#mbTsD
Ostatnio przeczytałam książkę już chyba po raz piąty raz, nadal nie potrafię zapamiętać bohaterów i głównych wątków. Czytam ją jakbym czytała ją pierwszy raz. Muszę "wkuwać" te wszystkie treści.
Osoby, które znam, rozpoznaję po sposobie chodzenia lub po głosie, nie mogę zapamiętać ich twarzy, a imiona nowych osób zapamiętuje tak po miesiącu lub po dłuższym czasie. Czasem nawet próbuje skojarzyć te imiona z czymś innym, ale to nie działa.
Rozmawiałam kiedyś ze znajomą i ona po chwili uświadomiła mi, że się powtarzam. Ciągle mówię to samo, myślałam, że zaczęłam nowy wątek, a ciągle mówiłam to samo co wcześniej.
Coś Ci dolega. Co robisz?
A. Idziesz do lekarza.
B. Idziesz do lekarza.
C. Piszesz byle co na jakiejś stronie choć nawet forum lekarzy to nie jest zamiast pójść do lekarza, bo właściwie samo marudzenie Cię ozdrowi.
D. Idziesz do lekarza.
Odpowiedź E! Wyszukuję symptomów u wujka Google, po czym szykuję trumnę, bo przecież tam wszystko sprowadza się do raka.
F. Piszesz jeszcze 4 takie same wyznania bo zapomniałeś, że napisałeś już takie wyznanie.
G. Piszesz jeszcze 4 takie same wyznania bo zapomniałeś, że napisałeś już takie wyznanie.
Trójkę! Trójkę wybierz panie!
Ona o tym wie, tylko zapomina...
Mam tak samo, tylko, że zapamiętuję tylko wybiórczo imiona np nauczycielki córki, współpracownika w byłej pracy. Matek innych dzieci w klasie od 4 lat nie mogę skojarzyć, kto z kim, rodzic którego dziecka. Twarzy prawie w ogóle nie zapamiętuję, albo tylko rysy. To jest bardzo uciążliwe. W ostatniej pracy przez pół roku nie mogłam zapamiętać pracowników. Dziś coś mówię, po 5 minutach zapominam. Byłam u neurologa, nic nie stwierdził.
prozopagnozja?
mialam takie problemy jak musialam naraz "poznac" wiecej ludzi niz slotow w pamieci krotkotrwalej, np kilkanascie do 30 osob
i sie zapamietywalo ludzi po sweterku czy kolczykach... gorzej jak kolejnego dnia przyszli w czyms innym...
Doklanie też tak mam. Pamięć do innych rzeczy mam doskonała. Odtwarzam sytuacje z idealna dokladnoscia. Ale twarze są dla mnie jednakowe tzn jak miała bym opisać swoją twarz,to miała bym problem bez patrzenia w lusterko. Jak spotykam słabo znana osobę na ulicy, ktoś mnie zagaduje to nie jestem w stanie skojarzyć kto to jest. Dopiero wspomnienie o konkretnej sytuacji w której się spotkaliśmy daje mi podpowiedz. Trudno się żyje. Filmy-często nie pamiętam aktorów,książki dla odmiany uwielbiam czytać ,bo tworze obraz bohatera na podstawie zachowań. W pracy z bliskimi współpracownikami nie mam problemu,choć opisać ich twarze to mula bym problem. Gorzej z tymi z którymi współpracuje od czasu do czasu. Podejrzewam że mają mnie za buraka. Czytałam o schorzeniu . Neurolog... Może. Żyje tak już 38 lat,miałam problem jak pamiętam do zawsze,nikt nie zauwwzyl, poza moim mężem.
neurolog- jakies badania typu tomografia, mri?
zrob tez badania na borelioze
zastanwo sie nad sulementacja lecytyna czy jakims tam Biovitalem
tez mam dziury w mozgu, moze nie az takie, bo znajomch pamietam, ale z nowymi znajomymi kropka w kropke to samo, zapominam ich imienia i czekam az kto inny je wypowie...
Aż parsknęłam smiechem.Spotykałam się u kolegi na imprezach z jego znajomymi.
Jak jechalismy z mężem to za każdym razem zastanawialiśmy się jak oni mają na imię.Umawialiśmy się że będziemy się wsłuchiwać jak kto,ś się do nich zawróci i sobie po cichu podpowiemy.Radary były włączone od wejścia do domu kumpla.
Trwało to ok 4-5 lat.Ale już pamietamy.
taaa i ta lawiracja, by sie nie wyrazic zadnym imieniem
a najgorzej jak musisz zwrocic czyjas uwage i odezwac sie do niego bezposrednio ;)
Ten problem został by zauważony już w pierwszej klasie szkoły podstawowej i zdiagnozowany. Jeśli opowiadanie jest prawdziwe i objawów nie było wcześniej wygląda to na zmiany w mózgu.
@egzemita Bo mało jest rodziców którzy bagatelizują różne objawy i uwagi od innych, by dziecko badać.
To jest związane z prozopagnozją. Idź do neurologa żeby poszukał przyczyny jeśli nie miałaś żadnego urazu.
Skrajne rozkojarzenie? Problemy z pamięcią krótkotrwałą? Zbyt dużo stresu? Powody mogą być różne i trzeba zacząć od znalezienia przyczyny.
To idź do neurologa. Jak nie są to kłopoty ze zdrowiem to może za dużo komputera/telefonu i już nie potrafisz się skupić na niczym innym. Jeśli tak to polecam medytacje i ograniczenie rozpraszaczy.
Kurde moi znajomi mi ciągle mówią rzeczy typu "już to opowiadałeś", czasem jak zaczynam jakąś histotyjkę to widzę zdziwienie na ich twarzach i już wiem co to oznacza. W dodatku jestem osobą, która uwielbia koloryzować. Wyobraź sobie jak muszę uważać i jaki być prawdomówny żeby nie wzięli mnie za świra. Chociaż ziomek który 1000 razy opowiada to samo? I tak pewnie mnie biorą za świra xD
Mam tak samo a podobno mam dobrą pamięć.. :(
Też tak mam, niestety. Na książki znalazłam jednak sposób: jako zakładkę mam zwykłą kartkę na której zapisuje w trakcie czytania najważniejsze informacje, imiona bohaterów, kto z kim jak i dlaczego itp. Działa :)