#mUjwF

Gdy chodziłam do podstawówki, mieliśmy w domu kotkę. Moja mama jej nie znosiła, patrzyła na Fuksję z niechęcią, gdy ta spała na starym fotelu lub przechadzała się dumnym krokiem po mieszkaniu. Dla mnie z kolei, kotka była całym światem: potrafiłam się z nią bawić godzinami, nie mówiąc już o kocich gadżetach (byłam kocią wersją wyznania #ie7Or).

W domu co rusz wybuchały małe awantury o to, że karmiłam Fuksję najlepszymi wędlinami, zamiast zwykłym kocim żarciem. Ja nie mogłam zrozumieć mojej mamy, ona mnie, ale dla świętego spokoju postanowiłam nie kłuć jej w oczy i dawałam kotce smakołyki tylko cichaczem.

Pewnego popołudnia, gdy obie z Fuksją zajadałyśmy się w najlepsze domową kiełbasą, usłyszałam trzaśnięcie drzwiami: mama wróciła wcześniej z pracy. Spanikowałam i niewiele myśląc wrzuciłam całą kiełbasę do stojącej w kuchni pralki. Liczyłam, że jakoś uda mi się niepostrzeżenie ją wyciągnąć i przełożyć do lodówki. Niestety, mama postanowiła od razu przystąpić do gotowania barszczu białego. Otworzyła lodówkę i spytała:
- A gdzie jest kiełbasa?
Jako bystre dziecko, nie straciłam zimnej krwi. Niespiesznie podeszłam, mówiąc:
- Hmmm, gdzieś tu była... Na pewno gdzieś jest, trzeba poszukać... A nie sprawdzałaś może w... pralce???
Po czym wyciągnęłam kiełbasę z pralki, na twarzy miałam taką dumę z odkrycia, jaką mógł mieć tylko Kolumb czy inny Magellan. Głosem zaskoczonym i niewinnym, powiedziałam:
- Ooo! Jest!

Mama śmieje się ze mnie za każdym razem, gdy na stole pojawia się barszcz biały...
Kapitalistka Odpowiedz

Ale ty dyskretna! :D

LadyHerondale Odpowiedz

Tymi najlepszymi wędlinami zrobiłaś kotce tylko krzywdę.

zjemcikota

Dokładnie. Zawierają za dużo soli i mogą narobić sporo szkód. Szkoda, że rodzice woleli się drzeć, niż wytłumaczyć dziecku.

Dewonyyy

LadyHerondale mój komentarz dotyczył tego samego, ja jestem zminusowana a Ty masz same plusy :D Logika anonimowych.

Jxxx

@Milbona a co jest nie tak z Royal Canin? Tylko taka karmie swoje 3 koty...

Latinaxxoo

Na fejsie jest grupa "koty". Tam jest spis karm zdrowych dla kota.

LadyHerondale

A pomijając już tego standardowego Royal Canina, to ten weterynaryjny też jest zły. Niektórym kotom może pomoże, ale w większości przypadków zrobi tylko jeszcze większą szkodę. Akurat gdy moja kotka miała zapalenie pęcherza, weterynarz chciał wcisnąć nam suche chrupki, a to one właśnie takie choroby powodują. Na początku nawet chciałam go posłuchać, ale na szczęście odwiedziono mnie od tego pomysłu. Oczywiście weterynarz dalej upierał się przy chrupkach i twierdził, że tylko to pomoże, ale wybraliśmy coś innego i stan kotki powoli wraca do normy.
W całej tej wypowiedzi chodzi mi o to, że nie należy ufać weterynarzom w kwestii żywienia zwierząt. Może i mieli oni jakieś zajęcia z dietetyki na studiach, ale w większości były to tylko sponsorowane wycieczki do fabryk karm albo wykłady o tym, że kot powinien jeść owoce i nabiał.

Jxxx

Ponad 30% to suszone białko drobiowe. Krzywdy na pewno nie robię. Poza tym RC to nie tylko chrupki, ja karmie tez saszetkami intense beauty i w połączeniu z chrupkami dostosowanymi do rasy to najlepsze co moga dostać.

LadyHerondale

Nie wiem skąd Ty wzięłaś tą zawartość procentową, ale suszobe białko drobiowe i tak nie jest dobre. To przetworzone białko pozyskiwane z tkanek zwierzęcych, czyli najczęściej kurzych piór. Saszetki także są złe. Zawierają zboża, których koty nawet nie trawią. To tylko zbędne węglowodany, które mogą spowodować cukrzycę czy otyłość. A więc wyrządzasz swoim kotom krzywdę.

LadyHerondale

I jeszcze jedno. Te całe podziały na rasy, wiek czy to czy kot jest wykastrowany to tylko chwyt marketingowy. Dobrą karmę może jeść każdy zdrowy kot. Zmianie może ulec jedynie dawkowanie.

Jxxx

Ten procent faktycznie wziął się z nikad, albo nie mogę znaleźć źrodła. Nie zmienia to jednak faktu, ze legalnie pierwszym składnikiem musi być ten, którego jest najwiecej. Royal Canin wazy już po wysuszeniu co nie zaburza proporcji białka w składzie karmy. Nie ma tam skór, rogów i kopyt. Zboża są szkodliwe dla NIEKTÓRYCH kotów. Tych, które maja na nie alergie albo zle je trawią. Wszystkim innych dostarczają niezbędnych białek, aminokwasow, witamin. To nie są zmielone zboża prosto z pola, tak jak na chleb- to są specjalnie przetworzone zboża. Prawdopodobnie maja więcej wartości odżywczych niż ich zamienniki w karmach bez zbożowych. Dając kotu samo mięso nie da rady dostarczyć wszystkich potrzebnych składników. Wiem, ze każdy myśli, ze koty powinny jeść surowe mięso bo to jedzą w naturze. Tylko, z szkoda, ze nie popatrzą na wiek jakiego dożywają w naturze a w domu (nie biorąc pod uwagę wypadkow). Z ciekawości to czym karmisz swojego kota/ koty? Poczytam, chociaż nie sadze, ze coś mnie przekona bardziej niż Royal Canin. RC jest rekomendowane nie tylko przez weterynarzy ale tez przez hodowców z pasja (broń Boże pseudohodowcow). W hodowli z której jest mój kot (spokojnie tylko jeden, pozostałe 2 są uratowane), wszystkie są tym karmione, dożywają późnej starości i nie maja większych problemów zdrowotnych.

LadyHerondale

Zboża są szkodliwe dla wszystkich kotów. To nie jest tak, że jeden sobie z nimi radzi, a drugi nie. Żaden kot nie jest przystosowany do ich trawienia. Dla nich to tylko zbędne węglowodany, które mogą powodować cukrzyce czy nadwagę. Warzywa i owoce stosowane w suchych karmach bezzbożowych zresztą też nie są dobre. Dlatego ja w ogóle nie pobieram karmienia suchą karmą. Kolejna sprawa to to, że taka karma obciąża także nerki i może doprowadzić do chorób dolnych dróg moczowych.
Faktem jest, że samo mięso nie dostarcza wszystkich składników. Dlatego przy stałej diecie trzeba go suplementować. Ja karmię kota BARFem czyli właśnie mięsem ze suplumentami.
Jeśli chodzi o naturę, to kot może zginąć przez to, że ofiara, była chora, zarobaczona itp. Przy podawaniu przebadanego mięsa nie ma takiej możliwości.

I nie sądze by hodowcy czy nawet weterynarze byli osobami, którym można zaufać w kwestii żywienia. To nie dietetycy. Polecam Ci zajrzeć na tą grupę, o której pisałam wyżej. Tam są osoby, które naprawdę mają pojęcie w tym temacie.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
Lilka96 Odpowiedz

Myślałam, że mama nastawi pralkę z kiełbasą w środku i po wyjęciu prania będzie miała małą niespodziankę :D

Yori Odpowiedz

To mi przypomina moje "wcale nie wyrzuciłam zupy do śmietnika". Wujek na pewno się nie domyślił, że kłamałam bo zasłaniałam szafkę ze śmietnikiem. Ach, ta dziecięca przebiegłość...

oturaN Odpowiedz

No powiem Ci, że mają tam w domu z tobą wesoło :D

FokaNaRowerze Odpowiedz

Śmiechom nie było końca

Dzikiedensy11 Odpowiedz

Dlaczego nie można dodać wyznań z niezweryfikowanych do ulubionych? :/

OkiAki Odpowiedz

Ostatnie zdanie trąci "Chwilą dla Ciebie"...

BTever Odpowiedz

Mistrzostwo!!

Unicorny Odpowiedz

Hahahah dawno się nie śmiałam na głos, dziękuje!

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie