#mrt8y

Miałem jakieś 8... może 10 lat. Byłem z ojcem na Mazurach na jakichś regatach z jego pracy. Sytuacja ta miała miejsce w takim małym porcie, a właściwie pomoście. 

Wiadomo jak to jest na żaglach. Przy pomoście piwo leje się strumieniem. Kilku kolegów ojca, w tym jeden z naszej łódki, poprosiło abym im podał trzy piwa z naszego schowka. Akurat było po dość mocnym deszczu, więc poślizgnąłem się na deskach i wpadłem do wody, tracąc przy okazji jedno piwo, ale dwa które mi zostały dzielnie trzymałem w wyciągniętych do góry rękach...

Pomoc przybyła od razu, ale nie do mnie. Ratowali piwa. Próbowałem się ich trzymać by wyciągnęli i mnie przy okazji, ale dostałem po łapach od kogoś. Jak ojciec zobaczył, że jestem w wodzie szybko mnie wyciągnął. Gdy ktoś mu opowiedział, co się stało, to wkurzony podszedł do kolesia, który zabierał mi piwa z rąk. Najpierw zapytał się go, czy ma jakiś telefon albo coś w kieszeniach. Zaraz po odpowiedzi przeczącej wepchnął go do wody. Od tamtej nie prosili mnie, bym podawał piwa a ten facet był wyjątkowo czujny w obecności mojego taty.
mikax Odpowiedz

Jak można ratować piwa a nie dziecko -,-

lukwbuzi Odpowiedz

twój ojciec to mądry gość dobrze mu zrobił, co za człowiek ratuje piwo zamiast dziecka

xyzzyx Odpowiedz

Ja jak byłam mała też bardzo często na żaglach bywałam. Przycumowaliśmy do pomostu, a ja zadowolona (8 - 9 lat) pobiegłam do sklepu. Kupiłam sobie loda i puszkę Coli, radośnie biegłam po pomoście, nagle się potknęłam i wleciałam do wody. Na szczęście woda sięgała mi maksymalnie do ramion, ale ręce miałam uniesione hen hen wysoko żeby ratować loda i colę. Bardzo zabawny odruch z tymi rękoma, które uciekają w górę przy takich sytuacjach :D

americandream Odpowiedz

Co za bezduszny pajac... ?

Bardzo dobrze, że Twój tata tak postąpił.

kuba10357110 Odpowiedz

przeczytałem "pornosie" zamiast "pomoście" ??

hahaha

głodnemu chleb na myśli :D

Mydzia

Nie każdy głodny jeść to samo musi :D

catalinaa

Hm ja na początku też... ;;

ZgnileZloto12

Głodny głodnemu wypomni

pipppipp Odpowiedz

Ale debil

daabria Odpowiedz

Wrzuciłabym do wody też jego piwa żeby się utopiły, a on razem z nimi.

Nfika Odpowiedz

Ja na miejscu twojego taty rzuciłabym do wody też telefon tego kolesia ;)

TheMirek

,,Najpierw zapytał się go, czy ma jakiś telefon albo coś w kieszeniach. Zaraz po odpowiedzi przeczącej (...)'' - czyli telefonu przy sobie nie miał ;)

FunGirl Odpowiedz

Nie żal mi gościa -_-

Dodaj anonimowe wyznanie