Dzień Ojca - jak na kochaną córeczkę przystało, złożyłam życzenia i końcówka dnia zapowiadała się dobrze. Niestety jednak do czasu, kiedy do kuchni weszła moja kocica. Jako, że nadmiernie wylizywała w ostatnim czasie łapkę to zrobiła się łysa w jednym miejscu. Żartobliwie chciałam rzucić: "Co tam łysa łapko?" - i zgarnąć ją na ręce.
Tymczasem jednak z szerokim uśmiechem wypaliłam: "Co tam łysa pałko?", na co mój łysy ojciec zapowietrzył się, a mama zakrztusiła się ze śmiechu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ile miałaś wtedy lat?