#lsLG4

W odpowiedzi na zarzut, że matematyka nikomu do niczego nie jest w życiu potrzebna zwykło się się mówić, że jest potrzebna choćby do najprostszych obliczeń, jak wydatki, kalorie, ilość farby potrzebna do pomalowania pokoju...
Otóż okazuje się, że niekoniecznie - czasem ludzie stosują pewne uproszczenia, dzięki którym mogą całkowicie ominąć matematykę.

Opowieść jednego z wykładowców matematyki na uczelni, na której również prowadziłem zajęcia z tego przedmiotu.

Wykładowca ów prowadził ćwiczenia i poprosił studenta o rozwiązanie zadania na tablicy. Na pewnym etapie zadania należało wykonać działanie: 1/2 - 1/4.
Student bez chwili namysłu wpisał: "-1/2".
Czujny wykładowca od razu wychwycił błąd.
- W pana obliczenia wkradł się błąd.
Student bez śladu zrozumienia wpatrywał się w tablicę. Wykładowca postanowił go naprowadzić:
- Jedna druga minus jedna czwarta to...
- ...minus jedna druga - dokończył student.

Sytuacja ciężka - student najwyraźniej z tych, którzy nie ogarniają działań na ułamkach. Ułamki w przykładzie nie są jakoś bardzo skomplikowane, a wręcz idealnie pasują do opisu przykładu, w którym żaden student nigdy się nie pomyli...
- Powiedzmy, że ma pan pół litra. Wypija pan ćwierć. Ile panu zostało?
Student, bez chwili zastanowienia, podaje prawidłową odpowiedź:
- Mało.
sinusoidazemniejest Odpowiedz

No i prawidłowo! xD

GrazynaZarkoOffical Odpowiedz

Human w pigułce… wait. Sam nim jestem XD

KaraNara

Oo czyli nasza Grażynka to facet ! Tego się nie spodziewałam 🙄

GrazynaZarkoOffical


Bożu.
Just rok ludzie odkrywają to że jestem facetem (i gejem)

FoxyLadie

Brak umiejętności w matematyce nie robi z ludzi automatycznie 'humanów'.

GrazynaZarkoOffical

Ale ja jestem na humanie.
Sztuka, historia, WOS, angielski, polski śpiewająco pomimo dysleksji.
Matematyka, przyroda, itp… masakra!

wandea

Może i human, ale z pewnością nie humanista.

GrazynaZarkoOffical

Wiem, wiem. Żartuje tylko .-.
Etanolsodu ja do hetero nie mam nic. Jedyne kogo się brzydzę to homofobów

KaraNara

Nie, nie, nie, przepraszam. Pomyliłam się z Grazynapiczkas xD

GrazynaZarkoOffical

Miło mi, Grażyna jestem :D

ignorantka20 Odpowiedz

brzmi jak kawał: Zosiu masz 10 cukierkow, dalas 2 Kasi. Ile Ci zostało? - za mało. KONIEC ...

RaspberryAlien

Ja znam wersję "zostało mi 10, nie dam tej suce żadnego cukierka" 😁

lubiepomidorynawet

10 cukierków i jedno martwe ciało.

@Anon44 Bardzo dobrze. Trója, siadaj.

luckygirl17 Odpowiedz

W tym sęk, że właśnie najłatwiej pomylić się w najprostszych działaniach. Ile razy zdarzało się, że ze rozwiązywałam skomplikowane równania a jedyny błąd popełniłam przy dodawaniu... 😅

Sikunda Odpowiedz

Zadanie może być również podchwytliwe.
Pytanie czy mając to pół litra, wypijam ćwierć litra, czy ćwierć butelki którą posiadam. To kolosalna różnica :-)

Wiem, ale zauważyłem to dopiero po wysłaniu tekstu. Oczywiście chodziło o wypicie ćwierci litra.
Gratuluję czujności :)

Choć nie powiedziałbym, że to kolosalna różnica. Każdy student na pytanie ile to jest 1/8 litra powie Ci, że tyle co nic ;)

ZapomnialamHaslaZnow Odpowiedz

To wyznanie powinnam wydrukowac i wydawac kopie kazdemu ulomnemu klientowi. Niestety nie moge inaczej określić ludzi, u których matematyka na poziomie szkoły podstawowej leży i kwiczy. Przychodzą mi tacy później i kłócą się, że za mały rabat naliczono. Co robię? Biorę kalkulator i tłumaczę tumanon procenty. Nieraz kilka razy. Są też takie przypadki, że gdy już myślę "jesteśmy w domu" to klientka pyta czy w takim razie wyplace różnice 😂😂 . Przez takich ludzi kiedyś mnie zwolnią...gdy nie wytrzymam i zapytam jakim cudem podstawówkę skończyli.

charade Odpowiedz

Nie lubię pytań typu "na co mi się przyda kiedykolwiek umiejętność liczenia funkcji". Matematyka przede wszystkim uczy logiki. Tak jak w wyznaniu - umiejętność logicznego myślenia leży. Bycie dobrym z matematyki to moim zdaniem jest prawdziwa inteligencja (co pewnie zostanie zminusowane przez "humanistów", którzy matmy nie ogarniają - a takich jest większość).
Bycie dobrym z np. historii to po prostu dobra pamięć (co jest poniekąd mądrością). A umiejętność wykorzystania wiedzy, zauważanie powiązań i łączenie faktów, jak w matematyce, to inteligencja. Smutne, ale prawdziwe ;)

Zzzgred

Akurat historia na poziomie edukacji wyższym niż średni wymaga wykorzystania wiedzy, zauważalna powiązań i łączenia faktów

Wellington

Obawiam się że w nauce czy badaniu historii sama dobra pamięć nie wystarczy. Konieczne jest przeprowadzanie dobrej krytyki źródła, zauważanie procesów historycznych, itp. Ciężko, np badać kroniki średniowieczne bez zrozumienia prądów filozoficznych i ideologicznych. W poważnym badaniu historii wykucie x dat na blachę nie jest konieczne ;)

Tamaroon

W historii również trzeba łączyć fakty i dostrzegać pewne powiązania :) Są różne typy inteligencji, a wyznaczanie, co jest inteligencją a co nie, jest jak dla mnie lekką przesadą. A i w ogóle - to nie działa w ten sposób, że każdy humanista nie ogarnia matmy. Ja uważam się za humanistkę, pasjonuję się historią, ale z matematyką nigdy nie miałam problemów. Nie generalizujmy :)

Orwell84

Humaniści powinni ogarniać również matematykę czy fizykę. Mówiąc, że się posiada umysł humanistyczny oznajmiamy, że mamy tzw. szerokie horyzonty. Znamy się na wielu dziedzinach nauki, a nie że jestem humanistą, bo nie umiem liczyć.

Gro9 Odpowiedz

Taaaa już ja znam takie uproszczenia. Ostatnio widziałem skutki takiego nieuctwa matematycznego jak pani expedientka w sklepie odzieżowym potrzebowała w kalkulatorze policzyć mi reszte: 300 - 249.....

abfab Odpowiedz

kolejny kawał z brodą...

Deifess Odpowiedz

Matematyka jest potrzebna w życiu i jest bardzo ciekawa moim zdaniem. Choć jakim cudem ktoś na studiach matematycznych może nie liczyć najprostszych ułamków to nie wiem. Przecież to nie szkoła podstawowa tylko uczelnia wyższa. Jak taka osoba ma potem uczyć innych matematyki czy być inżynierem? Mam nadzieję że dla dobra społeczeństwa chłopak studiów nie ukończy i zajmie się pracą fizyczną, do której nie potrzeba żadnej wiedzy. Choć co kieruje kimś kto idzie na matematykę nie mając wiedzy? Rozumiem iść na studia typu psychologia czy jakieś zarządzanie byleby uczelnie skończyć, ale matmy nie da się od tak przesiedzieć w tylnym rzędzie 5 lat i po nich wyjść z dokumentem. Żeby to zrobić na studiach trzeba rozwiązać tysiące różnych działań, które są kilka razy trudniejsze niż 1/2 -1/4.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie