#mDv74
W każdym razie dopadła mnie biegunka. W zatłoczonym pociągu. Wszedłem do toalety i będąc w połowie zdejmowania spodni i łamania się nad kiblem, w bardzo spektakularny sposób dowiedziałem się, że nie zamknąłem dobrze zamka w drzwiach. Jakiś koleś je otworzył i zobaczyłem z 5 osób patrzących na mnie z mieszanką zdziwienia i obrzydzenia. Byłem w takim szoku, że powiedziałem tylko „dzień dobry”.
Odpowiedzieli?
Pewnie "dla kogo dobry dla tego dobry" ;)
Pewnie chóralnym "dzień-do-bry" ;)
Kultura przede wszystkim. Mogłeś spytać czy ktoś ma papier :).
Mam tak samo z sąsiadami. Czasem czekam, aż zejdą, a jak już jestem na klatce i słyszę, że ktoś schodzi wyżej, zbiegam szybko, żeby sie nie witać ;_;
Może i nieśmiały ale jaka kultura
Poplakalam się ze śmiechu
Jadę sobie pociągiem, idę sobie spokojnie do kibla, otwieram drzwi, patrzę a tam koleś sra . Patrzę na niego, a on mi mówi dzień dobry. Bylem w takim szoku, że nie odpowiedziałem.
Mi tez sie zdarzyła podobna sytuacja, że ktoś mi wszedł do kabiny w miejskiej toalecie, ale ja za to powiedziałam "przepraszam" :D
A jednak umiesz się grzecznie wykasztanić :) ale pewnie i tak Cię nie znają, a oni też może szli w tym samym celu więc powinni rozumieć pewne rzeczy.
Moim zdaniem świetnie się zachowałeś ;D
Brakuje najważniejszej informacji... Odpowiedzieli? ;D
" jestem tym kolesiem, który słysząc, że ktoś jest na klatce, czeka parę minut, żeby nie naciąć się na sąsiada i nie mówić mu „dzień dobry”. Mam nadzieję, że mnie rozumiecie.
"
Ale zjeb lol