#mHoIL
Całe życie uważałam, że moja siostra jest o mnie zazdrosna. Mimo że rodzice, dziadkowie dbali o nas po równo, jakoś zawsze ja byłam ta ważniejsza. Obecnie uczęszczam do liceum i tu zaczyna się wyznanie.
Idziemy ostatnio z siostrą i jej rodziną na spacer, przed nami widzę pewną dziewczynę, która się nabija z mojego chodu (wynik choroby z dzieciństwa). Przechodzi koło nas i rzuca obraźliwym komentarzem na mój temat. Słysząc to, moja siostra odwróciła się, przytrzymała za ramię pannę X (tak ją nazwijmy) rzuciła w jej stronę kilka ostrych słów i wróciła do nas. Dopiero po tej sytuacji otwarły mi się oczy - moja siostra prawie przez całe życie starała się mnie chronić, dawała rady, nie pozwalała mi się załamywać, strzegła mnie.
Dodatkowo wieczorem dowiedziałam się od babci, że gdy trafiłam do szpitala za młodu, moja 11-letnia wtedy siostra uciekła z domu, bo chciała być ze mną w szpitalu.
Myśląc o tym wszystkim wieczorem przed spaniem, popłakałam się jak małe dziecko.
Nudy 👎
"to nie krytykuj tylko idź dalej" xD a po co niby są komentarze?
Ale czy komentarz o tej treści kogoś obraża? Nie, więc o co masz ból tyłka? Czasem mam wrażenie, że niektórzy poprawni na siłę oczekują, że każdy będzie wszystkim słodził, byleby tylko nie urazić nikogo.
Niedługo nie będzie można powiedzieć, że się lubi inny kolor niż rozmówca, bo może to urazić rozmówcę, który następnie popełni samobójstwo, bo nie zniesie tego hejtu.*
*teraz to wszystko to hejt i mowa nienawiści.
Kasia twoj komentarz to tez nudy i 💩
Przykro mi KasiaaaM777 ale jesteś zjebana
A ja się właśnie nie dziwię ;)
Jedno nie wyklucza drugiego. Siostra może jednocześnie czuć się nierówno traktowana i bardzo cię kochać. 💁🏻♀️