#mZgro
W wieku 26 lat wyjechałam do pracy na Sycylię, miałam popracować tylko trzy miesiące, ale jestem tu już siedem lat. Poznałam fantastycznego mężczyznę, wyszłam za mąż, niestety nie mamy dzieci.
Mam w Polsce kuzynkę, której nie za bardzo się powodzi finansowo. Ania pracuje w sklepie odzieżowym, jej mąż jako konserwator i by się wydawało, że jak oboje pracują, to powinno być dobrze. Mają dwóch chłopaków, Kacpra 10 lat i Marcina 12 lat.
Marcina od pięciu lat, a Kacpra od czterech lat regularnie zapraszam do siebie na wakacje.
Wiadomo morze, plaże. Chłopcy spędzali u mnie zawsze sześć tygodni.
Finansowałam wszystko, bilety, utrzymanie, zabawy, np. lunapark. Ania była mi wdzięczna, nieraz powtarzała, że inaczej nie wie, co by zrobiła z dziećmi w wakacje, bo pracuje.
Razem z mężem kochamy tych dzieciaków, ale coś się zmieniło.
Chcąc zarezerwować bilety lotnicze, chciałam z Anią uzgodnić termin wylotu i dowiedziałam się, że w tym roku chłopcy nie przyjadą do mnie, ponieważ nie potrzebuje już mojej ''łaski''. Nigdy nie dałam jej odczuć, jakbym robiła to pod przymusem, jak już pisałam kocham dzieciaki. Prezenty na Boże Narodzenie, finansowanie zajęć dodatkowych, tj. Marcinowi opłacałam klub karate, a Kacprowi piłkę.
I nie wiem co się nagle zmieniło.
Czy to słynne 500+? Nie wiem.
Co mam zrobić? To moja jedyna rodzina oprócz męża.
ojej no zmusić do rozmowy i się dowiedzieć. Może ktoś jej coś nagadał?
Tak jak wspomniała już jedna osoba, chłopcy mogli zacząć Cię faworyzować i postrzegać lepiej niż własną matkę (są już w wieku, w którym zaczynają się pyskówki i bunt). Jeśli miała miejsce taka sytuacja to trudno się dziwić Twojej siostrze, że może czuć się rozdrażniona, bo w oczach własnych dzieci jest gorsza.
Jesteś wspaniałą ciocią, ale Twoje relacje z dziećmi są uproszczone - dajesz jedynie przyjemności i fajne wspomnienia - nie zganiasz ich codziennie rano do szkoły, nie walczysz z kaprysami, nie zmuszasz do nauki, nie siedzisz w nocy przy ich łóżku, kiedy są chorzy, nie dajesz zakazów i nie wyznaczysz obowiązków, z których ich pózniej rozliczasz, nie martwisz się czy nie zrobią sobie czegoś, gdy jesteś w pracy itd. Masz ich tylko na 6 tygodni w roku. To mało, a dzieciaki doskonale wiedzą jak się zachować, żeby dostać coś fajnego.
Postaraj się porozmawiać z chłopcami i wybadać czy nie powiedzieli czegoś nieodpowiedniego. Dopiero pózniej spróbuj porozmawiać z siostrą.
Porozmawiaj może z chłopcami.
Skoro już nie potrzebuje.łaski, to.niech zwróci poprzednią.
Powiedz to co nam- że kochasz te dzieciaki I to one robią Ci przyjemność swoim towarzystwem
Pogadaj z dziećmi a nie z nią
Może jednak ja uraziłaś, albo coś źle odebrała. Albo miała zły dzień i poczuła się źle, że w porównaniu do ciebie nie ma tyle kasy dla dzieci. Pogadaj jeszcze raz z nią.
Kacik porad anonimowe.
Zostawic. Nie da sie decydowac za kogos. To ich dzieci i tyle.
No droga autorko naprawde szczyt chamstwa, ze tez tą patologie na wakacje nagle stac. Co sie dzieje z tym krajem, jakim prawem rząd probuje likwidowac nędze, potem sie naszej taniej sile roboczej w glowach przewraca i zaczynaja szczekac gdy tylko troche godnosci nabiora. Jakim prawem? A twk napowaznie to ze napiszesz ze nie dalas jej odczuc łaski nie znaczy ze tak bylo. Zapewne nie raz moglas nawet nieswiadomie cos przykrego przy dzieciakach lub kuzynce powiedziec, ludzie sami od siebie sobie problemow raczej nie wymyslaja.