#moGdE
Kiedy miałem urodziny, miłość mojego życia, wiedząc, że jestem starym metalowcem lubiącym klasyczne kapele związane z tym gatunkiem muzyki, podarowała mi zakupioną na AliExpresie koszulkę zespołu AB/CD! Nie chcąc sprawić przykrości mojej ukochanej, przez parę miesięcy dumnie poradowałem w tym cholerstwie, skazując się tym samym na ataki śmiechu ze strony moich kolegów.
To się, psia mać, nazywa poświecenie w imię miłości!
Dlaczego ataki śmiechu? Koszulka ab/cd jest fantastycznie ironiczna
@dotkom Kurcze, miałem taką i nosiłem ją z przyjemnością. Ale faktycznie nie każdy łapał ironię.
Fakt, ja chcę koszulkę gdzie zamiast puma będzie "pumba" i guziec.
Ekoniks też mi się marzy :D cudo.
O to to^ Całkiem fajne są takie błyskotliwe żarciki albo nawiązania na muzycznych koszulkach. Sama jestem fanką wszelkich wariacji nadruku z okładką Unknown Pleasures Joy Division, np. z podpisem "what is this / I've seen it on tumblr" xD Albo szeroka paleta parodii Goo od Sonic Youth z przeróżnymi memicznymi tekstami i postaciami z popkultury xD
AB/CD to bym sama nosiła
Lepiej AT/CG
(Adenina-tymina/cytozyna-guanina)
Żadne poświęcenie tylko przyklepanie ignorancji żony... Mogła się upewnić czy to na pewno to... Aż w oczy kłuje takie zachowanie.
Jeśli nosiłbyś to jako wariacje na temat AC/DC, bo zapewne taką kapelę miała na myśli twoja żona, i nosiłbyś to jako lekki żart,to spoko, ale jak się domyślamy, twoja żona jest kompletna ignorantką i kretynką i nie ma się czym chwalić, że utwierdzasz ją w jej głupocie. Nie wysiliła się nawet na tyle, żeby sprawdzić jak nazywa się jedna z kultowych kapel (no już nawet nie chcę pytać, czego ta larwa słucha, skoro nawet nie kojarzy AC/DC), zamówiła chamską podróbę i badziew, nie przejęła się tym jak się będziesz w tym czuł. W rewanżu proponuję kupić jej biżuterię na bazarku za 10 zł, zobaczymy, czy będzie tak dumnie z tym chodzić i czy nie walnie focha. No, co? Nie jesteś jubilerem, nie musisz się znać.
Mogłeś podziękować za dobre chęci, ale uświadomić żonę. Teraz dalej będzie zamawiać plastikowy, wschodni badziew. Zresztą, nie wiem jak można aż tak nie dbać o jakość prezentu. Koszulka sama w sobie nie jest zła, ale nie jest tym co oboje chcieliście.
Na ali da się znaleźć mega dobre rzeczy w dobrych cenach ;) akurat Twoja dama miała fazę na najtańsze słabizny ;P
ja bym chodzila, spoko pastisz ;)