#nAS5Y

Pewnego styczniowego poranka szłam właśnie na praktyki do hotelu oddalonego jakieś 15 minut na piechotę od mojego domu, było zimno jak cholera, bo około -15 stopni, po drodze mijałam przedszkole i była to akurat pora, gdzie rodzice odprowadzali tam swoje pociechy. Przed wejściem zauważyłam przywiązanego psa, stary amstaf, strasznie się trząsł, zaniepokoiło mnie to, że ktoś na taki mróz zabiera psa i zostawia go choćby na chwilę bez opieki, ale dałam spokój, bo zapewne właściciel zaraz po niego wyjdzie.

Po 8 godzinach odbębnionych praktyk wracam tą samą trasą, temperatura nadal dawała w kość, więc jak najszybciej chciałam się znaleźć w domu. Docieram do ulicy, na której znajduje się wyżej wspominane przedszkole, moim oczom ukazuje się ten sam trzęsący się pies, w tym samym miejscu. Pierwsze co to spanikowałam, ale chwilę potem zaczęłam działać. Zabrałam psa do pobliskiej bramy, akurat była ogrzewana. Telefon do mamy i przedstawiam jej sytuację, ona też się przejęła losem psa i zapewniła, że zaraz przyjdzie.

Czekam dłuższą chwilę, po czym wychodzę sprawdzić co z mamą. Stała przed wejściem do przedszkola z jakimś panem, pan okazał się być właścicielem psa. Miałam go już zjechać, że w taki mróz na tyle godzin psa zostawił, ale się okazało, że pan rano szedł zaprowadzić dziecko do przedszkola i przy okazji zabrał psa na spacer i to samo zrobił przy odbieraniu dzieciaka. Było mi tak strasznie wstyd... Chciałam dobrze, a wyszło jak zawsze.
fokabezoka Odpowiedz

Lepsza taka reakcja niż zadna :)

KrolAnonimowych Odpowiedz

Dobrze, ze zareagowałas. Pewnie byś miała wyrzuty sumienia, gdybys nic nie zrobiła, a idąc następnego dnia na praktyki zobaczyła zamarzniętego psa.

indianka Odpowiedz

Dobrze, że zareagowałaś! Ludzie często nie reagują i różnie się to kończy. Tak trzymaj :)

karmatosuka Odpowiedz

Chciałaś dobrze i wyszło dobrze. Gdybyś nie zareagowała, a okazałoby się, że pies nie ma właściciela tylko ktoś go porzucił pod przedszkolem to z pewnością nie przeżyłby nocy na mrozie.

Pelhali Odpowiedz

Ja bym się ucieszyła gdyby ktoś tak przypadkiem uratował mojego psa. Wiedziałabym, że ludzie nie są obojętni :D

Florekamorek Odpowiedz

Bardzo dobrze postąpiłaś! Miałabyś wyrzuty sumienia gdyby się okazało, że ten pies zamarzł. Oby więcej takich ludzi!

karetka Odpowiedz

Też ostatnio babce psa prawie spod domu zawinęłam. Patrzę a przy trasie biega pies, więc biorę go do samochodu. Przenocowałam i następnego dnia podjechałam do fundacji, sprawdzili mi chip. Okazało się, że pies biegał może z 500 metrów od domu. Chciałam dobrze... Gdybym psa nie ruszyła to pewnie sam by sobie wrócił.

lahierba

Nawet gdybyś wiedziała, że jest koło domu, to taka reakcja byłaby słuszna. Może właścicielom wybiło to z głowy puszczanie psa samopas, oby.

karolyfel Odpowiedz

Zrobiłaś bardzo dobrze. Nie masz sobie nic do zarzucenia.

Lewkonja Odpowiedz

Skąd moglas wiedzieć... Ale zareagowałas dobrze.

Aliccjaa Odpowiedz

Jaki tam wstyd, dziewczyno super zareagowałaś, skąd miałaś wiedzieć jak jest

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie