#m5qsw

Mam chłopaka, jest cudownie, jesteśmy razem już rok i właściwie się nie kłócimy. Wspieramy się nawzajem, spędzamy razem każdą wolną chwilę, szanujemy się. Możemy liczyć na siebie w każdej sytuacji i wiele już bied razem przerobiliśmy. Jego problemy, moje problemy – to wszystko razem ogarniamy, zawsze króluje u nas rozmowa i nie mamy przed sobą tematów tabu. Jednej osobie coś nie pasuje – rozmawiamy o tym i rozwiązujemy problem. Kochamy się, planujemy wspólną przyszłość.
Tylko martwi mnie to, że my naprawdę się nie kłócimy. O NIC. Czasem są małe sprzeczki, ale zawsze kończymy ze śmiechem, przytuleni do siebie. W żadnym moim związku tak nie było, nawet w domu tego nie doświadczyłam, tylko darcie mordy. Boję się, że to jest nienormalne, no bo jak można się nie kłócić?
SokoliWzrok Odpowiedz

Weź Ty się pierdolnij w głowę. Masz bardzo fajny związek, a szukasz problemów na siłę.

NAUS Odpowiedz

Masz rację, to nienormalne. Jesteśmy istotami emocjonalnymi, więc to czy doświadczamy emocji z całego przekroju - a nie tylko tych pozytywnych, jak w Twoim związku - decyduje o tym, czy jesteśmy szczęśliwi i spełnieni jako ludzie. Zresztą, sama widzisz to na swoim przykładzie, czujesz podświadomie, że coś jest nie tak.

Moim zdaniem jedynym logicznym rozwiązaniem jest iść do klubu i znaleźć jakiegoś patusa, którego wprowadzisz do swojego życia. Dzięki temu nie tylko zdestabilizujesz swoje nudne życie i przewidywalnego partnera, ale kto wie, jak Ci się poszczęści, to może nie raz i nie dwa dostaniesz w mordę od nowego faceta i poczujesz, że żyjesz. Dla najlepszego efektu celuj w alkoholików, alimenciarzy albo ludzi po wyrokach.

Powodzenia.

karlitoska Odpowiedz

Ja się z moim mężem pierwszy raz pokłóciłam jak po 2 latach znajomości, chwilę po tym jak zamieszkaliśmy razem. Przedtem nie było o co się kłócić, bo jaki problem mogą mieć 2 osoby, które spotykają się by miło spędzić czas i nie łączą ich wspólne przestrzenie/zobowiązania/dzieci/zwierzeta itp.

wyzwolonaa Odpowiedz

Powinnaś go kontrolować, to może oznaczać że ma kochankę, z którą się kłóci

NekoGirl2

I kiedy by niby miał na nią czas? Ty to w ogóle dziwny twór jesteś. Starasz sie niby pseudo feministyczne rzeczy promować ale to jakbyś dooychało komuś torcik w gardło z talerzykiem. A paków moslemow sie nie czepiasz tylko normalnych facetów z karykaturalną przesadą co do nich. Serio nie przeszkdza ci widok drobnej kobiety zakutanej w te szmary niosącej zakupy jak jej pancio idzie w szortach z butelką wody? Albo wycinanie dziewczynkom rzeczy tam na dole w ramach religii? Dla ciebie to ok jest? Bo nigdy nie widze krytyki tam hdzie trzeba? Why? No powiedz serio.

wyzwolonaa

Mieszkam w Polsce i komentuję głównie polską rzeczywistość, bo znam ją najlepiej. Mam kilkunastu znajomych muzułmanów i każdy z nich żyje "po zachodniemu". Ich partnerki nie zakrywają twarzy. Gdybym opisywała islam tylko na podstawie osobistych doświadczeń, to mogłabym powiedzieć, że 100% muzułmanów jest pokojowo nastawionych. Ale by się podniósł raban, zwłaszcza od dragomira

NekoGirl2

A sa z Pakistanu? Bo oni są pokojowi dopóki jest ich mało. Ale mi nie o pokojowość chodzi chociaż ich religia nakazuke konwertowanie i no ich facet może ożenić sie z chrześcijanka ale ich kobieta może wyjść tylko za muzulmanina. A ateiści? Na odstzał. A kobieta wg ich książki jest gdzieś pimięedzy kozą a krzesłem. No i moga poślubić nawet noworodka i ładieać moędzy uda do 9 roku życia, a 9 lat to już dorosła kobieta i normalnie można. Im i h więcej w danym regionie, tym bardziej religijni. Także nie neguje tego co mówisz ale w pl mieszkałam i duzo normalnych facetów, nie-katoli jest i nie wiem czemu zawsze po nich tak zaciekle jedziesz?

wyzwolonaa

Tak jak mówię, opisuję wyłącznie moje doświadczenia. W Pakistanie nigdy nie byłam, natomiast doznałam w życiu wiele krzywd od polskich facetów

Dragomir

Neko, szkoda nerwów na niego. Jak go złapiesz za rękę to powie że nie jego ręka, jak ostatnio mu Karolina wysyłała dokładnie w podaniem nru wyznania, gdzie pisał coś przeciwnego to też się z tego wykręcał, tak że zawsze wychodzi na jego. Widać bawi go udawanie idioty. Gorsza była tylko ta Ukrainka, bo ona była na serio zrąbana, a ten chociaż ma ubaw na kacu.

wyzwolonaa

Tak sobie tłumacz swój brak argumentów. Wciąż nie potrafisz udowodnić, że niby się mylę. I nie "karolina wysyłała" tylko ty z drugiego konta wysyłałeś

KarolinaPoludniowa

Wyzwolonyy, tobie to już nie pomoże walnięcie się w łeb, bo tylko nabijesz sobie guzów i wtedy ta różowa peruka ci na to nie wejdzie. W twoim beznadziejnym przypadku zostaje tylko terapia elektrowstrząsowa, może wreszcie wtedy myślenie wskoczy ci na właściwe tory. 🤷‍♀️

wyzwolonaa

"Terapii" elektrowstrząsowej już się nie stosuje. Ale czego się spodziewać po gościu, który chciał mnie wysyłać do gazu (!) tylko dlatego, że się ze mną nie zgadza

Dodaj anonimowe wyznanie