#mx61S
Uwielbiam saunę i cholernie cieszę się, że w moim mieście jest porządne miejsce, gdzie mogę się obficie wypocić. Kto w saunie był, ten wie jak to wygląda. Najczęściej jest to duża, wysoka sala pełna natrysków, biczów wodnych i drzwi, które prowadzą do wybranych atrakcji. Jest wszystko - od sauny suchej przez parową, aż do klasycznej, fińskiej altanki śmierci.
Naczelna zasada jest taka, że jedyne, co można ze sobą mieć to ręczniczek, którym owija się człowiek w pasie. Ręcznik jednak należy zdjąć przed wejściem do sauny. Wiele ludzi paraduje jednak cały czas nago.
Niedawno w głównej sali zainstalowany został taki długi, wąski zbiornik, do którego może wejść tylko jedna osoba. Wypełniony jest on kur#wsko zimną wodą zmieszaną z kawałkami lodu. Zabawa dla prawdziwych kozaków. Trudno się więc dziwić, że miejsce to okupowane jest przez miłośników taplania się w przeręblach, którzy zanurzają się w tej arktycznej zupie na parę sekund, a następnie z krzykiem wyskakują z wody.
Pewnego dnia wchodzę sobie do głównej sali i owinąwszy się ręczniczkiem, idę w stronę pryszniców. Nagle jednak widzę przed sobą moją serdeczną koleżankę. Dziewczynę, która odkąd pamiętam bardzo mnie pociągała i mimo że traktuję ją jak dobrego ziomka, to zawsze zwracałem uwagę na jej ponętne kształty. No i teraz stoi przede mną, taka jak ją pan Bóg stworzył. Ucieszyła się na mój widok i dała buzi w policzek (przy okazji rozpłaszczając na mnie swój wielki, miękki cycuszek).
Poczułem, że coś mi pod ręczniczkiem drgnęło... i rośnie w zastraszającym tempie. Jeszcze parę chwil i cała sauna zobaczy, że jakiś typ dostał potężnego wzwodu na widok gołej baby. Mogiła!
Starając się prowadzić normalną rozmowę, szybko oceniłem sytuację. Kiedy moja naga koleżanka odwróciła się na moment, aby nalać sobie do kubeczka wody, ja ściągnąłem ręcznik i wskoczyłem do zbiornika.
Mój ołówek przestał rosnąć. Ba, zaczął się kurczyć. Teraz byłem w jeszcze większej kropce. Koleżanka stała cały czas przy basenie i mówiła do mnie. Ja tymczasem siniałem z zimna robiąc jednocześnie minę twardziela, który tego typu kąpiele bierze codziennie przed śniadaniem. Bałem się wyjść z wody, bo wiedziałem, że po takim zabiegu mój pindol osiągnął już wymiar fistaszka, a nie chciałem zostać źle oceniony przez koleżankę.
Z opresji wyciągnęli mnie jacyś grubi kolesie, którzy podeszli do zbiornika i z nieukrywanym podziwem pogratulowali wytrzymałości. Siedziałem już w tym lodzie parę ładnych minut. Zrobiło się małe zamieszanie, a koleżanka gdzieś się zmyła. Bezpiecznie wyszedłem z tego lodowego piekła. Poznałem fajnych ludzi, którzy namówili mnie na dołączenie do klubu morsów.
Gdyby tylko wiedzieli, czemu wlazłem do tego cholernego zbiornika...
Nie miałabym odwagi paradować tak nago 😮 historia jak najbardziej pozytywna
Członkostwo w klubie morsow to jednak niewielka cena za uratowanie męskiego honoru :D
Kobiety to mają łatwiej :P nawet jak je facet podnieca to łatwo to ukryć nawet nago :P
Tak, "zwłaszcza" jak z podniecenia śluz cieknie i oblepia uda
Dziwi mnie, że nie ma podziału na męską i damską oraz to, że ktokolwiek rzeczywiście stosuje się do tego, że trzeba być nago.
w niektórych saunach po prostu trzeba być nago. jest tzw. "strefa nagości".
Odwiedzając saunę godzisz się na jej regulamin - który jest egzekwowany
Gdzie w Polsce są sauny koedukacyjne w których paraduje się nago? Nie słyszałam o nich
Np w Białce Tatrzańskiej
A co? Chcesz popodglądać? :D
no pewnie, po to pytam :D
Chociażby wrocławskie Saunarium.
Aqua lublin, sam tam chodzę i polecam
W czeladzi jest dość znana i duża
sopot :/
Lublin, w strefie saun na basenie miejskim - Aqua Lublin
U mnie w saunie wszyscy siedzą owinieci ręcznikami, nie spotkałem się nigdy żeby ktoś siedział całkiem nago
Zapewne się po prostu wstydzą. Ogólnie w saunie najlepiej być nago
I właśnie dlatego ja chadzam do sauny jedynie we wtorki, bo to dzień dla kobiet.
Niedawno otworzyli na terenie saunarium niewielki basen.
Nie macie pojęcia, jaka to frajda pływać na golaska.
Jakby był dzień tylko dla mężczyzn, to byłby kwiiiik feminazistek.
Jedno z fajniejszych wyznań! :D
Zara... Najpierw nie chciałeś, żeby ktokolwiek oglądał Twój wzwód, a potem nie chciałeś, by ktokolwiek zobaczył zaledwie fistaszka...? Faceci to mają problemy...
Serio? Ja też nie chciałabym, żeby ludzie mogli ze mnie czytać intymne przeżycia jak z otwartej księgi. Natomiast moment po podmarznieciu był dla autora tylko o tyle krępujący, że mógł się wydawać dziewczynie, na której chciał zwrócić dobre wrażenie, mniej atrakcyjny niż chciał. To chyba jest zrozumiałe, że w takiej sytuacji chcemy się prezentować jak najlepiej.
Domandatiwa
To jest zrozumiałe, jeśli uważamy tą drugą osobę za durną. Bo ta jego znajoma musiałaby być idiotką, żeby nie wiedzieć, że penis się kurczy w zimnym.
Fajnie napisane! Podziwiam za wytrwałość. Humor poprawiony i wyznanie trafia do ulubionych :-D