W przedszkolu znałem takiego chłopaka, nazwijmy go Marian. Więc Marian mi dokuczał z powodu mojego brzucha, a on sam był trochę wyższy ode mnie.
W 5 klasie ja schudłem i podrosłem, a Marian... miał dalej ten sam wzrost co w przedszkolu.
Dodaj anonimowe wyznanie
No i pięknie :).
No i fajnie :)
No i super :)
*Chu*
Zależy dla kogo. Dla Marcina nie jest to powód do śmiechu :)
co w tym pięknego? Autor nabija się z chłopaka, który jeśli nie rośnie najprawdopodobniej jest chory...
No to super
No nie do końca był chory, i nie śmieje się z niego. To był zwykły zdrowy chłopak, który nawet wtedy mi dokuczał, a ja go ignorowałem :)
Pamiętaj że to że się z ciebie śmiał w przeszłości to nie powód żebyś teraz robił to samo
Z niego ma prawo.
Jakie prawo, Meh czy ty masz świadomość tego co piszesz?
A kto tu się z kogo śmieje ?
Autor stwierdził fakt.
Karma? Czy wy wszyscy poupadaliście na głowy? W przedszkolu... W przedszkolu ma się kilka lat. Dzieci bywają wredne, ale to tylko małe dzieci które najcześciej wyrastają z podobnych głupot. Swoją drogą ta historia genialna prowokacja pokazująca poziom niektórych czytelników anonimowych
Marian 😂
Nie śmiej się z niskich.
Role się odwróciły...;)
Przypomnij mu i uświadom, ale nie zniżaj się do jefo poziomu i nie dokuczaj.
Aha
Aha
Ale się uśmiałam...
Zaimponowałeś mi...