#meyI8

Byłam na swojej pierwszej dyskotece, na której spotkałam kolegę z pracy, który od dawna mi się podoba. Wiadomo... Stres jak jasna cholera, ale kilka drinków sprawiło, że stałam się bardziej odważna.

Poszliśmy na zewnątrz w przerwie muzyki razem na papierosa, a z papierosa na mały spacerek. Na spacerku się okazało, że nie tylko ja patrzę na niego inaczej niż na wszystkich, bo on też tak na mnie patrzy. No i w chwili ekscytacji zaczęliśmy się całować w dzikim szale... A że ściana niedaleko była, to zbliżyliśmy się do niej bardzo namiętnie.


Nasza namiętność nie trwała jednak zbyt długo. Podciągnął moją nogę na swój pas, tylko że ani ja, ani on, nie wiedzieliśmy jeszcze, że nasza namiętność skończy się jego złamanym nosem i moim rozciętym pośladkiem. Noga mi się poślizgnęła, ja tyłkiem w szkła, a on twarzą w ścianę. Po powrocie wymyśliliśmy historyjkę, że wygrzmociłam na schodach, a on mnie chciał ratować i przywalił w poręcz.
NWP Odpowiedz

Brakuje najważniejszego, czy jesteście wraz 15 lat po ślubie i macie 3 urocze bombelki?

bazienka

znowu niedokonczone wyznanie ;)

Marian6660 Odpowiedz

To musi być miłość.

Haluhalu

A może zwykły pociąg seksualny?? Bez jaj z wyznaniami, że to od razu miłość.

SzaraDama Odpowiedz

Pierwsza dyskoteka skojarzyła mi się z czasami podstawówki/gimnazjum jak w szkole czy na koloniach organizowali. Potem przeczytałam o papierosie i albo wcześnie autorka zaczęła palić, albo późno zaczęła chodzić na dyskoteki ;)

To 2gie. Stara dupa już jestem ;)

Lunae Odpowiedz

Ale jesteście parą czy nie?

Wszystko idzie w dobrym kierunku :)

ZapachZimy Odpowiedz

Uleganie popędom nigdy nie kończy się dobrze.

Maniack21

Ten ministrant sam się prosił, proszę Księdza.

Heppy Odpowiedz

Byłaś na pierwszej dyskotece w życiu mając już od dawna pracę?

Inetta

Co w tym dziwnego

NiekrytaKrytyczka Odpowiedz

a jak nazywają się Wasze dzieci?

Dodaj anonimowe wyznanie