#nFxjz
Historia właściwa. Mąż ostatnie miesiące mieszkał z matką, która z początku nie do końca rozumiała, jak bardzo alkohol rządzi jego życiem. Kiedy do niej dotarło postawiła mu warunek - leczysz się albo wynocha. Wiedziała, że mimo wszystko nie życzę mu życia na dnie i sporadycznie dzwoniła streścić sytuację. Mąż nic nie wie i się nie dowie, bo my mieszkamy 30km dalej i go nie widujemy, ale matka mogłaby mieć duże nieprzyjemności z jego strony. Te kilka miesięcy zmieniło go jeszcze bardziej, teraz to typowy pijak i awanturnik, nieraz widziałam go na mieście z ręką w szynie czy podbitym okiem, jak jechałam na zakupy.
Wkurza mnie, że w pozwie do sądu nie mogłam napisać wszystkiego, czego się dowiedziałam. Wyniósł się od niej ponad miesiąc temu, zamieszkał u jakiejś dziewczyny. Spał u niej, znosił do niej rzeczy, był na co dzień z jej dziećmi. A o swoje nawet nie zapytał. Któregoś dnia wrócił... Nawalony prosił, żeby go wpuściła, bo tamta go wyrzuciła, nawet policja była.
Ani nie mam dowodów, ani jak ich zdobyć, nie chcę narażać jego matki, a on się nie przyzna...
powiedzialas, ze widywalas go pobitego, nastepnym razem rob foty
przeciez moglas go widziec na ulicy, zadna tajemnica, tym jego matce nie zaszkodzisz
a jesli tych fot troche bedzie, to dla sadu bedzie jasne, ze wdaje sie w bojki itp.
Zdobyłam nagranie ze sklepu jak odmawiają mu sprzedaży alkoholu i interweniuje ochrona.
a smsy? Jakas dalsza rodzina? Jego szef? Na pewno ktos cos widział.
No i jaki pozew? Rozwodowy? O alimenty? To tez zmienia postać rzeczy
Nie ma innej rodziny ani pracy. Nie znam jego towarzystwa, bo zmienił znajomych po naszym rozstaniu na takich jego pokroju. Co do interwencji policji, nie jest to pewna informacja.
A pozew poszedł o rozwód i ograniczenie władzy rodzicielskiej.
A ta kobieta ktora go wyrzuciła z domu? Może jej zaszedł za skórę tak bardzo że zgodzi się zeznawać? Jesli nie to pozostaje liczyć, że na rozprawie nie bedzie w stanie zachować pozorow normalności.
Wiem, nie nie chcesz narażać teściowej, ale jak z nią porozmawiasz to moze ona będzie w stanie Ci jakos pomoc. Nie twierdzę, że zgodzi się zeznawać, ale moze da namiar na jakiegoś świadka?
A czy on w ogole jest zainteresowany ojcostwem?
Nie znam tej kobiety. Jego matka mi nie pomoże bo sama już niewiele wie. Córka mało go obchodzi, od ponad miesiąca ojca nie widziała. Jego podejście jest takie, że jeśli nie wrócę, to nie ma dla kogo się leczyć więc...
Może detektyw jakoś by pomógł? Zdobylabys dowody i jednocześnie matka tego... faceta byłaby "czysta"
Z tego co wiem nie ma w moim mieście detektywa. A nawet gdyby był, to mnie nie stać za bardzo.
dawaj jeszcze o alimenty z zabezpieczeniem
bazienka alimenty już załatwione, teraz trzeba odczekać żeby poszedł wniosek do komornika
Zainstaluj mu pluskwe, ale taka sztuczna bo prawdziwe juz pewnie ma.
Musisz zdobyc świadków, nic innego nie pomoże. Przykro mi