Jadę właśnie autobusem, oprócz mnie i kierowcy jest jeszcze para zakochańców siedząca na ostatnim siedzeniu. Najgorsze i najważniejsze w tym wyznaniu jest to, że właśnie postanowili się ze sobą zabawić (i nie mam tu na myśli przytulania czy całowania), myśląc chyba, że nic nie widać ani nie słychać.
Ludzie, trochę szacunku do siebie i innych, szczególnie że jest 15.00, autobus szkolny, a wy prawdopodobnie jesteście nieletni.
Dodaj anonimowe wyznanie
Trzeba było narobić im wstydu, podejść i zapytać o godzinę czy coś ;-)
Kiedyś koleżanka mi opowiadała jak wchodziła do klatki, a tam Sebiks z Karyną odstawiali analne harce. Popłakała się i uciekła :D (oni zreszta chwile po niej zrobili to samo)
Dobrze się przyjrzała zanim uciekła skoro wiadomo, że analne.
Zaraz dostaniemy wyznanie " jechałam z chłopakiem w autobusie nie wytrzymalismy i zrobiliśmy to. Przepraszam ludzi w autobusie"
Mogłaś nagrać/zrobić zdjęcie. Podejść i zapytać czy chcą aby to trafiło do sieci czy wzywamy policje.
Po co wrzucać to do sieci i narażać się na nieprzyjemności związane z uwiecznianiem i udostępnianiem bez zgody czyjegoś wizerunku?
No i jesli faktycznie byli nieletni to nagrywanie ich w intymnej sytuacji... No cóż, słabo... Bardzo słabo by to wyglądało.
Trzeba bylo im zwrocic uwage
Podchodzisz na głos pytasz - dobrze się bawicie? I to wystarczy…
Umbriaka przypiliło? 🤣
Ej ale właściwie to czemu tak zesto wspominasz o nim. W drugą stronę tego nie zauważyłam. Ciekawi mnie kiedy i czemu to się zaczęło...nawet bardzo
Bo mi sie kojarzy z różnymi zachowaniami niestandardowymi w apekcie seksualnym. A poza tym to szkoda ze go tu nie ma. I wszystkie przydupasy poznikały, aż dziwne ze wszystkie konta naraz.
@Ambiwalentnie136 Otóż usiądź wygodnie, zaparz sobie herbatę a ja opowiem ci historię o Dragomirze i jego swoistym Moby Dicku w postaci nijakiego Umbriela. Umbriel żył w związku poligamicznym lub otwarym lub może nawet oba na raz, minęło tyle czasu że już nie pamiętam, ale to nie jest ważne. Tak czy inaczej było to w sferze romantycznej, jak i seksualnej bardzo niekonwencjonalne. Dragomirowi tak bardzo się to nie podobało, że w gruncie rzeczy popadł w obsesję na punkcie jego, jak i jego życia seksualnego. Umbriel cokolwiek skomentował, nie ważne na jaki temat, zaraz poniżej Dragomir go zaczepiał, nawet nie pisząc o niczym związanym z wyznaniem, tylko o upodobaniach Umbriela. A nawet jak Umbriel nic nie skomentował, a wyznanie było o tematyce związkowej, to zaraz poniżej Dragomir komentował jakkolwiek, byle o Umbriaku. Z resztą przykład masz wyżej xD Niektórzy stawali po którejś ze stron w tej wojence, ale ogromna większość miała to w zadku i była w pewnym momencie poirytowana całą dramą. Wśród tych osób byłam też ja. Nawet raz czy dwa skomentowałam żeby Dragomir się ogarnął bo takie zafiksowanie na kimś randomowym z neta nie jest zdrowe. Potem anonimowe miało lekki kryzys. Wyłączyli opcję minusowania wyznań jak i komentarzy, a na głównej występował stały recykling starych wyznań. Ewentualnie przestałam tu wchodzić na dłuuugi czas. Znowu zaczęłam czytać anonimowych kilka miesięcy temu, ale bez wypowiadania się. Zauważyłam że Dragomir dalej wspomina o swoim dawnie utraconym nemezis (utraconym, bo z tego co wywnioskowałam z komentarzy innych użytkowników Umbriela od dawna tutaj już nie ma. Czy to od kilku miesięcy, czy może już lat nie wiem). Ale to nawet zabawne. Udzielałam się mniej lub bardziej sporadycznie, z największą aktywnością jak jeszcze mieszkałam z narzeczonym na wynajmowanym mieszkaniu. [Ciąg dlaszy niżej]
[2/2] Od 5 lat mieszkamy już na swoim. Czyli minęło minimum 5 lat, ja zdążyłam z nim odłożyć na wkład własny pod kredyt, kupić i wyremontować mieszkanie, wzieliśmy ślub, zmieniłam pracę, zakończyłam wieloletnią, lecz niestety toksyczną znajomość, ogólnie w moim życiu w tym czasie tak wiele się zmieniło, pewnie u każdego dużo rzeczy się wydarzyło przez te kilka lat. A tu Dragomir tak samo jak wtedy stał, tak dalej stoi w miejscu, w obsesji na punkcie walki z wiatrakiem, który dawno został wyburzony, a na jego miejsce wybodowano osiedle domków rodzinnych xD. No aż musiałam zrobić duży komentarz, bo od dłuższego czasu jak widzę kolejne Dragomirowe komentarze o Umbrielu, to mam przysłowiową bekę, bo to zadziwiające, jak bardzo można nie mieć własnego życia i/lub tożsamości po za niechęcią do jakiegoś anonima z jakiejś stronki xD Jak widać stara miłość nie rdzewieje ;) Nie jestem nawet po stronie Umbriela, o co pewnie Dragomir mnie oskarży w przypływie objawów piekących pośladków (bo w końcu kto nie jest po jego stronie, to jest przeciw niemu), ale to naprawdę fascynujące. Aż nie mogę się doczekać aż może za kilka miesięcy znowu znudzą mi się anonimowe i jak wrócę po kolejnych kilku miesiącach czy nawet latach, to czy dalej Dragomir będzie stał w miejscu, czy może jednak dojrzeje i przestanie być taki monotematyczy ;D Ot zagwozdka :P
Hahaha :) uśmiałem się z Twojego komentarza, bo zgrabnie go napisałaś. O nic Cię nie będę oskarżał, śmieszą mnie te wnioski o braku życia, osobowości, niezdrowym zafiksowaniu i ogólnej kategoryzacji mnie.
Nie napisałaś, że oskarżył mnie o bycie pedofilem, bo sobie zażartowałem, że zaplusowałby u innych dewiantów, gdyby wciągnął do zabawy swoją córkę, dałby jej to co najlepsze i wspólnie dzieliliby pasję. Wtedy byłby dewiantem wszystkich dewiantów, ale nie załapał żartów i wymyślił, że fantazjuję o jego kilkuletniej córce (sugestia, żeby sam z nią obcował uznana była za moją fantazję, spoko). Potem z różnych multikont, pod postaciami "psycholoszek", które poznikały wraz z nim jakoś dziwnym trafem, dowalał się znów o jakieś pedofilstwo do mnie. Temat podchwyciła @Hva, mająca rzekomo screeny jak pisałem, co to bym nie zrobił z jego córką ale dziwnym trafem nigdy nie zamieściła żadnego cytatu z odnośnikiem w postaci linka, no takie te moje fantazje były.
To by było na tyle w tym temacie.
Kwestia smaku. Mnie śmieszy do tej pory.
Oj ta, oj tam. Wiek i miejsce nie jest istotne, liczą się uczucia XD
"Pics or it didn't happen!" ;)
Trzeba było im to powiedzieć