#mmCx3
Łóżeczko młodego stoi w naszej sypialni. Odkąd nauczył się sam z niego wychodzić uczyłam go, że to nic strasznego, że nie ma mnie w sypialni i nie ma powodu, żeby załączał swoją syrenę. Tak więc nawet jeśli w nocy oglądałam telewizję w innym pokoju czy przyjechali znajomi na grilla, nie było z nim większego problemu, gdyż po prostu po mnie przychodził.
Pewnego razu po obejrzeniu wieczorem filmu stwierdziłam, że czas się umyć i udać się w objęcia Morfeusza. W całym domu ciemno, jedyne światło dochodzi z łazienki. Jako że całe dnie spędzam z potworkami, przestałam zamykać się w łazience (pewnie większość rodziców to zrozumie).
To już ta godzina, gdzie myślenie zostaje wyłączone, wiec słabo kontaktuję co się wokół mnie dzieje. Resztki swojej świadomości skierowałam ku temu, żeby wytrzeć włosy ręcznikiem, przez długie włosy nie widziałam kompletnie nic wokół.
Zarzuciłam włosami do tyłu i w tej sekundzie zobaczyłam 10 cm od siebie wpatrzonego młodego. Mózg nie skumał co widzi, a więc z piskiem podskoczyłam i poczułam ciepło spływające po nogach.
Skubaniec bez wydania najmniejszego dźwięku przeszedł w ciemnościach sypialnię, pokój dzienny i kuchnię, żeby odnaleźć mnie w łazience.
Ja raz dostałam mini zawału przez córkę. Przebudziłam się w nocy wiec standardowo poszłam zobaczyć czy jest przykryta bo często się rozkopuje, gdy podeszłam to miała otwarte i patrzyła pusto przed siebie a mimo to spała. W półmroku to wyglądała jak z horroru
Brrr zawał na miejscu...
Matko, mój też tak kiedyś zrobił! Miał niecałe 2 miesiące, ja jeszcze w połogu, wstałam, bo się starszy kręcił, wracam do łóżka, patrzę do młodszego, a on z tymi oczami... Nie wiem, dlaczego, ale zaczęłam go szarpać, żeby się obudził. Potem do rana nie spałam, bo nie chciał zasnąć...
Jak się rozkopuje to pewnie jej gorąco. Nie uszczęśliwiajmy innych na siłę
nata moje dziecko najpierw się rozkopie a potem płacze ze jej zimno. Trzeba na takie sytuacje reagować. Dowiesz się jak będziesz rodzicem.
A skąd ta pewnosć, że nie jestem?
Pewnie nie będzie pamiętał. Ani widoków, ani sytuacji.
Ja też się przestraszyłam nie na żarty. Noc, cisza, wszyscy śpią, więc pomyślałam, że i na mnie pora. Poszłam do łazienki, wzięłam prysznic, przebrałam się i otwieram drzwi łazienki i zobaczyłam ciemną postać. Zaczęłam krzyczeć. Wystraszyłam się nie na żarty. Patrzę, a tu mój mąż stoi oparty o futrynę i cierpliwie czeka, aż opuszczę łazienkę.
Trochę jak z paranormal activity :)
Roczny chłopiec w ogóle nie myśli o takich sprawach i na pewno nic nie zapamiętał , nawet jakby cię zobaczył nago w czasie depilacji intymnej. Ale.już przy trzyletnim naprawdę trzeba bardzo uważać i się zamykać.
Ciesz się, że mu z dynki nie przywaliłaś, bo by się zdziwiło.
Uśmiałam się🤣
Wiesz, zgaduję że roczne dziecko nie jest na wysokości głowy autorki...ale oczywiście mogę się mylić
Jak mu opowiesz o sytuacji gdy będzie starszy, to jeszcze oboje będziecie z tego lać. xD