#md2oL
Lato jest dla mnie koszmarem, bo większość ludzi chodzi w sandałkach. Przeprowadziłem małą analizę i okazuje się, że najgorzej reaguję na damskie stopy w butach typu “peep toe” (dla niezorientowanych, to takie buty, które mają wyciętą z przodu dziurkę, przez którą wyzierają 2-3 palce – samo pisanie o tym sprawia, że przechodzą mnie dreszcze obrzydzenia). Ostatnio musiałem wysiąść z autobusu kilka przystanków za wcześnie, bo naprzeciwko mnie usiadła dziewczyna w takich butach i dostałem takich mdłości, że przyozdobienie autobusu treścią żołądka było tylko kwestą czasu. I to nie ma znaczenia, czy stopa jest zadbana czy nie – po prostu mnie mdli…
Chyba przeprowadzę się na Syberię albo na Alaskę, gdzie warunki atmosferyczne wymuszają na ludziach chodzenie w normalnych butach.
Od razu pomyślałam, jakbyś się czuł, gdybyś był człowiekiem pierwotnym albo biednym chłopem pańszczyźnianym że 150 lat temu, albo amazońskim członkiem dzikiego plemienia- widziałbyś głównie bosych ludzi...
Ale nie widziałby butów peep toe :D
Nie ma to znaczenia. Każda fobia czy obrzydzenie czymś występuje na skutek jakiejś traumy, która pojawiła się w pewnym momencie życia. Mógłby się urodzić w plemieniu i żyć boso, bez doświadczenia obrzydzenia do stóp. Wszystko dookoła nas, kreuje tym kim jesteśmy.
Wtedy by nie miał co wybrzydzać, po prostu by musiał się w sobie zebrać i nie być taką dupą
Albo synem Cejrowskiego..
Sama mam wstręt do stóp. Nawet swoich własnych nie lubię, zwłaszcza, że mam duży rozmiar i krótkie palce - okropnie nieproporcjonalne. Poza tym nie lubię klapków i sandałów, a jak widzę te ostatnie na stopach faceta to czuję niesmak.
Znam ten ból. 😞
ja nie mam problemu ze stopami jeśli są zadbane, ale jeśli nie są, to reaguję tak samo jak ty, a te buty o których piszesz są wyjątkowo nieatrakcyjne i aseksualne nawet na tych zadbanych :(
Nienawidzę butów, które odsłaniają stopy. Te wszystkie sandały są tak obrzydliwe...całe lato chodzę w trampkach. Najgorzej chyba mam z facetami, którzy chodzą w sandałach - od razu ich atrakcyjność spada do zera. Ale w sumie to mnie to nie obrzydza, sama nie wiem o co chodzi. Swoje stopy lubię, stopy mojego faceta też mi nie przeszkadzają, ale po prostu te sandały sprawiają, że facet staje się tak odpychający...więc chyba tu nie chodzi o stopy, a o sandały. W moim mieście jest facet, ktory chodzi boso po ulicach, wygląda super - sama zresztą lubię chodzić boso, ale nie po brudnym mieście. Tak poza tym mam to gdzieś. A przynajmniej się staram.
Mnie bardzo odpychają owłosione palce u stóp Przywodzą mi na myśl hobbita, który niestety nie jest najbardziej atrakcyjnym fantastycznym stworzeniem :)
Eee tam, jak dla mnie dobre sandały nie są złe. Ale muszą być sportowe(kto to w ogóle wymyślił xd? i tak się ich przecież do sportu nie używa), bez skarpetek i na stopach bez centymetrowych paznokci... i jeszcze fajnie nie mieć powyginanych palców w nienormalne strony D: W sumie zostaje mało możliwości
To co muszą nieźle nogi walić :D
A ja uwielbiam facetów w sandalach. To jest dla mnie bardzo męskie i seksi, oczywiście pod warunkiem, że bez skarpetek ;)
Mi tam nic nie śmierdzi. Trampki to lekkie obuwie. Zwyczajnie nie podobają mi się sandały.
Większość osób w moim otoczeniu chodzi w trampkach/adidasach itp.
Na szczęście. No i to też nie mój styl. Nie wyobrażam sobie tego.
też nie znoszę butów z dziurą na duży palec ;_;
Miałam tak samo.. póki nie trafiłam niedawno na operację ścięgna. Tam się tyle napatrzyłam że juZ Na cudze stopy staram się nie zwracać uwagi i tak nie obrzydzają... Do swoich też już się przyzwyczajam 😁
Szczerze, pomimo braku obrzydzenia do tej części ciała buty peep toe są dla mnie koszmarem na ulicy. Prawie zawsze są po prostu brzydkie i kompletnie nie pasują do okazji (jak podróż tramwajem), do pory dnia, czy po prostu do reszty ubioru. I do tego maja jeszcze zmasakrowany przód albo zdarte obcasy
Trochę rozumiem
Brzydzę się ludzkich stóp, nie lubię dotykać ludzkich twarzy
Ale często muszę przełamywać moje obrzydzenie, zaciskać zęby bo...
Jestem masażystą, pozdrawiam
Wstrętu do stóp co prawda nie mam, ale buty typu "peep toe" od zawsze budziły mój wewnętrzny sprzeciw, uważam że są okropne!
Dokładnie znam te uczucia! Lato to koszmar, a jak przy jedzeniu gdzieś jest włączony telewizor i puszczają reklamę środka na grzybicę albo tej obrzydliwej tarki do stóp, to już nic więcej z jedzenia nie potrafię tknąć. Moje, cudze, osób bliskich czy obcych, zadbane czy nie - Let's hook up and be socked together forever, bo jak dotąd nie spotkałam nikogo, kto nie wyśmiałby tego u mnie (jak już się na tyle uzewnętrzniam i o tym mówię albo sytuacja nie pozwala nie wyjaśnić). Specjalnie się zarejestrowałam żeby ci to napisać!
Skarpeta power! :D Dobrze wiedziec, ze nie jestem sam na tym swiecie z moja "dziwnoscia"