Moja koleżanka z pracy postanowiła ostatnio ze mną porozmawiać o "tych sprawach". Niby śmiesznie, bo mam 21 lat i swój pierwszy raz mam dawno za sobą, ale mimo wszystko nie zdawałam sobie sprawy z większości rzeczy, o których mi powiedziała.
Dodaj anonimowe wyznanie
Na przykład?
Dlaczego koleżanka z pracy chciała z Tobą o tym rozmawiać? W sensie edukować Cię? Bo tak brzmi wyznanie.
Praktyka czyni mistrza.
Polecam Sztukę Kochania Wisłockiej, czytałam ją mając ok 23 lata i dużo nowego się dowiedziałam, albo to co już wiedziałam było dobrze wytłumaczone dlaczego tak, a nie inaczej.
@doznudzenia ciekawy temat poruszyłaś. Ja mam 21 lat, doświadczenia w tych sprawach brak. Nikt ze mną o seksualności nie rozmawiał i moja wiedza jest dość uboga oraz nie uporządkowana. Może masz lub ktoś inny jeszcze jakieś ciekawe książki, które warto przeczytać, aby nabyć i uporządkować wiedzę?
@doznudzenia zabawne jest to, że Wisłocka większość w książce zmyśliła i podkoloryzowała. Wieczna bajkopisarka z uczłowieczonym jamnikiem jedzącym że stołu
Lindab, nie do końca nieaktualna. Poruszone są tam przyjemność z seksu dla kobiety, niedobranie fizyczne I jakie pozycje dobrać, nawilżanie pochwy, uczenie się osiągania orgazmu itp.
A antykoncepcja ma nowinki z roku na rok I nie powinno się szukać metody dla siebie w książce, tylko z partnerem I lekarzem. Zwłaszcza w wydaniu z lat 70 lub 80, kiedy ogólniedostępną antykoncepcją był stosunek przerywany, aborcja I super grube erosy pudrowane.
Ciekawe, czy Ty "błysnęłaś" jakąś mądrością, że koleżanka postanowiła Cię uświadomić?