#mefXi

Nienawidzę ferii, świąt, dni wolnych, weekendów itp. Czyja to wina? Rodziny? Nie. Przyszłych sprawdzianów? Nie. Zamkniętych sklepów? Nie.
Moi sąsiedzi doprowadzają mnie do szału. Każdy wolny dzień, każda wolna godzina to albo darcie się dzieci i rzucanie meblami, albo wieczny remont. Wprowadzili się 6 lat temu piętro wyżej do w pełni wykończonego mieszkania... A następne 1,5 r. poświęcili na gruntowny remont. Na cholerę? Nie wiem.

Ale to im nie starczyło, o nie. Co weekend od 8 do 20 wiercą, walą młotami, przestawiają meble. Czasami i o północy to robią. Od 4 lat. Każde wolne, weekend, ferie, każde święta, nawet w Nowy Rok 1 stycznia o 8.00. Temu towarzyszy krzyk dzieci, ale żeby to chociaż były dzieci w wieku przedszkolnym, to bym rozumiała... Tam się drą dzieci w wieku 14-15 lat. Jakby miały nie więcej niż 5.

Upomnienia nic nie dają. "Mój dom, mogę robić co mi się podoba". No może i wasz, ale to kuźwa pieprzone 11 piętro w 12-piętrowym bloku w środkowej klatce i z każdej strony macie sąsiadów... Mieszkanie mają na własność, więc nie można się ich pozbyć, do rozumu też się nie da przemówić. Parę razy wezwałam policję, jak po północy dalej waliły młoty i dzieci się darły, "że nie zapisały gry i im przepadło". Ale oczywiście nic to nie wniosło, bo co oni mogą?
Właśnie zaczęły się wakacje i znowu rozpoczęli remont. Od rana znów młoty i wrzaski. Zaczynam dostawać już nerwicy. Jak 20 lat tu mieszkam, to nie poznałam jeszcze gorszych sąsiadów... A wyprowadzka nie wchodzi w grę... Co z nimi zrobić?
Rizzu Odpowiedz

Możesz ich pozwać za takie zachowanie. Bycie uciążliwym sąsiadem i to przez cały czas w Polsce jest karalne. Ale najpierw idź do prawnika żeby powiedział ci co i jak przygotować

anonimowe6692

Trzeba zebrać jak najwięcej nagrań tych hałasów i potem można się sądzić o immisje. Ale prawda jest taka, że poza ciąganiem ich trochę po sądach za wiele się na tym nie zyska niestety.

HansVanDanz Odpowiedz

Przez 1,5 roku robią ciężki remont w każdy wolny dzient, a nastolatki piszczą i krzyczą w akompaniamencie?
Klasyczna polska skłonność do przesady?

Dodaj anonimowe wyznanie