#maGwJ

Mam 21 lat, mój chłopak 24. Jesteśmy ze sobą od ponad 2 lat, a od 5 miesięcy uprawiamy seks. Mój problem polega na tym, że nie potrafię przy nim dojść.
Zanim część zacznie się nad tym zastanawiać od razu sprostuję - jestem w nim szaleńczo zakochana, bardzo mnie podnieca i bardzo podoba mi się sposób, w jaki to robimy (zawsze fantazjowałam o męskiej dominacji, ostrzejszym seksie i tym podobne, ale zawsze wstyd mi było powiedzieć to na głos - z nim postanowiłam być szczera, powiedzieć co mi się tak naprawdę podoba i się okazało, że z moim lubym idealnie się pod tym względem dopasowaliśmy), do wielkości przyrodzenia i długości trwania samej czynności też nie mam żadnych zastrzeżeń.

Nie mam pojęcia w czym leży problem... Jest mi przykro, bo to jest jedyna kwestia w jakiej okłamuje mojego chłopaka. Wiem że doprowadzenie mnie do orgazmu jest takim nazwijmy to "punktem honoru" i nie chce go zasmucać.

Od kiedy postanowiliśmy współżyć ze sobą zaczęłam czerpać więcej przyjemności z samego seksu niż z dochodzenia. Jedynym problemem dla mnie jest to, że muszę go okłamywać i udawać. Zastanawiałam się, czy problem może wynikać z intensywności czy bólu, który podczas czuję (jestem trochę masochistką).

Z poprzednim partnerem nie miałam takich problemów, ale z reguły to wyglądało tak: pozycja na misjonarza, zero mojego wysiłku, ruchu czy czegokolwiek. Może się po prostu przyzwyczaiłam i teraz mi z tym ciężko. 

Nie chce sprawiać przykrości chłopakowi i boję się przyznać, że przez ten cały czas go w tej sprawie okłamywałam. Nikomu o tym też nie mówiłam, bo po prostu było mi wstyd. Dzielę się tym na anonimowych, z nadzieją, że trochę mi ulży na duszy.
Wykupka Odpowiedz

Największym twoim problemem jest to, że udajesz.

indianhedgehog Odpowiedz

Może za dużo myślisz o tym, że musisz dojść albo że musisz udawać. Myślę, że wiele kobiet nie dochodzi za każdym razem, ja np tak mam ale seks jest dla mnie zawsze mega przyjemny i chyba to jest najważniejsze. To, że nie dojdziesz to nie wina chłopaka, wpływa na to znacznie więcej czynników niż u facetów

Pamir

Popieram, zreszta chyba nawet statystyki mówią, że kobiecy, rownoczesny z mezczyzna orgazm za każdym razem to tylko na filmach xD
Nie rozumiem kobiet ktore udają, bo to nie sprawi, ze cos sie w sypialni zmieni a to najlepsza droga zeby przestac lubic seks.
A zaspokoic kobiete mozna i na inne sposoby ;)

Malygosc

Pamir , muszę nie przyznać ci racji i jest możliwe osiągnięcie wspólnego orgazmu w tym samym czasie

fyfaen Odpowiedz

Po pierwsze, przestań udawać, bo sama sobie robisz krzywdę. Jakbyś się czuła na miejscu twojego chłopaka, gdybyś się dowiedziała, że zawsze udawał, kiedy ty myślałaś, że w ten sposób go zadowalasz... Przykre trochę, prawda? Po drugie, kobiecy orgazm to niestety bardzo złożona i skomplikowana sprawa. Ja nigdy nie miałam orgazmu pochwowego, tylko zawsze łechtaczkowy. I pewnie, że chciałabym doświadczyć tego pierwszego, ale może na chwilę obecną nie jest mi to dane mimo wszelkich starań z partnerem. Są różne sposoby na osiągnięcie orgazmu, ale na pewno go nie dostaniesz, jeżeli dalej będziesz okłamywać swojego chłopaka, który myśli, że zawsze doprowadza cię do szczytowania...

emma7 Odpowiedz

Wiele kobiet w ogóle nie jest w stanie dojść wyłącznie poprzez penetrację. Zluzuj, pogadaj z chłopakiem, udawanie nie jest tutaj chyba dobrym pomysłem. Może znajdziecie inny sposób na to, żebyś osiągnęła to, co chcesz? 😉

Czajniczek Odpowiedz

Nie zawsze seks musi kończyć się orgazmem, często może być przyjemny sam w sobie 😊

Inetta

Nie zawsze =/= nigdy

Selevan1 Odpowiedz

Cholera jasna, przestań udawać i kłamać.

Jeżeli coś takiego miało by popsuć cały związek, to by znaczyło że nie mi on sensu.

Ja że swoją nową dziewczyna jestem absolutnie szczery, i ona ze mną też. Jako wielokrotnie bardziej doświadczona w tych sprawach osoba, podczas "zabawy" mówi mi gdy coś robię źle, oraz w żadnym momencie nie daje wyczuć że jestem do dupy, tylko zwyczajnie mówi "spróbuj może xxx teraz". I to działa. Po prostu wystarczy rozmowa I szczerość.

Inetta

Wow selevan, masz dziewczynę, gratuluję. A czy wie ona o twoich incelowskich zapędach? xd

Dragomir

Inetta, może pozwól ludziom cieszyć się ich własnym szczęściem bez wsadzania świńskiego krzywego ryjka w nie swoją dziuplę? Ja się cieszę, że dwoje ludzi więcej znalazło swoje szczęście, ale Ty chyba nie możesz patrzeć jak ktoś inny jest szczęśliwy i musisz swoje dołożyć. Masz chyba bardzo smutne życie.

Selevan1

Nie mam incelowskich zapędów poza tą stroną.

Inetta

No proszę, przez stronę internetową potrafisz ocenić zarówno moje życie, jak i mój wygląd :^) Jasnowidz

VampireGrin Odpowiedz

Wiele kobiet nie jest w stanie dojść podczas seksu, wiele kobiet osiąga orgazm tylko podczas masturbacji. Wiele kobiet osiąga tylko orgazm lechtaczkowy, inne tylko pochwowy. Niektóre dochodzą tylko podczas seksu oralnego. Poczytaj co mówią o tym seksuolodzy. To wcale nie jest dziwne ani nienormalne że nie dochodzisz.

JedenDziewiecTrzy Odpowiedz

Piszecie tylko o kobietach a sam wiele razy też uprawialem seks przy którym nie doszedłem, a mimo to był on bardzo satysfakcjonujy. :)

PoraNaPiwo Odpowiedz

A może powiedz, że raz chciałabyś spróbować inaczej, i nagle się okaże, że było jeszcze lepiej niż zazwyczaj. Nie jest to do końca szczere, ale przynajmniej nje będziesz mu musiała mówić, że go okłamywałaś.

KrwawyBaron Odpowiedz

Nie mam dużego penisa nie jestem porywczy i nie dominuje, ale potrafię doprowadzić kobietę do orgazmu. Tyle że z już jakiegoś doświadczenia wiem że połowa sukcesu leży po stronie kobiety. Musimy wzajemnie się nakręcić po czym oboje jesteśmy spełnieni. Ale musimy współpracować bo kiedy ja przejmę inicjatywę to nic z tego nie wyniknie a jak ona to też nic z tego. A oboje potrafimy się wspólnie zadowolić z tym że nie myślimy o dojściu jest to po prostu zwięczenie współżycia.

Dragomir

Zwieńczenie.

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie