#dGq61

Ludzie mają różne dziwne fobie. Ja też mam jedną, o której nikomu jeszcze nie mówiłam. Nie jest to coś, przy czym panikuję i mam problemy z regularnym oddechem, ale jednak w dalszym ciągu ogarnia mnie drobny niepokój. Otóż boję się tykania zegara.

Zaczęło się to, gdy jako dziecko dość często miewałam jeden i ten sam koszmar. Czasem zmieniało się miejsce - najczęściej był to szkolny korytarz, albo dość długi salon w moim poprzednim domu. Na końcu pomieszczenia, które w śnie wydawało się jeszcze dłuższe, było dziwne coś, co się do mnie uśmiechało z jego końca i powoli się zbliżało. I kiedy to stawiało kroki, robiło to dokładnie w rytmie tykania zegara. Z jego odgłosami. Czasem czas płynął nawet o wiele wolniej niż zegarowe sekundy, więc postać szła naprawdę bardzo powoli, ale ciągle w moim kierunku i z tą samą twarzą, która była jak namalowana, nie zmieniała się ani trochę. Nie miałam wtedy gdzie uciec i obserwowałam go, gdy dalej szedł w tym samym tempie.
Jeden, jedyny raz w trakcie jego zbliżania się i tykania tego nieszczęsnego zegara przebiegłam parę kroków i schowałam się w toalecie, która była jedynym pomieszczeniem na korytarzu. Wtedy po czasie pojawił się w drzwiach łazienki, stojąc do mnie bokiem, dokładnie w tym samym kierunku, w którym szedł wcześniej, ale nie zrobił ani kroku dalej. Jakby czekał.
Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek skończył swoją powolną wędrówkę i do mnie podszedł, zawsze sen kończył się albo budziłam się, zanim był jakkolwiek blisko. Nie miałam tego snu od naprawdę wielu lat, ale pojawiał się on przynajmniej kilka, może kilkanaście razy, nawet kiedy byłam naprawdę małym dzieckiem - jednym z miejsc była sala przedszkolna.

Mimo że już dawno nie jestem dzieckiem, to dalej odczuwam niepokój, słysząc tykanie zegara - czuję wtedy, jakby coś się powoli zbliżało i nie mogę zapomnieć o tym śnie, nawet jeśli minęło tyle czasu.
Frozen02 Odpowiedz

Przeraziłam się od samego czytania o tym śnie. Zbyt bujna wyobraźnia ._.

NeedYou Odpowiedz

No i od dziś boję się tykania zegara. Na mnie to wyznanie zrobiło wrażenie.

Lunathiel Odpowiedz

Fajne 🙃 Ciekawi mnie jak wyglądało to "dziwne coś" ze snów. Bo wiemy tylko, że jest to "postać" (raczej rodzaju męskiego), że posiada twarz, która wygląda "jak namalowana", i że raczej ma nogi, bo jakoś stawia swoje rytmiczne kroki. I właśnie przez to, że opis jest taki lakoniczny, całość brzmi dosyć strasznie. Ma to sens - podobno strach przed nieznanym to ten najbardziej pierwotny lęk.

Belledonna Odpowiedz

Ja tam się boję kartonu jak już tak o fobiach mówimy;)

Lunathiel

Ojej. To brzmi jak potencjalnie ciekawa historia 🙃 Jeśli jesteś w stanie to wyjaśnić to chętnie przeczytam (ale oczywiście do niczego nie namawiam, jeśli nie masz ochoty o tym myśleć to spoko).

Dragomir

Nic specjalnego. Pewnie widziała wypadek serialowej Hanki Mostowiak i to dlatego.

Belledonna

Nie wiem skąd się to wzięło tak naprawdę od zawsze mam tak do kartonu i styropianu....az mi duszno się robi kiedy gdzieś jest w okolicy...nie jestem w stanie przejść....

Qehayoii Odpowiedz

Kiedy kobiece magazyny ostrzegaja "strzeż sie Piotrusia Pana", moze ty powinnas rozumiec to troche bardziej doslownie? ;)

A bardziej na powaznie, o ile nie jest to jakas twoja 'aranzacja na temat' horroru czy sceny ktora bardzo cie przestraszyla w dziecinstwie, moze warto zapytac sie na jakims forum psychologicznym? Z tego co kojarze, strachy z zegarami to ktorys z klasykow(standardow) psychologii.

Solange Odpowiedz

Jak byłam mała miałam w pokoju taki tykający zegar. Zasypiałam czując niepokój przez niego, ale snów nie miałam. Przeszło, gdy pojawił się mój brat, a mieliśmy przez pewien czas razem pokój. Ale coś faktycznie jest w tym tykaniu, szczególnie jeśli zegar jest w stylu zegara z Pięknej i Bestii (oczywiście z wyglądu, a nie z faktu, że tamten mówił i chodził).

Iguana69 Odpowiedz

Osobiście uwazam ze tego typu intensywne sny które maja wpływ na nasze życie to wspomnienia z poprzedniego życia.

Qehayoii

Bo to jest wlasnie najlogiczniejsza odpowiedz. Reinkarnacja jest naukowo uwodniona wiec jest duzo bardziej prawdopodobne, ze jest to cos z poprzedniego zycia w ktorym ludzie poruszali sie w rytm zegara niz wspomnienie z troche wczesniejszej mlodosci czy nawet cos z tamtego okresu tyle ze wyparte...

Kolejna z mozliwosci jest klatwa z nawiedzonej plyty gramofonowej, ktora dziecko uslyszalo i to byla tak starsza wersja tej utopionej dziewczynki tylko ze wzgledow na niedobory starszej technologi duzo mniej skuteczna :p

militarisch

@Qehayoii Jak udowodniona?

Econiks

Jeśli tak to moje poprzednie wcielenie zostało zamordowane, bo długo prześladował mnie koszmar jak wypadam z okna i słyszę złowieszczy śmiech gdy lecę w dół.

Dragomir

Co @qyegohooya? Że jak udowodniona? Ktos był, nagrał, wrócił i opisał? Chyba po tych twoich prochach masz jakieś jazdy, ale to żaden dowód a i taki z ciebie naukowiec, jak z k.d.t.

Ckawka

Serio, nikt z Was nie załapał ironii? Przecież Qehayoii nie mówił serio tylko żartował

Dragomir

Wydaje mi się, że nikt z zakresu szeroko pojętej "normy" nienjest w stanie zrozumieć jego bełkotu. Ja bym nie był taki pewien.

Corazwiecejpustki

Ironia wyskakuje z krzakow i kopie po tylku najpozniej przy klatwie nawiedzonej plyty gramofonowej, wiec ten tego...

ColorfulSun

Co za bzdury, matko 🤦‍♀️ ludzie, życie jest jedno, zrozumcie w końcu. Te historie o dzieciach co pamiętają poprzednie życia to kłamstwa zmyślone przez osoby chcące zyskać pieniądze oraz rozgłos w mediach. Dziękuję za uwagę.

Aura90 Odpowiedz

"Szkolny korytarz/salon w moim poprzednim domu" - może to właśnie w okresie szkolnym (wczesnoszkolnym?) spotkało Cię coś przykrego/coś co Cię wystraszyło właśnie w korytarzu w szkole lub w jakimś innym długim pomieszczeniu, gdzie być może był tykający zegar; i wyparłaś to z pamięci, a teraz wraca, bo mózg próbuje sobie z tym poradzić? Albo mimochodem usłyszałaś czyjąś opowieść lub zobaczyłaś tożsamą scenę w jakimś filmie i przyswoiłaś jako własne wspomnienie. Być może profesjonalna hipnoza mogłaby pomóc dotrzeć do źródła problemu i mu zaradzić.
A może faktycznie coś jest na rzeczy z tą reinkarnacją? Ja sama w dzieciństwie miałam nieuzasadniony lęk przed pociągami, który minął mi w liceum pod wpływem filmu "Lista Schindlera".
Ludzki mózg to naprawdę niezwykła machina, która nieraz potrafi zaskoczyć.

Silas Odpowiedz

Skojarzyło mi się z horrorem "Coś za mną chodzi". Z tą różnicą, że tam istota była zmiennokształtna, a jej powolne podążanie za osobą naznaczoną nie miało nic wspólnego z tykaniem zegara.

monzStanu Odpowiedz

może w dzieciństwie oglądałas jakiś horror, albo bylas wystawiona na działanie 'dziwnych sił' typu wróżby, amulety, przywolywanie duchów....

Econiks

Tak tak, wszyscy są przeklęci przez wróżby andrzejkowe i halloween. Spłoniemy w piekle, a za życia będą nas prześladować demony.

ColorfulSun

Econiks, nie tobie oceniać skoro sama pisałaś tu o reinkarnacji. Komentarz monzStanu ma o wiele więcej sensu niż ten twój który go w ogóle nie ma

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie