Mój syn ma pięć lat i ostatnio po raz pierwszy w życiu był na weselu ze mną. Takim klasycznym, polskim, z tańcami, wódką i wąsatym wodzirejem. Potańcował trochę z dwójką rówieśników i padł szybciej niż pierwszy pijany wujek. Wrażeń było jednak co niemiara, więc małolat długo przeżywał tę imprezę. Podśpiewywał sobie „Białego misia” w przedszkolu, a czasem podczas obiadu pukał nożem w szklankę, aby wygłosić toast.
W niedzielę byliśmy w kościele, jak zwykle. W momencie kiedy ksiądz podniósł w górę kielich z winem mszalnym, młody na całe gardło ryknął: „ZDROWIE WASZE W GARDŁO NASZE! RIBKA LUBI PŁYWAĆ! CHLUŚNIEM, BO UŚNIEM!”.
Dobrze, że ksiądz był wyluzowany i rozładował niezręczną ciszę uśmiechem i jowialnym: „Zdrowie gospodarza!”.
Dodaj anonimowe wyznanie
Hahaha... chciałbym zobaczyć miny ludzi w kościele. :D
Mohery miały mord w oczach🤣
Chciałabym to widzieć
Pewnie dużo dzieci raz na jakiś czas robi takie przypały, ale fajnie, że ksiądz wyluzowany :) Więc będzie sympatyczna historia do opowiadania rodzinie.
Mi rodzice do tej pory wypominają, jak co całym dniu na plaży , gdzie przechadzają się panowie podśpiewujący sobie pioseneczki o kukurydzy, czy jagodziankach wzmagających popędy seksualne, w restauracji zaczęłam je śpiewać, bo mi się nudziło :D
Dużo zdążył wykrzyczeć, zanim rodzice go uciszyli.
Kto w Polsce stuka w szklankę przed toastem xd jeszcze się nie spotkałam xd
A ministranci wstali i zaczęli bić brawo, a później wszyscy utworzyli pięknego wężyka przez cały kościół przy akompaniamencie Rysia Rynkowskiego...
Moja 2,5 roczna córka na 1 listopada przy grobowcu zaczęła śpiewać "Sto lat"
Ksiądz zareagował w dechę. W pierwszym momencie pomyślałam, że to nie przystoi w takim momencie, ale jednak nie. Jednak powiedział wszystko, jak należy :)
Musiałem sprawdzić co to znaczy jowialny
dlaczego dzieci nie powinno sie zabierac na wesele, argument 1
Idąc tym tokiem myślenia, najlepiej zamknąć dziecko w domu do 18 roku życia, bo przecież dziwne czy głupie teksty, które później będzie powtarzać, może usłyszeć wszędzie, nawet w przedszkolu, na placu zabaw czy w sklepie. I broń borze żeby w tym domu nie oglądało telewizji, nie miało dostępu do internetu. Niech się gówniarz tylko uczy i nie więcej.
Nie może też słuchać, co rodzice mówią, bo a nuż któremuś się wymsknie coś głupiego albo wulgarnego... w ogóle nie powinien z nikim rozmawiać.
A najlepiej, aby w tym czasie był w stanie hibernacji, aby jego rówieśnicy (ich zachowania) nie doprowadziły do degeneracji
nie, ale nie uwazam, by dla MALYCH DZIECI odpowiednia byla impreza, ana ktorej alkohol leje sie strumieniami, a ludzi epo pijaku traca hamulce- nawet jesli matka laskawie sie takim dzieckiem zajmie, to dzieciak sie naoglada i naslucha "odpowiednich? wzorcow
masz racje, to powinna być strefa bez dzieci. Komentami matek się nie przejmuj. Wesele , zwłaszcza nasze przaśne polskie, to impreza dla dorosłych.
Sama swoje wesele na pewno zrobię bez dzieci, ale tylko dlatego, że za dziećmi nie przepadam. Nie uważam natomiast, by przykład z wesela był dobrym argumentem, dlaczego na wesele nie powinno się zabierać dzieci. To zależy tylko od młodych. Sama za dzieciaka byłam na wielu weselach i nie wyrosłam na żadną patologię.
Moja siostra, jak była malutka, to na każde wspomnienie o winie zaczynała śpiewać "sto lat".
Chciałabym żartować, ale niestety XD