#moGyT

Może być trochę chaotyczne, ale muszę to z siebie wyrzucić.

Jestem uczennicą 2 klasy liceum i bardzo męczy mnie życie. Siedzę w szkole po 8 godzin dziennie, mam mega mało czasu dla siebie. Moja klasa jest jakaś aspołeczna i urwana z choinki. Same puste lale bez żadnych ambicji, chłopcy też jacyś nie w sosie, klasowe kujony i fałszywce. Denerwuje mnie to, że przez mój wiek jestem traktowana przez każdego jak debil i ktoś drugiej kategorii, którym można do woli pomiatać i upokarzać. Moja starsza siostra mówi, że mam namiastkę dorosłego życia. A najsmutniejsze jest to, że prawdopodobnie ma rację...

Czasami żałuję, że mam beznadziejne życie. Zdychają we mnie resztki chęci do czegokolwiek. Chodzę przemęczona i podirytowana, wczoraj w nocy ryczałam do poduszki. Nikt mnie nie rozumie, nie liczy się ze mną. Czyżby to była ta mityczna dorosłość? Poddaję się. Czasami zazdroszczę tym wszystkim dzieciakom bogatych starych, które mają życie jak z bajki.
ad13 Odpowiedz

Nie, to jest mityczne dorastanie i ten mityczny wiek, w którym masa ludzi ma podobnie zjazdowe odczucia, spadek mocy i ponure przemyślenia. Jak przypomnę sobie siebie w tym wieku, to do dziś uważam, że to był najbardziej denny okres w moim życiu, właśnie przez te hormonalne zaćmienia umysłu.
Na szkolnej klasie świat się nie kończy, z tymi ludźmi łączy Cię tylko przypadek i nawet jeżeli tak zostanie, nie musi to w niczym przeszkadzać. Poszukaj znajomych poza nią, to może jakichś normalniejszych znajdziesz. I wcale się nie zgadzam, że tak ma być już zawsze i dorosłość to masakra, przebywanie codziennie z jakimiś niedorobionymi jednostkami i kołchoz. Owszem, jak ktoś tak sobie życie ułoży, to będzie mieć kołchoz. Ale da się inaczej i można inaczej, jeżeli się nad tym odpowiednio popracuje. Można robić to, co lubi (kocha) się robić i żyć tak, jak chce się żyć, ale to wymaga siły i charakteru.
To piszę jako osoba duuużo starsza i wyjątkowo zadowolona ze swojego dorosłego życia :).

ad13

tetrahydrokannabinol, czyli nie jest źle - naprawdę nie ma nic złego w tym, że nie nadaje się na tych samych falach, co większość osób. A może to i nawet lepiej, dlatego, że niestety ale większość jest hmm... jakby to ująć, lekko lewa. Tak naprawdę wystarczy nawet jedna, czy parę osób, z którymi ma się tę prawdziwą więź.
Najważniejsze, że masz plan na siebie, na tym się skupiaj, na pracy nad sobą. I pamiętaj, nawet jeżeli bywa ciężko, to tylko jakiś etap, krok na drodze do celu - nie będzie trwał w nieskończoność. To jak inwestycja, jak zapłata za to, co kiedyś uda Ci się osiągnąć :)

agathe

Tak naprawdę to mało kto dogaduje się z całą klasą. Jeżeli masz z kim rozmawiać, a nawet masz przyjaciół, to moim zdaniem wszystko jest w porządku

Dragomir

Ooo, zawsze możesz zrobić lodzika wuefiście.

Carrion

@Dragomir To Cię bawi?

UmbrieI

@Carrion Zapewne nie, bo to trochę zboczone ;)

Karboksyhemoglobina

Co bawi Dragomira? Pewnie wyznanie autorki o tym jak robila loda wiefiscie i zostala na tym przylapana.

Karboksyhemoglobina

^pdzNX

bazienka

podejrzewam, ze to wyznanie to byl jakis mokry sen gimnazjalistki, bo inaczej raczej by sie rozeszlo...

Karboksyhemoglobina

Też tak myśle ale przez to wyznanie nie potrafie wziąć autorki na powaznie. Ciągle mam wrazenie ze to trol.

JoseLuisDiez Odpowiedz

Jeżeli w tym wieku już męczy cię życie, to pocieszę cię, to co masz teraz to luzik w porównaniu do dorosłości.

ad13

Mnie bardziej męczyło życie w liceum, niż w dorosłości. I nie wiem, czy taki ze mnie wyjątek od reguły, czy komentujący tutaj przede mną (sztuk dwie) mieli pecha.

Wtorek09

Haha, no w tym kraju to nigdy nie można ponarzekać.
Powiesz, że Ci źle, to zaraz ktoś Ci powie, że „eee, wymyślasz, jak będziesz mieć dziecko, to zobaczysz”. Jak już masz dziecko, to „przy jednym to jest relaks, będziesz mieć dwójkę, to zobaczysz”.

Na co człowiek by nie narzekał i czego nie osiągnął, zawsze się znajdzie jakaś baba, która ma jedno dziecko więcej i myśli, że nikt inny nie ma prawa uskarżać się na życie 😁
Nie da się porównywać zmęczenia różnych ludzi, bo każdy ma inną wytrzymałość.

bezdomna

Ja też zawsze słyszałam od starszych te teksty o dorosłości, a prawda jest taka, że w porównaniu do młodości, moje dorosłe życie jest zajebiste.
Może dlatego, że poza pracą nie mam właściwie żadnych obowiązków. Brak męża, dzieci, brak problemów. Jak jestem zmęczona, to mogę iść spać po pracy i spać aż do kolejnego dnia rano. Jak nie chce mi się gotować, to zamówię jedzenie. Jak nie chce mi się sprzątać, to jest lekki bałagan i też spoko. Zarabiam wystarczająco, by nie martwić się rachunkami i jedzeniem. Pewnie mogłabym sobie znaleźć jakiś powód do narzekania, w końcu nie stać mnie na willę z basenem, ani obecnie nawet na jakieś super zajebiste wakacje, ale wolę cieszyć się z tego co mam.

bezdomna

W sumie miałam wtedy faceta i byłam w długoletnim związku, nie pamiętam czemu napisałam o mężu, pewnie z powodów anonimowych :)

KochamKaczki2

A ja wolę dorosłość i chodzić do pracy. Mam własne pieniądze, popołudniami nie muszę myśleć o żadnych egzaminach, pracy domowej, sesji. Praca też szybciej leci niż siedzenie na lekcjach i wykładach, wypełniam sobie na luzie tabelki w Excelu słuchając muzyki i audiobooków i zanim się obejrzę jest 16:00.

nicola69 Odpowiedz

Co ja ci poradzę młoda. Twoja siostra ma 100% rację. Twoje życie od teraz będzie tak wyglądać już na zawsze, a 8 godzin w szkole z niezbyt polotnymi ludźmi zamienisz na 8 godzin w pracy z szefem-idiotą i bystrymi jak woda w kiblu współpracownikami.

A tak na serio: chyba każdy z nas ma przerąbane w życiu. A już na pewno każdemu przychodzi moment, w którym dociera do nas smutna rzeczywistość. Póki co jesteś jeszcze bardzo młoda. Korzystaj z liceum, to jeden z najlepszych okresów w życiu :). I nie dawaj sobą pomiatać, bo w dorosłym życiu każdy wejdzie Ci na głowę. Jak byłam w liceum też siedziałam po tyle w szkole + jeszcze 2 godziny w domu nad książkami :). Olej niematuralne przedmioty, a podstawowe częściowo. naucz się asertywności i nie bój się walczyć o swoje. I pamiętaj: nic w życiu nie jest tak, jakbyśmy chcieli :D

Buziaczki, starsza koleżanka

ad13

No patrz... mam dokładnie odwrotne doświadczenia :D

Jawiem1210 Odpowiedz

Moje liceum wyglądało tak samo, a gdy poszłam na studia doznałam ciężkiego szoku, bo chociaż rówieśnicy nadal byli debilami, to nauczyciele akademiccy traktowali nas naprawdę z szacunkiem. Serio do momentu pójścia na studia nie doznałam tego jak to jest być szanowanym jako człowiek przez kogoś kto jest niby nad Tobą. W dalszym życiu, w sensie w pracy, to masz tyle szacunku od ludzi, ile sobie wywalczysz.

tramwajowe

@Jawiem1210 W punkt!

hyde989

O, coś nowego. Co to za uczelnia? Przecież właśnie z tego się śmieją, że uczelnia to miejsce gdzie każdemu studentowi mówią przez "pan" a traktują jak śmiecia.

tramwajowe Odpowiedz

Tak sobie myślę: osiem godzin dziennie w towarzystwie ludzi których nie lubisz - to jest przedsmak pracy :-)
Tak, jeśli trafisz do korpo biura z przypadkowymi ludźmi. (tak miałem na call center)
Ale niekoniecznie. Bo jeśli pójdziesz na studia to tam będziesz przede wszystkim spędzać czas z tymi, których lubisz.
A to jaką będziesz mieć pracę to zależy od Twoich predyspozycji. Ja pracuje z ludźmi których w większości lubię, bo mam już konkretny zawód. Więc otaczają mnie ludzie którzy mają podobne zainteresowania.

Zmęczenie i płacz (obniżony nastrój) są normalnie w Twoim wieku. Ale nie zaszkodzi zrobić badań krwi jeśli masz się z tym poczuć bezpieczniej.

Podsumowując - to wszystko jest raczej przejściowe.

tramwajowe

Jeszcze co do zmęczenia- przecież są pierwsze tygodnie zwiększonego wysiłku po bardzo długiej przerwie! To absolutnie normalne że po powrocie ze szkoły nie masz na nic sił i ochoty. Daj sobie jeszcze z trzy, cztery tygodnie, będzie lżej.

Roslinozernaroslina Odpowiedz

Uwierz, że 99,99% nastolatków przeżywa to samo, co Ty. Niezależnie czy są bogaci, czy biedni, czy byli nastolatkami sto lat temu czy dziś. Po prostu taki etap. Minie.

Ambra Odpowiedz

A później idziesz do pracy i się okazuje że siedzisz już nie 8 godzin lekcyjnych tylko normalnych, a to i tak dobrze. W mojej branży często trzeba zostawać dłużej, do tego dużo delegacji. Na myśl o zawaleniu jakiejś kartkówki, sprawdzianu, chce mi się śmiać. Bo to było NIC w porównaniu w tego co mogę obecnie zawalić 😅.
No i czas przyspieszył.
Dlatego rada, obejrzyj kilka sezonów jakiś seriali na Netflixie na polskimi, idź na piwo z tymi kujonami, wykorzystaj ten czas...

Smutnabula Odpowiedz

Po pierwsze nikt nie ma życia jak z bajki. Każdy przeżywa jakieś problemy. Po prostu nie zawsze to widać.
Po drugie to że nie masz znajomych w klasie nie znaczy że nie możesz mieć ich poza nią. Pominę to jak bardzo patrzysz na nich z góry bo mnie to przeraża.
Po trzecie nie ważne co jesteś jeszcze w wieku dojrzewania i takie stany i uczucia są normalne. Zazwyczaj bywa tak że problemy w tym wieku są mniej męczące niż w dorosłości i warto to docenić. Choć nie zawsze tak jest.
Na koniec powiem ci że wiele zależy od nastawienia. Jeśli będziesz szła w dorosłość z takim jak teraz to nie będzie szczególnie przyjemne. Może pora zastanowić się nad sobą i poszukać rozwiązań które trochę zmienią twoją rzeczywistość. Bo samym narzekaniem nic nie zdziałasz.
Powodzenia.

yo77 Odpowiedz

Zobaczysz co będzie jak zaczniesz pracę, to już może nie być tylko 8 godzin :D powodzenia. Życie jak w bajce nie istnieje, życie tworzymy w swoich głowach

Ciuchcia

Albo wręcz przeciwnie - tylko 8 godzin i tyle, a w szkole jest praca domowa, są klasówki, projekty... ;)

zupazkosci Odpowiedz

Dzieciaki z bogatych domów nie mają często lekko. Znam tzm bogatą patologię. To znaczy ojciec chleje matka ma wszystkich w dupie a dzieci żyją będą totalnie zaniedbane. Tylko maja kase tym różnią się o d innych. Znam wiele osób z bogatych domów i z depresją. A co do Ciebie to po pierwsze za bardzo marudzisz. Dorosłe życie jest gorsze, chociaż ja nie lubiłam szkoły. Radzę Ci iść do psychologa. Myślę, że jesteś totalnie zaniedbana i dlatego masz takie zjazdy. Po trzecie możesz zmienic szkołę. I postawić na swoim nie słuchając się innych. No i ostatni punkt. Będzie Ci łatwiej jak znajdziesz jakąś pasję. Jak ja znajdziesz to się zatracisz i zapomnisz o problemach w szkole. Pieniądze nie maja tu znaczenia

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie