#yQSl3

Podstawówka.
Beztroska ja weszłam jak zawsze do szkoły, do mojej klasy. Od trzeciej lekcji jakoś źle się czuję. Kolejny dzwonek, lekcja religii. Modlitwa i oglądanie filmu. W trakcie lekcji czuję, że muszę wyjść do toalety, bo zaraz zwymiotuję. Zgłaszam to nauczycielce, na co ona odmawia mi wyjścia. Mówię, że naprawdę źle się czuję. Jednak nauczycielka nie reaguje, mówi mi, że nie i że mam usiąść. Siadam na krześle, ale mój brzuch nie daje mi spokoju. Kolejny raz podnoszę rękę, nauczycielka woła mnie do biurka. Podchodzę, ona wstaje i przygląda mi się jak doktor. Po chwili mówi, że na pewno kłamię i wszystko jest w porządku. W tym samym momencie zwymiotowałam na jej buty.
Było mi trochę wstyd, ale z czasem myślę, że bardzo dobrze, że tak się to skończyło.
Myślę, że zapamiętała to na długi czas...
Qehayoii Odpowiedz

> Zgłaszam to nauczycielce, na co ona odmawia mi wyjścia.
> Mówię, że naprawdę źle się czuję. Jednak nauczycielka nie reaguje,
> mówi mi, że nie i że mam usiąść.
> ...
> Podchodzę, ona wstaje i przygląda mi się jak doktor.
> Po chwili mówi, że na pewno kłamię i wszystko jest w porządku.

Szczerze? Za cos takiego powinno sie wsadzac albo zarzadac odszkodowania. Nauczycielka ewidentnie ma nalezytych kwalifikacji medycznych zeby podejmowac decyzje dotyczace zdrowia jej podopiecznych... przymykanie oczu na takie sytuacje doprowadza do sytuacji o ktorych mozna przeczytac w niektorych wyznaniach gdzie ludzie traca zdrowie/sprawnosc/zycie! (akurat wzglednie swieza historia - 1 trup, kilka udarow na cwiczeniach) na lata przez jakiegos imbe* o przerosnietym ego.

strikerfired38

Weź nie dramatyzuj bo popuścisz. Wsadza to się nauczycieli za to, że puścili do toalety w trakcie lekcji, a wypuszczony podopieczny wyrządził sobie krzywdę (spadł ze schodów, wyrąbał się na śliskiej podłodze, popełnił samobójstwo - tak, zdarza się...) bo nie był wówczas pod opieką nauczyciela. Zatem lepiej, żeby doszło do takiej sytuacji, jak opisana pod okiem nauczyciela, niż podobnej lub gorszej pod jego nieobecność. Konkluzja? Jak się nie znasz na pracy wychowawcy/nauczyciela to się łaskawie nie odzywaj, anonimowy "znafco" od wszystkiego.

rutabo Odpowiedz

Tez tak miałem, ale przestałem chodzić na religie. Tych bzdur nie idzie słuchać. Ale z czasem wyrobiłem sobie odporność, nawet kupie nikiedy Gazete Polska czy Gościa Niedzielnego, wejde na Frondę. Takie wyzwania ćwicza charakter.

Teraz przymierzam sie do lewackich bzdur, czytam wybroczybny na stronie "Dziewuchy dziewuchom" czy "Wysokich Obcasach" gdzie serwuja podobne wybroczyny. Człowiek potrafi sie do wszystkiego przyzwyczaić.

Erudytka

Nikt nie pytał, ale miłego dnia

Riczkid

Oo, już jest ból tyłka, bo ktoś nie lubi lewackich gniotów na równi z religią :D

paddeq

@rutabo więc też przestałeś chodzić na religię bo za często wymiotowałeś na buty nauczycieli?

Lingling Odpowiedz

Dobrze jej tak.

Dodaj anonimowe wyznanie