Swego czasu jeździłam na wakacje do ciotki na wieś. Parę domów dalej mieszkała mała dziewczynka. Nie opowiadała żadnych z kija wyssanych opowieści, nie śpiewała niczego strasznego, nie mówiła nic, co mogłoby przerazić. Nie musiała. Wystarczyło samo jej spojrzenie... Nigdy nic sama nie broiła, jedynie podjudzała innych do tego. Śliczna mała dziewczynka, której bałam się spojrzeć w oczy... Do dziś dzień nie wiem czemu budziła we mnie niepokój.
Dodaj anonimowe wyznanie
Obecnie ta dziewczynka pisze tu pod nickiem Hvafaen.
Nie trafiłaś. Mi wg opinii innych "dobrze z oczu patrzy" umiem się kamuflować ;]
Dokładnie, jakby nie dało się pisać komentarzy bez wyzywania i oceniania... Smutne.
A tak poza tym, @Hva...wiesz, z wiekiem charakter odciska piętno na twarzy. Może to dlatego pytają czy to soczewki, czy jednak wredota wyziera.
Born to create drama (polecam wpisać w yt)