#mJl1c
Od 6 roku życia trenuję piłkę nożną. Tak, jestem kobietą. Praktycznie całe swoje dzieciństwo spędziłam na boisku. Bardzo dobrze się uczyłam, ale zaczęłam zawalać szkołę, z powodu nawału zawodów. W gimnazjum dostałam się do klasy sportowej o profilu piłki nożnej. Byłam jedyną dziewczyną na 30 osób, więc chyba byłam dobra. Ciężko trenowałam przez te trzy lata gimnazjum, aż w końcu dostałam upragnione powołanie do kadry wojewódzkiej! To był pierwszy krok do kadry Polski, do której również miałam powołanie, ale z powodów osobistych nie mogłam na nią pojechać.
Mogę marzenia zginęły na turnieju. Jak to zwykle w zimę, odbywała się halówka. Jak nazwa wskazuje graliśmy na hali, na której były bardzoo długie schody. Właśnie byłam na samej górze, schodziłam w dół, gdy poczułam ręce na plecach, potem już tylko spadałam.
Okazało się, że ze schodów zepchnęła mnie "koleżanka" z klubu, która była zazdrosna o moje powołanie.
Dziś wróciłam od lekarza. Noga i ręka złamana w dwóch miejscach. Mogło być gorzej, dobrze, że mogę chodzić i żyję, ale w piłkę nożną nie będę mogła już grać.
Zgadnijcie kto pojechał na moje miejsce na kadrę. :')
Przepraszam, jeśli moje wyznanie było chaotycznie, ale właśnie dziś straciłam moje wszystkie marzenia.
Już wszystkim tłumaczę jak to było :) oczywiście od razu w szpitalu dowiedziałam się, że mam złamana nogę i rękę. Niedawno zaś potwierdziło się że nie będę w stanie już grać. Wcześniej były już takie podejrzenia, ale teraz jest już pewne :(
Uwielbiam twój nick💙
Taaak Saga!!! A co do sportu to wiem jak się czujesz.. 11 lat Taekwondo i pozrywane wiązania przy stawach.. ostatnio po kilku latach poszłam znowu na treningi dla siebie, ale to już nie jest to samo. Na szczęście jest masa pasji w życiu do odkrycia i mam nadzieję, że odkryję taką, która da mi „flow” do 70tki ;)
Ale ciekawi mnie jedno xD Pół roku siedziałaś u lekarza? - "Jak to zwykle w zimę[...]", a następnie czytamy "Dziś wróciłam od lekarza." ^^
Albo wyznanie czekało pół roku na dodanie 😉
Nie, gdyż autorka napisała komentarz 13 dni temu, więc najprawdopodobniej 13 dni temu wyznanie zostało dodane .
Może dziś lekarz powiedział, że nie może grać?
Może komicznie to brzmi, ale tekst napisany jest tak, jakby to Autorka dopiero po pół roku(gdyż wróciła od lekarza) dowiedziała się że ma nogę i rękę złamaną xD
Oj czepiacie sie, kolejki do lekarzy są długie :D
XDDD Czyli pół roku chodziła ze złamaniami w niewiedzy? xDDD
Albo leżała w szpitalu. Wyciąg. Ależ lubicie się czepiać :/
albo dziś otrzymała oficjalną końcową diagnozę?? taki wynik ostateczny, myslenie nie boli, widocznie przez pół roku miała nadzieje
a to info o nodze i ręcew gipsie...moze autorka nie ma talentu do pisania i takie pomieszanie wyszło xd
A "wizyta kontrolna" nic wam nie mówi? Szukacie problemu tam gdzie go nie ma...
Opowiem Ci pewną historię....
W pewnej małej wiosce mieszkał chłopiec, którego marzeniem było zostać piłkarzem. Był najlepszy wśród swoich rówieśników i wszyscy widzieli, że piłka nożna jest jego powołaniem. Zaczął odnosić coraz większe sukcesy... Piękniej być nie mogło.
I pewnego dnia ten chłopiec uległ wypadkowi. Tak poważnemu, że lekarz powiedział, że już nie będzie mógł grać. Jego świat, tak jak teraz Twój, się zawalił. Ale gdy tak siedział przygnębiony w szpitalu, odwiedził go przyjaciel, który przyniósł ze sobą gitarę dla niego. Jako że chłopak nie miał nic do roboty, zaczął grać na gitarze, mimo, że na początku stwierdził, że po co mu gitara?? Grał coraz lepiej i lepiej, a wkrótce zaczął też śpiewać. Co też szło mu coraz lepiej....
Wiesz, po co to piszę? Bo bohaterem tej historii jest Julio Iglesias. Czasem nasze przeznaczenie musi nas postawić pod ścianą, abyśmy je zobaczyli...
podaj ją za to do sądu....umyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu...
Suka z niej
Dziewczyna która Cię zepchnęła powinna zostać wywalona z drużyny, bez możliwości powrotu.
Mieszacie biedną dziewczynę z błotem, a ona tylko chciała się wyżalić. I ja ją rozumiem.
Jakbym ja z jakiegoś powodu już nigdy miała nie zatańczyć, to świat by mi się zawalił...
Nie pozdrawiam ludzi bez pasji, którzy nie są w stanie zrozumieć tej tragedii, a ty autorko trzymaj się i nie daj się :-) Na pewno znajdziesz rozwiązanie, żeby nie rozstawać się z piłką a:-)
Tylko, że ta strona nie jest do żalenia się ;)
Sayone, są ludzie, którzy nie potrafią otwarcie mówić o swoich uczuciach i wolaą pozostać anonimowi. Może na zewnątrz nie pokazuje po sobie jak ją to dotknęło i tutaj ANONIMOWO zdradziła swoje uczucia.
Ja np też w formie terapii piszę w internecie, co mi się przytrafiło i przez co płaczę, bo komuś prosto w oczy bym nie potrafiła. I to pomaga :-)
FoxyLady, możliwe, że takie pisanie pomaga, ale jasno jest w regulaminie, że to nie jest strona do żalenia się, szkoda, że przepuszczają sami historie, które są niezgodnę z regulaminem.
Ja myślałam ze nie mam po co żyć, gdy mój brat, dziadek, dwie kuzynki i ciotka zginęły w wypadku, a tu takie cos...
Okropnie Ci współczuję, ale już raz był ten temat. Dla każdego katastrofą jest coś innego, nie mierzy się wszystkich swoją skalą. Dla jednych tragedią będzie coś takiego jak Twoja, dla innych złamanie obcasa w nowym bucie.
Wiem że to głupie, ale tak jest.
I jeszcze raz strasznie współczuję, trzymaj się!
* Przepraszam, że moje wyznanie było chaotyczne, ale właśnie dziś straciłam swoje marzenia.
~~~~~~
Poprawiłam, bo wiem, że znajdą się ludzie, którzy przyczepią się tylko o to.
Ktoś tu też kocha dzieła Margit Sandemo <3
Villemo :)
Też uwielbiam :D
Dominik, Niklas, Villemo :D
Najlepsza saga na świecie :) ale i tak na zawsze najlepszy jest Heike Lind z Ludzi Lodu ❤
Ja najbardziej lubiłam Liv, Tarjei. Polubiłam też Kaleba i Mattias'a :))
Sol też jest świetna :D
Nie zapominajmy o Cecylii to była kobieta, a do Alexandra Palladina też nic nie mam :)
Jednak i jak najlepsza była Silje :)
Nie przejmuj sie, przytocze Ci moja historię. Mam 18 lat i od 5 lat trenuje lekkoatletyke. Jak co roku walczę o awans na Mistrzostwa Polski. W tym roku w lutym zlamalam stopę. Złamanie okazało się nie zrosnac więc ból powraca cały czas. Zalamalam sie, bo lekarz zabronił mi biegać. Jednak nie poddalam się i walczę dalej. Może w tym roku na MP nie pojadę ale na pewno się nie poddam. Teraz powoli wracam do treningów, jest ciężko ale jednak robię to co kocham. Także trzymaj się mocno i nie poddawaj !!