#lo6yx

W  sezonie pracuję w barze typu fast food we Władysławowie.
Wielu było Januszów czy Grażyn, o których mogę dziesiątki opowieści pisać, ale dzisiejsza była najzabawniejsza, z jaką się spotkałem.

Podchodzi rodzinka do lady, zamawiają pizzę i pytają, czy da radę bez oliwek.
Ja wyuczona gadka, że to własny wyrób i jasne, że się da.
Wszystko spoko, pizzę dostali, wsunęli z apetytem. Nawet, o dziwo - sprzątnęli po sobie.
Zbierają się do wyjścia i podchodzi ojciec rodziny i wywiązuje się taki dialog:
- Ale pan mi da te oliwki.
- Słucham?
- No, bo wzięliśmy pizzę bez oliwek i teraz byśmy chcieli te oliwki.
- ... (chwila zmieszania i zastanawiania się co jest grane O_o?)
- No, bo my dzisiaj wracamy do domu i nasza ciocia jada oliwki, to jej zawieziemy...

Poszedłem na kuchnię, wziąłem oliwki w pojemniczek i je dałem, ojciec rodziny poszedł szczęśliwy.
3timeilosepassword Odpowiedz

No i? W sumie co Ci za różnica, czy dasz oliwki z pizzą czy osobno?

Qehayoii Odpowiedz

Moze chodzi o to, ze przygotowujac pizze bez oliwek, trzeba bylo dac troche wiecej pozostalych skladnikow, wiec teraz wycwaniaczyli te oliwki wlasnie?

Niektorzy zjedza nawet potrawe na ktora sa uczuleni, tylko dla tego ze w tej samej cenie jest tam 5% wiecej miesa... xD

diana2705

No nie trzeba. Jeśli pizza kosztuje np. 30 zł i w jej składzie są oliwki, a zamówisz bez nich, to cena się nie zmienia, a pozostałych składników nie będzie magicznie więcej.

paddeq

Mam wrażenie, że nie do końca wiesz jak działa robienie pizzy bez danego składnika, btw wątpię, by ktoś narażał swoje zdrowie dla paru gram gratisowego produktu (którego i tak swoją drogą nie mogą jeść).

Agatulka

Ale może oni poprostu nie lubili oliwek

Dodaj anonimowe wyznanie