#mD32I
Kiedy na łożu śmierci mojego dziadka starałem się, żeby cokolwiek powiedział, wziął głęboki oddech i po tym, jak dwa dni wcześniej zadałem mu pytanie „Po co ...?” (nieważne, o co chodziło), odpowiedział: „Poco to się nogi noco”. Zaśmiał się ochrypniętym głosem i zmarł.
Lepsze to niż "Skarb jest zakopany w..."
...dziurze w ścianie na strychu"
Przynajmniej zmarł z uśmiechem na twarzy
Miales fajnego dziadka! :-)
Zabójcza riposta :)
Skonał ze śmiechu.
Zawsze milej wspominac.
Chciałbym mieć taki spokój jak dziadek na koniec :)
Czemu niestety? Umarł ze śmiechem