#mRJKX
Nigdy nie byłam duszą towarzystwa - miałam grupę przyjaciół i z nimi się trzymałam, ale teraz wymiotuje przed każdym wyjściem z domu ze strachu.
Nie chcę żeby ktoś zauważył jaki problem sprawiają mi takie spotkania, więc udaje, że jest wszystko w porządku.
Nie mam pojęcia skąd taka nagła zmiana, a boję się komuś o tym powiedzieć.
Mam podobnie chociaż jeszcze nie wymiotuje. Ja staram się po prostu przełamywać, wychodzę i się zmuszam do tego
Stany lękowe, fobia przed ludźmi. Polecam spotkać się z psychologiem, on zdecyduje czy samą rozmową da się to wyleczyć, albo wyśle Cię do psychiatry. Trzymaj się!
Raczej na odwrót.
Taka prosta rada. Możesz spróbować, jeśli zechcesz.
Przez cały dzień, gdy masz wolną chwilę - rano przy robieniu śniadania, czekając na autobus, pijąc kawę itd. - ciągle wyobrażaj sobie, że JESTEŚ CHCIANA.
Wyobrażaj sobie, że ludzie Ciebie chcą. Chcą Twojego towarzystwa, chcą z Tobą przebywać. Chcą Twojego uśmiechu, energii, rozmowy z Tobą.
Wczuwaj się w to. Jak czuje się Twoje CIAŁO, gdy jesteś chciana? Co się zmienia w oddechu, jak reagują mięśnie, co czujesz w brzuchu? Czy oczy stają się bardziej napięte czy się rozluźniają, co się dzieje ze szczęką? Wczuwaj się w swoje ciało i jego reakcje na to, że jesteś chciana.
Zawsze i wszędzie, w każdym miejscu w którym się znajdujesz, jesteś chciana i całkowicie akceptowana.
Jeśli będziesz się wczuwała w ciało, bardzo szybko zauważysz różnicę w swoich reakcjach. Ponieważ tu nie chodzi o zmianę myślenia ale zmianę odczuwania i reagowania na poziomie fizycznym. To działa o wiele głębiej niż praca z samym umysłem.
I taką zmianę można przeprowadzić bardzo szybko. Trzeba tylko się pamiętać o praktykowaniu odczuwania.
Pozdrawiam.
Też tak mam, ale tylko przed spotkaniami z ludźmi do których czuje ogromną niechęć. A niestety od czasu do czasu jestem zmuszona znosić ich towarzystwo.
Znajdź chłopaka... szansa 1/10.000, ale ten odpowiedni ci pomoże, zamiast dać dyla.
Ja też nie lubię ogólnie ludzi :)
Zaburzenia lękowe, polecam wizytę u psychiatry i Oriven lub inny lek z wenlafaksyną.
No tak bo ty jesteś specjalistą i już wydalaś diagnozę po kilku zdaniach napisanych przez autorkę. Czy ciebie również mamy diagnozowac po tym co piszesz w internecie?
Skłonność do agresji, terapia + ziółka (melisa lekarska, waleriana, rumianek, lawenda, chmiel). Czaisz, jak szybko Cię zdiagnozowałam? Nie dziękuj.
A ja z kolei nie polecam wenlafaksyny, zero pomocy i multum skutków ubocznych - nie wolno generalizować i bawić się w lekarza. Jeżeli będą potrzebne jakiekolwiek leki to o ich doborze może zadecydować TYLKO lekarz psychiatra, a nie porady anonimowych ludzi w internetach.