#4RaH7
Moja mama była chora, więc zamiast iść na procesję, wyszłam z moim kolegą pobawić się na dworze. Ważne w historii jest to, że miałam na sobie spodnie na szelkach.
Niedaleko naszego bloku był jeden z ołtarzy, przy których zatrzymuje się procesja. Nad ołtarzem rosła wysoka brzoza. Kolega wpadł na pomysł, żeby wejść na brzozę i obserwować procesję. Siadłam na gałęzi, która rosła nad ołtarzem. Gdy przyszła procesja, położyliśmy się na gałęziach i chowaliśmy się przed ludźmi. W pewnym momencie do drzewa podeszli ludzie i zaczęli zrywać gałązki. Tego nie przewidzieliśmy. Kolega był na grubej gałęzi, ale moja gałąź zaczęła się trząść. W pewnym momencie straciłam równowagę i spadłam. Na szczęście jedna z szelek zsunęła się z moich ramion i zaczepiła się o gałąź. Zawisłam idealnie nad ołtarzem machając rękami i nogami. Ksiądz przerwał swój monolog. Wszyscy ludzie widzieli małą dziewczynkę, która wisi na drzewie zaczepiona na szelce od spodni na wysokości 1 piętra. Kolega dawno zdążył uciec. Na szczęście był tam tata mojej koleżanki, który zaczął wspinać się na drzewo aby mnie ściągnąć. Gdy był już blisko, szelka nie wytrzymała. Spadłam prosto na ołtarz, niszcząc wszystkie dekoracje i obrazy. Nigdy nie zapomnę krzyku wszystkich ludzi i śmiechu księdza proboszcza.
Historia skończyła się tym, że ja złamałam rękę, ksiądz nie dokończył kazania, a mama musiała zapłacić za wszystkie straty. Najgorsze jest to, że widziało mnie całe osiedle.
PS Nie jestem żoną ani kolegi, ani księdza. :)
Chciałabym to zobaczyć xD
Ja też :D
I ja :D
Dziewczyna Tarzana! :D
Bumtarararara, za oknami noc czego ty dziewczyno chcesz ? TARZANA! :-D tak mi się przypomniało XD
nie przypominaj... kiedyś na "otrzęsinach" klas 1 musiałem się przebrać za tarzana i do tego tańczyć...
Oooo...Kolego, przecież Tarzan to największy przystojniak pod słońcem, nie ma się czego wstydzić :-D. Ja to bym chętnie popatrzyła. Wyobraź sobie lepiej dziewczynę, blond włosy do pasa przemierzającą na kolanach, w pachołku na głowie hale sportową wielkości 3 boisk do siatkòwki :-) Lepiej ? To do tego wyobraź sobie że ta dziewczyna krzyczy że jest krasnoludkiem i ucieka przed czarownica... A to wszystko w obecności dyrektora szkoły. Wystarczająco cie pocieszyłam ? :-D
@Rosaline uprzedziłaś mnie! :D
Jak napisałaś o szelkach to jakoś od razu się domyslilam co się stanie bo miałam podobną sytuację w życiu ale nie tak spektakularną :-p
Końcówka :DD
Aż mi się przypomniał fragment Ewangelii kiedy to niski bogacz wszedł na drzewo, by zobaczyć Jezusa. Xd
Mi też! :)
Mi też. A to pewnie dlatego że jak byłam na rekolekcjach to 3 dni ksiądz opowiadał tylko o tym fragmencie. ;)
Fajna przygoda.
No nie wiem czy dla autorki taka fajna
Dla mnie, jako czytelnika jest fajna. I tyle.
A chciałbyś taką fajna przygodę przeżyć? :D (Tak z ciekawości pytam)
Musiało być ciekawie.
Kolejna powieszona agentka :D
No co, chcieliście najlepsze miejsca na procesji to mieliście xD
Zawsze mdleję na tych procesjach. Jeszcze nigdy nie doszłam do końca...
Wiem, jakie to uciążliwe. Nigdy nie chodziłam, bo nie dawałam rady, teraz nie chodzę, bo mi i Bogu jest już nie po drodze.