Nauczycielka była trochę zmieszana tą rozmową, ale w końcu wyjawiła, że nasz syn powiedział jej, że jego brat, Kuba, jest przez nas zmuszany do siedzenia w garażu, spania na podłodze, nie pozwalamy mu korzystać z toalety, je z podłogi i często nie jest wpuszczany do domu.
Kuba to nasz pies.
Dodaj anonimowe wyznanie
Brawa dla nauczycielki, że reaguje :) a wyjaśnić było chyba bez problemu :)
Serio uważacie, że to prawidłowa reakcja? Pomyślcie teraz co by było gdyby to była prawda. Jak kolwiek absurdalnie to nie brzmi, takie rzeczy naprawdę się zdarzają. (Poczytajcie na przykład o sprawie dzieci z Kurim, jedno chodziło do szkoły, a drugie żyło w piwniczce pod schodami w niewyobrazalnych warunkach). I co by się stało gdyby ten starszy brat zwierzył się nauczyciele, a ta wezwałaby psychopatyczną matkę? Myślicie, że matka z uśmiechem przyznałaby się nauczycielce, że znęca się nad synami? Ja rozumiem, jeszcze, że nauczycielka nie potraktowała słów dziecka poważnie, bo chłopak miałby poprostu niesamowitą wyobraźnię, tylko po co wtedy interwencja rodziców. A gdyby coś takiego jednak okazało się prawdą prawdopodobnie tylko pogorszyloby sytuację.
Myślę że to jeden z powodów, dla których nie powinno się nazywać zwierząt imionami ludzi.
To jakie są inne powody?
Na przykład taki, że gdy wołasz psa na ulicy, może się do Ciebie zlecieć chmara ludzi o tym samym imieniu.
Myślę, że wystarczy mieć mądrzejsze dziecko, żeby uniknąć takich problemów. PS Mój kot o ludzkim imieniu pozdrawia.
@Anonwho w takim razie też trzeba uważać nazywajac dziecko? Żeby nikt w okolicy nie miał takiego samego, bo zawolasz na ulicy, placu zabaw i zleci się chmara obcych dzieci..
Myślę, że jak każdy może nazywać sobie swoje zwierzę jak mu się podoba
Nalli, mój komentarz miał być bardziej w ironicznym tonie, niż na poważnie (mogłem to jakoś zaznaczyć), bo pamietam, jak pod innym wyznaniem, już dawno temu, była dyskusja, że nazywanie zwierzęcia ludzkim imieniem niesie właśnie takie ryzyko.
Sam nazwałem psa ludzkim imieniem, dość rzadkim, ale jednak i nie widzę w tym nic złego ani głupiego.
Tak samo nie powinno się dawać dzieciom psich imion np Sara, Diana, Kajtek
Diana to nie jest psie imię tylko imię rzymskiej bogini łowów, Kajtek to imię
jak już dla bociana - była taka bajka, a Sara to imię dla psa. W Ameryce co normalne imię jednak u nas dość rzadkie i znam kilka osób co nazwały tak psa, ale żadnego polskiego dziecka o taki imieniu.
Dark Ty ignorancie, Sara to żydowskie imię. Wątpię ze "dla psa".
Kiedyś jak byłem mały miałem psa, nazywał się Bożydar
Przekopiowane z internetu. Czytałam to już z 10 razy -,-
Czytałam to bardzo dawno.
Ale może po prostu widziałam w niezweryfikowanych, i leżało tam miesiącami xD
Pewnie mu się przykro zrobiło skoro trzymacie go w garażu, często nie wpuszczacie do domu i w dodatku śpi na ziemi;/
Skopiowany internetowy żart. Nie ma dziś NIC innego w poczekalni?
Dłuższego, jednego zdania nie szło napisać?
Gdzieś już to czytałam. Wieki temu.
po.co bylo nazywax psa ludzkim imieniem
idiotyzm
Jak miałam jakieś 5 lat umarł mój pies (co bardzo przeżyłam), i kiedy poszłam do przedszkola powiedziałam, że moja siostra umarła (babcia do dzisiaj mi to wypomina)