Gdy ktoś wyśle mi wiadomość, zawsze odczytuję ją w powiadomieniu, żeby dobrze przemyśleć co odpisać i żeby nadawca nie widział, że wiadomość już odczytałem, ale nic nie odpisuję.
Ponieważ, gdyż, dlaczegóż?
Nie ma presji ani przymusu odpisywania od ręki. Możesz to zrobić i nazajutrz, bądź później.
Wychodzę z założenia, że w sprawach ważnych się dzwoni. Bo pisząc nigdy nie wiesz, kiedy ktoś odczyta, kiedy odpisze.
Nie bądź niewolnikiem telefonu.
SceptCyn
Nie ma. Nie ma też obowiązku dawania komuś sygnały, że się wiadomość przeczytało. A zostawienie jej na liscie powiadomień jeszcze przypomni o udzieleniu odpowiedzi chwilę później. Praktyczne rozwiązanie
Ponieważ, gdyż, dlaczegóż?
Nie ma presji ani przymusu odpisywania od ręki. Możesz to zrobić i nazajutrz, bądź później.
Wychodzę z założenia, że w sprawach ważnych się dzwoni. Bo pisząc nigdy nie wiesz, kiedy ktoś odczyta, kiedy odpisze.
Nie bądź niewolnikiem telefonu.
Nie ma. Nie ma też obowiązku dawania komuś sygnały, że się wiadomość przeczytało. A zostawienie jej na liscie powiadomień jeszcze przypomni o udzieleniu odpowiedzi chwilę później. Praktyczne rozwiązanie
Też mi się zdarza. Myślę, że to dosyć częste