#lpevR

Przez wiele lat przyjaźniłam się z jedną dziewczyną. Byłyśmy nierozłączne, dużo rozmawiałyśmy, wiedziałyśmy o sobie wszystko. Była w gorszej ode mnie sytuacji, więc co jakiś czas pożyczała ode mnie pieniądze. Zawsze jej dawałam, mimo że czasem sama nie miałam i pożyczałam od rodziców. Oczywiście oddawała. Lata mijały, ona znalazła sobie faceta. Często na niego narzekała. Starałam się jej pomagać, wspierać. Nie raz żaliła mi się, że nie daje już z nim rady, że jest straszny, że się go boi. W końcu zauważyłam, że pożycza pieniądze ode mnie, ale na papierosy, nowe sprzęty, jedzenie na mieście jakoś ma. Postanowiłam jej się postawić i kolejnym razem nie pożyczyć pieniędzy. Nagle nasza wieloletnia przyjaźń się ochłodziła. Zaczęła mi się chwalić, że jej facet jest cudowny i nie rozumie, dlaczego ja jestem tym zdziwiona. Relacjonowała mi, jakie to ma spełnione życie, fajną pracę. Narracja zmieniła się o 180 stopni. Obecnie mamy mało kontaktu. Czasem się odzywam, ale rozmowa nie jest podtrzymywana. 
Wychodzi na to, że byłam tylko bankomatem, a te wszystkie historie o złym życiu, problemach, wydzwanianie w płaczu były tylko po to, aby wzbudzić we mnie współczucie i otworzyć portfel. Jestem w szoku, że tyle lat żyłam w iluzji.
Notaka Odpowiedz

Ale skoro oddawała to nie było to przecież wykorzystywanie Ciebie.

Meanness

Ale jest wiele rodzajów wykorzystywania, również psychiczne. Ludzie tutaj zwykle mówią o tym, że jeśli pan i pani są razem i pani coś kupi to traktuje pana jak bankomat i to jest bardzo złe. I właśnie tutaj mamy istotnie traktowanie jak bank wręcz dosłownie, czyli odzywanie się głównie po to, żeby negocjować pożyczkę. Do tego używanie w tym celu współczucia. Bo z tego co rozumiem wychodzi, że dopóki pani autorka pożyczała pieniądze to tamta pani ciągle narzekała, ale jak się pożyczki skończyły to zaczął się opis jak ona ma lepiej niż wszyscy. Czyli najpierw wywoływanie współczucia, żeby dostać pożyczkę, a potem wywoływanie zazdrości w ramach zemsty za brak pożyczki, lub po prostu uznanie, że nie trzeba już wywoływać współczucia i nagle się okazuje, że to ona ma lepiej. Po prostu przyjaźń tylko wtedy, gdy się to opłaca.

Dragomir

Ale i tak oddawała, a bankomatowi się nie oddaje.

paulinahrabina

Kredyty czy chwilówki trzeba oddać z odsetkami, ciekawe czy ci chociaż dziękowała za pomoc.

Dodaj anonimowe wyznanie