#ltRq4

Historia miała miejsce 2 lata temu. Miałem 18 lat, chodziłem do klasy maturalnej. Spotykałem się z chłopakiem starszym o 4 lata. Przez pewien czas odwiedzał mnie przedstawiony rodzicom jako dobry znajomy. Ale że rodzice raczej domyślili się, że na znajomości się nie kończy, pewnego razu zapytali mnie, czy jesteśmy parą. Przytaknąłem, nie robili problemów, mojego chłopaka polubili. Lubili go też moi znajomi. Ogółem - układało nam się, a ludzie naokoło nas wspierali.

Pewnego dnia na jednej z lekcji mieliśmy zastępstwo z dyrektorem. Poinformował nas, że nasza wychowawczyni będzie miała operację, może jej pewien czas nie być, a w ramach zastępstwa "przejmuje" nas kobieta, z którą w życiu nie mieliśmy styczności. Dyrektor stwierdził, że jest miła i na pewno ją polubimy. No wydawać by się mogło nic niezwykłego, zwykła życiowa sytuacja.
Piekło rozpętało się, gdy mój chłopak pewnego dnia odbierał mnie po szkole. Gdybym wiedział, że moja tymczasowa wychowawczyni widzi, jak wsiadam do tego nieszczęsnego auta i zobaczy, jak dostaję buziaka, to chyba zdecydowałbym się na powrót komunikacją miejską.

Nie było rozmowy ze mną. Wychowawczyni wezwała rodziców. Poinformowała ich, że prawdopodobnie się prostytuuję. Rodzice zdezorientowani. Gdy kobiecina opisała im, co widziała - wyśmiali ją. Powiedzieli jej, że wtrąca się w nie swoje sprawy i robi problem gdzieś, gdzie go nie ma, a mnie i mojego partnera niech zostawi w spokoju.

Tydzień później - pukanie do drzwi. A za drzwiami pracownik Opieki Społecznej. Okazało się, że wpłynęło zawiadomienie, jakoby pod naszym adresem "Rodzice zmuszali swoje dziecko do prostytucji". Szybkie rozeznanie, okazuje się, że to chyba nie my, albo jakiś głupi żart.
Nie miałem dowodów, że to sprawka tej przeklętej nauczycielki. Na szczęście przestała w jakikolwiek sposób wracać do całej sytuacji. Jedynie zerkała na mnie tym swoim wzrokiem pełnym osądu.

Minęło kilka miesięcy, wróciła poprzednia wychowawczyni. Po długich naleganiach pozwoliłem chłopakowi po mnie przyjechać. Nie doszedłem do auta. Uprzedziła mnie policja, którą wezwała piekielna nauczycielka. Ponoć mój chłopak "Wystawał pod szkołą każdego dnia i zaczepiał uczennice". Skończyło się wyjaśnieniami na posterunku.
Zdenerwowałem się, złożyłem skargę do dyrekcji. Nauczycielka uczyła jednak aż do mojej matury. Zapomniałem o niej. Aż do zeszłego tygodnia.

Spotkałem ją w sklepie. Potraktowałem, jakbym jej nie widział. Rozmawiała z kasjerką, widocznie jakaś jej koleżanka. Nagle usłyszałem tylko: "Znam tamtego chłopaka. Patologia straszna! Puszczał się. ZE STARSZYMI MĘŻCZYZNAMI!".
Nic nie odpowiedziałem. Odwróciłem się na pięcie i wyszedłem ze sklepu zażenowany i zawstydzony.

Skąd się biorą tacy ludzie?!

PS Dla ciekawskich: Tak, związek trwa :P
EIeven Odpowiedz

Mogłeś powiedzieć że jej mąż był baaardzo zadowolony z obsługi ;)

GoMiNam

Zaśmiałam się!
Z jednej strony na pewno by jej w pewien sposób dopiekł, w pięty by babie poszło, bo się wpieprzała w coś, co zostało wyjaśnione zaraz na początku.'
Z drugiej jednak strony... Czy warto tracić czas, nerwy, ślinę i strzępić język dla baby, która nie zrozumiała wytłumaczeń po pierwszym, hm, nazwijmy to incydencie? Do takiej nic nie dotrze.

@Eleven niestety to jest starsza kobieta. Z gatunku tych, które jak raz sobie coś ubzdurają, to nie odpuszczą. Kontratak byłby jak wsadzenie kija w mrowisko.
@GoMiNam nie było szans na zrozumienie przy pierwszym "incydencie". Ona po prostu ułożyła sobie swoją historyjkę i w nią uwierzyła.

LamaGod

I jej tatko

Feniks06

Skoro to starsza kobieta to może po prostu to przechodzi jej pojęcie żeby tak chłop z chłopem się całowali

lahierba

Taka prukwa pewnie nie ma faceta, a jak już - to to raczej facet z tego typu, że nawet najbardziej samotny, najmniej urodziwy gej świata by się nie skusił i samo stwierdzenie takiej sytuacji, nawet nieprawdziwe, mogłoby być ujmą na honorze :P

Feniks06

Iahierba gratuluję diagnozy. Nie dość że stara prukwa to pewnie jeszcze zachowuje się tak jak się zachowuje bo jej chłopa trzeba. Naprawdę na poziomie

Anonwho Odpowiedz

Ona cię publicznie obraziła i upokorzyła. Na pewno nie wyszedłbym z tego sklepu tak po prostu. Na twoim miejscu zgłosiłbym to gdzieś wyżej, jeśli nadal uczy.

Chyba już nie uczy. Wiek emerytalny to ona z 3 razy osiągnęła zapewne. Co do mojego braku reakcji- zazwyczaj potrafię wybuchnąć i w przypadku mniej poważnych sytuacji. Potrafię się bronić, ale w tamtym momencie po prostu odebrało mi mowę. W mieście rodzinnym nie mieszkam. Przyjechałem do rodziców, do tego sklepu wszedłem przy okazji, spotkanie to było samo w sobie niespodzianką. Gdy usłyszałem te wszystkie wymysły... Po prostu cała sytuacja wróciła do mnie chociaż już o niej "zapomniałem".

xdemolka

@Astral Niby tak, ale robi opinię nie tylko Tobie, lecz i przy okazji Twojej rodzinie. Jak ktoś jej uwierzy i znowu w świat pójdzie to szkoda rodziców.

Proudandhated Odpowiedz

Szczęścia w związku i do diabła z tą babą
❤️

CzyToNaPewnoJa

Żeby się diabła biednego nie czepiała, że czerwoną skórę ma, h pewnie też jest rasistką.

MsFluttershy Odpowiedz

Może Ci po prostu zazdrościła, że masz większe zainteresowanie u mężczyzn niż ona :P

crimsoneye Odpowiedz

Podoba mi się też postawa rodziców, tylko pozazdrościc :)

Mandragora13

Pewnie. Żeby wszyscy byli tacy tolerancyjni ten kraj byłby piękniejszy ☺

CzyToNaPewnoJa

Marzenia

Senilla Odpowiedz

Szczęścia! I nie przejmuj się takimi purchawami. Pewnie zazdrościła Ci przystojnego chłopaka ;)

ElumElum Odpowiedz

Boże co kest z tymi ludźmi ?! Nie przejmuj się takim dnem jak ona , szczęścia i miłości życzę x

Kuudere Odpowiedz

Kobiecina najwyraźniej nie ma własnego życia, skoro z takim zapałem wtrąca się do czyjegoś...

Arbuzowamamba Odpowiedz

Głupie babsko! Mąż nie zaspokaja, to wpier*ale się innym w życie 😡😠
A wam życzę szczęścia 😍

Natalia13 Odpowiedz

... Jak ja się cieszę że moi nauczyciele w większości nie wiedzieli o tym że wolę dziewczyny

Zobacz więcej komentarzy (15)
Dodaj anonimowe wyznanie