#dIK8Q
Podczas jednego ze spacerów z moim psem ten mały gnom (w sensie, że dzieciak sąsiadki) podbiegł do mojego Fafika (imię zmienione, nie zidentyfikujecie mojego psa!). Dałem dzieciakowi lekko do zrozumienia nogą, że nie powinien się zbliżać do psa, bo pies może ugryźć, czy coś. Na to zjawiła się sąsiadka-dzieciątka-madka i wyskoczyła do mnie z ryjem, że co ja tu dziecku zabraniam, to przecież tylko pies. Dziecko dostało jakiejś histerii, matka drze mordę, ja stoję i patrzę na to wszystko, ze smyczą w jednym ręku i torebkami na psie gówna w drugim ręku, Fafik w zdziwieniu powstrzymał się nawet od łamania się w celu zrobienia dwójki.
Kiedy sąsiadka złapała chwilę przerwy na zaczerpnięcie powietrza spojrzała na swojego małego gnoma, który... i to najlepsze, bo wyglądało to tak, jakby gnom chciał wsadzić Fafikowi palec w dupę, ale Fafik zdecydował pięć sekund wcześniej, że będzie się jednak łamał do srania i mały człowiek wsadził palca w na pół wystające z dupy psie kupsko. xD Od tamtej pory madka i gnom trzymają się od nas z daleka i ze wstydu słowem się nie odzywają, a Fafik ma fajniejsze spacery i nikt nie przeszkadza mu w kontemplowaniu wschodów i zachodów słońca przy stawianiu klocków.
Śmiechłem przy końcowym zdaniu :D Ogólnie bardzo nieodpowiedzialne babsko, taki "przecież tylko pies" może czasem dzieciaka ugryźć, tylko wtedy to z ryjem by wyskoczyła, że Brajanka psem poszczułaś i hyc na komendę.
Nie widzisz, że to facet pisał?
Mężczyzna to napisał :D
Napisałam taki sam komentarz, a dostałam minusy XD
O jene co to se wyprawia w swiecie
Śmiechłem przy końcowym zdaniu :D Ogólnie bardzo nieodpowiedzialne babsko, taki "przecież tylko pies" może czasem dzieciaka ugryźć, tylko wtedy to z ryjem by wyskoczyła, że Brajanka psem poszczułaś i hyc na komendę.
Mam 4 psy w domu i jeszcze ani razu nie przytrafiła mi się historia z inwazyjnym dzieciakiem łamiącym przestrzeń osobistą psa. Jest wręcz przeciwnie... dzieciaki uciekają z piskiem, chowają się za rodziców... z dorosłymi to samo, zanim przejdą obok to upewniają się, że pies/psy są na smyczy. Ostatnio obrodziło nam w szczeniaki, bo to domowa hodowla i podczas spaceru jeden szczeniak- z 3, 4 miesiące miał- podbiegł do dziewczynki celem zintegrowania się i zabawy. Ta mała panikara wskoczyła na ręce rozhisteryziwanej mamusi tak, że dyndały jej nogi, szczeniak myślał, że to zabawa i skakał dookoła nich, a mamusia kręciła się z piskiem i krzykiem tak, żeby nie 'dziabnął' tych dyndających nóg córeczki. Kabaret;D
Takie gówniane wyznania to ja rozumiem
mogłeś pozwolić dziecku podejść do psa. By dostało boleśniej >:)
Jebłem
XDDD❤❤❤ LOW
Faktycznie jest problem, bo to kolejne wyznanie o psie i madce co nie ma wyobraźni, załóżcie jakieś forum bo trochę już spam
Co to znaczy "madka" ? Dużo już osób w taki sposób pisało, wiec może to ma jakieś szersze pojęcie?
nieodpowiedzialna matka*
@Myamme zjeby z anonimowych i z wyznajemy wymyślają różne takie teksty.. "madka"; "szon".. No po prostu upośledzenie umysłowe..
Chodzi o rozróżnienie matek i ich karykatur, które dzieci mieć nie powinny, bo jeszcze im krzywdę zrobią, obwiniając o to cały świat.
Kobi, jak ci się tu nie podoba, to wyjdź i nie obrażaj ludzi.