#mNdNj

15 lat temu gdy internet stawał się coraz bardziej popularny, jako 19 letnia dziewczyna, założyłam konto na jednym z portali randkowych. Mieszkałam w małym miasteczku, w którym to każdy każdego znał, ciężko było o znalezienie miłości bo albo zajęty, albo jeszcze się nie urodził.

Po 2 tygodniach przeglądania profili trafiłam na dość przystojnego faceta, 23 lata, wysoki brunet o pięknych oczach, zaledwie dwa zdjęcia na profilu, ale jego oczy mnie jakoś zachęciły do napisania, raz się żyje więc piszę. Po 15 minutach dostałam już odpowiedź, rozmowa zaczęła się rozwijać, pisaliśmy jak był czas między pracą, a szkołą, mieszkał 100 km ode mnie w nieco większym mieście.

Na początku pisania bywało ciężko, jak się okazało był strasznym pesymistą i założył konto po to żeby się komuś wyżalić. Bywały dni bez wiadomości, ale nie poddawałam się, pisałam, wspierałam go jak mogłam, "wysłuchiwałam" każdego bólu jaki pisał, ale no wiadomo przez komunikator GG nie jest łatwo kogoś pocieszyć. Po miesiącu dał mi numer telefonu, zadzwoniłam, najpiękniejszy głos jaki słyszałam, gdy powiedział pierwsze słowo, "motylki" buszowały mi po całym brzuchu.

Pewnego razu zadzwonił do mnie o 3 w nocy i powiedział "żegnaj moja gwiazdko z nieba", powiedziałam tylko "żegnaj", chociaż serce mi pękało i po rozłączeniu przepłakałam z 2 godziny. Czułam, że tego nie zrobi. Odezwał się dwa dni później, nie byłam zła, rozumiałam jego stan, bo sama miałam depresję po stracie taty, powiedział że nie mógł tego zrobić, bo pomyślał o tym że jeszcze się ze mną nie widział.

Przez kolejne dwa tygodnie pisaliśmy tak jakby tej sytuacji nie było, codziennie budziłam go słodką wiadomością lub telefonem, on za to przy zasypianiu słuchał przez telefon jak oddycham. Po 2 miesiącach spotkaliśmy się, od razu mnie przytulił, przeprosił, poszliśmy na kawę pogadaliśmy, patrzył mi w oczy cały czas, były przepełnione strachem i wewnętrznym bólem, z każdym spotkaniem ten ból znikał, zaczął się bardziej otwierać, mówić o tym co go boli, od pierwszego spotkania minęło pół roku aż między nami do czegoś doszło, wiedziałam że się tego bał, tak samo jak ja.

Z dnia na dzień zaczął się częściej uśmiechać, widziałam łzy w jego oczach gdy przynosiłam mu rano śniadanie i kawę i delikatnie całowałam w nos tak jak lubił i mówiłam że go kocham. Po 4 latach wzięliśmy ślub, później dostaliśmy od losu dwoje pięknych dzieci.

Co skłoniło mnie do napisana tego wyznania? To, że dziś ten sam kiedyś zamknięty na Amen w sobie facet robiąc naszemu synkowi śniadanie powiedział "Twoja mama to prawdziwy anioł, dzięki niej tu jestem, jest moją gwiazdką z nieba, bardzo was kocham i cieszę się że was mam". Płakałam ze szczęścia, Cieszę się że nie odpuściłam, trzeba budować wiarę w drugiej osobie, bo możemy tym dużo pomóc. Polecam ;)
Kimblee Odpowiedz

Dlaczego zawsze w takich historiach jest mowa o "wysokich przystojnych brunetach" a nie np. Rudych czy innych kurduplowatych blondynach mojego pokroju? :o)

Aile

Aż specjalnie dla Ciebie napisałabym takie wyznanie.

Rover25

Bo połowa jest zmyślona, a "wysoki przystojny brunet" ładnie pasuje do historii.

RudyRudeusz

Dzięki :(

Kimblee

@Aile jak jesteś nieletnia, to lepiej nie :o)

Aile

@Kimblee Hehe.
Ale miałam na myśli, że napisałabym wyznanie o mojej historii miłosnej, bo mój chłopak jest rudym kurdupelkiem.

Kimblee

Rudy ma kobietę, a ja nie :(

Aile

Rudy może też mieć rogi ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Therydusone

Jako blondyn z długą rudą brodą i 176cm wzrostu poddalem sie po 5tym stwierdzeniu, ze jednak bruneci sa lepsi (na randkach/spotkaniach) :)

Niezapowiedziana05

@C2U Nie ma na to zasady ;)

Ikunien

Ja za to uwielbiam blond-kurdupelki (ach, wróć)

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
Biesdnyxd Odpowiedz

Myślałm że to gwałt będzie... Za dużo anobimowych...

Kolor

Spodziewałem się jakiegoś szantażu psychicznego, ogólnej przemocy, uzależnienia autorki od tego gościa, a tu nuuuuuda

Niekochanybekart

Nikomu nie życzę, by został zgwałcony, czy szantażowany, ale wyznania właśnie o tym byłyby sto razy lepsze, niż jakaś historyjka o miłości z internetu.

Nichtine Odpowiedz

A ja wietrzyłam kolejnego psychopatę albo bezlitosnego prześladowcę... Cieszę się, autorko, że mój scenariusz się nie sprawdził :)

queenB Odpowiedz

Może jestem cyniczna i juz długo nie byłam zakochana, ale... te "wyjątkowe" historie miłosne są wyjątkowe tylko dla autorów. Serio.

PannaK

Nie jesteś cyniczna tylko normalna. Te historie są tak wciągająca i nieprzewidywalne jak romansidla za 5 złotych. :I

pozytywnax3

Moja historia nie jest ani trochę magiczna :( zabrał mnie bo nie miał z kim podriftować. Koniec xd

PannaK

Pozytywna, te opisane na anonimowych też w większości jakieś magiczne nie są. Tylki autorzy się strasznie rospisują. :D

TheySeeMeRollin Odpowiedz

No fajnie ale nuda

Goodguychucky1293 Odpowiedz

Hej autorko mam nadzieje ze przeczytasz mój komentarz, jestem w zupełnie innej a jednocześnie podobnej sytuacji i wiem ze to anonimowe ale czy jest jakaś opcja kontaktu z tobą żeby pogadać. Moja dziewczyna w pewnym sensie straciła rodziców, tzn żyją jednak problemem jest, ze należała do świadków Jehowy i po odejściu straciła praktycznie cała rodzine i znajomych, problemy z samoocena i dobrym samopoczuciem miała od dawna ale nikomu o tym nie mówiła, a do tego doszła ta sytuacja. W miejscu gdzie pracowała praktycznie nie było nikogo w jej wieku, udało mi się ja namówić na zmianę pracy gdzie poznała nowych ludzi, dogaduje się z moimi znajomymi, ostatnio zaczęła tez chodzić na terapie, ma spotkania raz w miesiącu. Staram się ja wspierać najbardziej jak mogę ale czasami nie daje rady, nie mam nawet z kim o tym pogadać bo prosiła mnie żebym nie rozmawiał o tym nawet z moim najlepszym przyjacielem ponieważ boi się, ze przez to ludzie będą na nią inaczej patrzeć.

Vstorm Odpowiedz

Pierdu pierdu będzie wiosna. Ja już nikomu nie mówię co mnie boli, a mam dużo do powiedzenia. Bo nikogo to nie obchodzi, ani tym bardziej jakiejś obcej osobie. Każdy ma problemy. Co prawda często zdarzają się dni, że tak duszę to wszystko w sobie i czekam aż przeminie i jakoś mija.
Poza tym takie coś co napisała autorka jest tylko w filmach. Nie ma czegoś takiego i nie było DLA MNIE, nie ma miłości. Świat jest brutalny, a ten kto się nie przystosuje po prostu ginie.

Bildes1 Odpowiedz

Nie mogę dodac do ulubionych zostawiam komentarz

ThisLove Odpowiedz

Myślałam, że to kolejny wywód : ja się starałam, pocieszałam, a on mnie zostawił dla innej. A tu taka miła historia :)

GlodnyStudent Odpowiedz

Ktoś tu opisał swoją historię a wy piszecie
"nuda" serio?? To jest czyjeś życie a nie jakiś kryminał czy film sensacyjny.Jak oczekujecie gwałtów i prześladowań to idźcie oglądać filmy o tej tematyce a nie oczekujecie niewiadomo czego od anonimowych.

L13

Nie oczekujemy nie wiadomo czego, ale anonimowe mają na celu ukazywania ANONIMOWYCH historii, czyli takich jakich raczej rodzinie/znajomym nie powiesz. Historia tutaj opisana jest raczej "chwaleniem się".

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie