#meyI8
Poszliśmy na zewnątrz w przerwie muzyki razem na papierosa, a z papierosa na mały spacerek. Na spacerku się okazało, że nie tylko ja patrzę na niego inaczej niż na wszystkich, bo on też tak na mnie patrzy. No i w chwili ekscytacji zaczęliśmy się całować w dzikim szale... A że ściana niedaleko była, to zbliżyliśmy się do niej bardzo namiętnie.
Nasza namiętność nie trwała jednak zbyt długo. Podciągnął moją nogę na swój pas, tylko że ani ja, ani on, nie wiedzieliśmy jeszcze, że nasza namiętność skończy się jego złamanym nosem i moim rozciętym pośladkiem. Noga mi się poślizgnęła, ja tyłkiem w szkła, a on twarzą w ścianę. Po powrocie wymyśliliśmy historyjkę, że wygrzmociłam na schodach, a on mnie chciał ratować i przywalił w poręcz.
Brakuje najważniejszego, czy jesteście wraz 15 lat po ślubie i macie 3 urocze bombelki?
znowu niedokonczone wyznanie ;)
To musi być miłość.
A może zwykły pociąg seksualny?? Bez jaj z wyznaniami, że to od razu miłość.
Pierwsza dyskoteka skojarzyła mi się z czasami podstawówki/gimnazjum jak w szkole czy na koloniach organizowali. Potem przeczytałam o papierosie i albo wcześnie autorka zaczęła palić, albo późno zaczęła chodzić na dyskoteki ;)
To 2gie. Stara dupa już jestem ;)
Ale jesteście parą czy nie?
Wszystko idzie w dobrym kierunku :)
Uleganie popędom nigdy nie kończy się dobrze.
Ten ministrant sam się prosił, proszę Księdza.
Byłaś na pierwszej dyskotece w życiu mając już od dawna pracę?
Co w tym dziwnego
a jak nazywają się Wasze dzieci?