#mjprN
Było lato, cała rodzina akurat w rozjazdach, a on wrócił o 23 marząc tylko o łóżku. Jednak sąsiedzi z dołu, studenci, mieli dla niego inne plany - impreza trwała nieprzerwanie do godziny 5 rano, pomimo próśb i gróźb taty. Nie mając sił na wzywanie policji i tym podobne zabawy jakoś dotrwał do następnego ranka. W okolicach godziny 7, kiedy całe towarzystwo ucichło i zasnęło snem kamiennym, odwinął dywan, położył na płask na podłodze zestaw nagłaśniający - kilka wież i subwoofer - włączył magnetofon na cały regulator, po czym zamknął drzwi od mieszkania i udał się na spacer po osiedlu.
Kiedy wrócił pół godziny później przed drzwiami stała cała delegacja z mieszkania niżej pokornie prosząc o wyłącznie muzyki i przysięgając poprawę. Słowa dotrzymali.
Ogień zwalczaj ogniem!
Motto Szpadki i Mieczyka :D Mój syn uwielbia "Jeźdźców smoków":P no dobra, ja też:D
Oo tak! Ja również uwielbiam Jeźdźców;D Według mnie jeden z najciekawszych seriali animowanych, zawiera morały... no i sa smoki! :D
Mistrz :D
Kiedy byłam mała tak samo postępowaliśmy z moim sąsiadem który słuchał głośnej muzyki. Tyle że kanał był ustawiony na radio maryja. Więc za każdym razem kiedy sąsiad chciał posłuchać głośnej muzyki musiał słuchać kilku mszy pod rząd :)
Twój tato dobrze zrobił! Istnieje cos takiego jak cisza nocna i powinno sie tego przestrzegać. A tamci dostali nauczkę przynajmniej :)
Wydaje mi się, że to skuteczniejsza nauczka niż wizyta panów mundurowych;)
Dobrze im tak!
Tylko trzeba uważać bo cwani to sami imprezę zrobią a na ciebie doniosą.
Po 7 to już nie cisza nocna :p
Ale można też dostać za zakłócanie porządku dziennego czy coś tego typu. Koleś miał szczęście, ale czasami w taki sposób się z sąsiadami nie wygrywa.
Mistrzuu xD
Bo lekarze są SUPER!
Haha, najważniejsze, ze zadzialalo 👌