#liqh8

Moja koleżanka na mega wyluzowanych rodziców. Jej tato uczył nas (15latki) jeździć samochodem (BMW). Podziwiam gościa, że nie bał się mandatu no i zarysowanego autka. Po kilku tygodniach stwierdził, że poradzimy sobie na głównej drodze. Wspomnę, że moi rodzice o niczym nie wiedzieli. A teraz wyobraźcie sobie minę mojego taty, gdy mijał się na drodze krajowej ze swoją niepełnoletnią córką bez prawka, prowadzącą droższe auto niż sam miał. Do dziś mam tą minę przed oczami :)
CukierPuder Odpowiedz

Szczerze mówiąc, niezbyt to odpowiedzialne. Nie daj Boże, gdyby z naprzeciwka jechał na Was samochód, a Ty byś nie potrafiła wymanewrować i uniknąć wypadku.
Na miejscu Twojego ojca sprałabym dupę, ale temu facetowi, który pozwolił kierować samochodem nastolatkom.

bojakniemytokto

Ja jestem ciekawa co ta dziewczyna miała w głowie, że zgodziła się jechać po DK...

CukierPuder

15 lat - czyli tyle co kot napłakał ;)

jakbijons

kiedy ja miałam 15 lat to byłam u kolezanki która mieszka 20 km ode mnie.jej ojciec zaproponował że mnie podwiezie do domu bo i tak bedzie obok niego przejeżdżał,ale ja się nie zgodziłam bo koleś nie miał pasów sprawnych i szłam 20 km pieszo bo autobusu nie było.15 lat to wcale nie jest usprawiedliwienie od bycia kretynem. sama nie wiem kto jest większym. ona bo jeździła samochodem,ojciec koleżanki że się na to zgodził czy może rodzice bohaterki którzy nie wpoili swojemu dziecku do łba że czasami wybadało by korzystać z mózgu... i się posypią minusy.

olo

@jakbijons z jakiego powodu minusy? Przecież bardzo dobrze powiedziałaś :D

CukierPuder

Ok, nie generalizuję. ;) Niektóre 15-latki mają w głowie więcej oleju, niż 30-latki, ale jak to mówią: wyjątek potwierdza regułę.

jakbijons

a jeśli już tak "hejtuje" to dodam,że oni nie są wyluzowani tylko nieodpowiedzialni,ale niestety wiele osób nie potrafi rozróżnić jednego od drugiego.

CukierPuder

jakbijons - nie spinaj się tak, bo nikt nie mówi, że hejtujesz ;)

jakbijons

ale ja się nie spinam haha

CukierPuder

Spoko, może źle odebrałam wcześniejszy komentarz :P

Vstorm

Dodatkowo należy wspomnieć, że podczas kolizji, czy jeżeli ktoś zostanie ranny. To jeżeli kierujący, nie ma prawa jazdy. Nie obowiązuje go polisa OC. Także wystarczy mała ryska na takim fajnym mercedesie, żeby zbankrutować. A nie daj Boże, jak ktoś został ranny czy poniósł śmierć. W takim wypadku, to płaci sie dożywotnią rentę, a rodzinie (jeżeli osoba zmarła) wysokie zadośćuczynienie.

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
black Odpowiedz

nie wiem czy "wyluzowanych" to dobre określenie. ja bym powiedziała skrajnie nieodpowiedzialnych.

Are

Wyluzowany? Poprostu brak mi na jego temat kulturalnych słów. Życzę mu w nowym roku więcej rozwagi

Halusia

A ja mysle, ze w Polsce zbyt pozno uczymy sie jezdzic. Nie mialabym nic przeciwko wydawaniu prawka 16-latkom (ale zeby mogli prowadzic tylko w towarzystwie osoby doroslej).
Nastolatkowie to tez ludzie, myslacy nawet. Nie trzymajmy ludzi pod kloszem do 25. roku zycia.

scorpions

do 25?

kirikiri

@Halusia przecież 16-latkowie mogą mieć prawko. Nawet ostatnio widziałam jak jeden 16-letni chłopak zdawał

Vstorm

Zgadza się. 16 latek może zdawać na kat. A1 czyli motocykle do 125ccm i nie przekraczające 15 koni mechanicznych.
A na samochód to o ile się nie mylę jest prawo jazdy kat. B1. Nie wiem jak z mocą, ale masa samochodu nie może przekroczyć 500kg.

Emilienna

Jal dla mnie obecność osoby doroslej czy tam posiadajacej prawo jazdy długo zupełnie nic nie zmienia, skoro ktoś dostal prawko to umie jezdzic i zna przepisy - i tylko w tym drugim pomóc może pasażer, bo reakcja i sposób prowadzenia samochodu zależą tylko od kierowcy.

kirikiri

@Vstorm on właśnie zdawał takim innym, małym autem

zjemcikota

Moja siostra prawie zginęła w wypadku właśnie gdy jechała z koleżanką, która w wieku 17 lat miała prawo jazdy. Więc niejako dla mnie nie jest to odpowiedni wiek.

hushhush Odpowiedz

Podejrzewam że koleżanka nie wie co to droga krajowa ;) chyba nikt nie jest aż tak głupi, żeby pozwolić dziecku jeździć na takiej drodze, chociaż...

Plotka203 Odpowiedz

Uuuu nie pytam co bylo pozniej :)

Anonimowe1506 Odpowiedz

SERIO?! 15-naście lat, ojciec Twojej koleżanki daje ci samochód, aby jeździć po DK i ty go nazywasz wyluzowanym, raczej nieodpowiedzialnym debilem(przepraszam za określenie, ale dla mnie facet jest bez wyobraźni i innego określenia łagodniejszego znaleźć nie mogę)! Jestem za dawaniem, a raczej uczeniem osób zbliżonych do 18-nastego roku życia prowadzić na jakiś polnych drogach, gdzie zrobienie komuś krzywdy, spowodowanie wypadku i cokolwiek innego jest mało prawdopodobne(i aby samochód nie miał za dużo mocy), ale dawanie DZIECKU samochód i jak tu autorka podkreśliła BMW (bez mózgu wygodniej, adekwatne rozwinięcie do ojca koleżanki), który miał pewnie ponad 100 KM to dla mnie brak wyobraźni!
Sama mam prawko od 3 lat, jakoś pół roku przed skończeniem 18-nastki brat(instruktor L-ek i zawodowy kierowca) zaczął mnie zabierać na pobocza, kupił "chodliwego" malucha i ucz się. Nawet jak zdałam prawko jeździł ze mną przez około 2 miesiące moim autem bo jeździ się zupełnie inaczej, w L-ce instruktor w razie niebezpieczeństwa zahamuje za Ciebie, a tak jesteś zdana/y na siebie...

Reasumując nie wiem kto w tej historii okazał się najgłupszą osobą, autorka, że pojechała na DK i wykazała się brakiem jakiegokolwiek myślenia, ojciec koleżanki, że dał im ten samochód... Jestem ciekawa czy ojciec autorki ją pochwalił, czy przemówił jej do rozumu....

Hime Odpowiedz

Państwo mili,nie chodzi o to,że źle,że uczyła się jeździć,tylko o to,że jeździła po ruchliwej drodze. Jasne,niech sobie ćwiczą jazdę,ale na np.polnych drogach/bardzo mało uczęszczanych. Osoby po zdanym egzaminie często sobie nie radzą(wiecie,wymiary tablic rejstacyjnych ważniejsze od parkowania) a co dopiero nastolatki. Dobrze,że nic wam się nie stało ;)

Tofik Odpowiedz

Ojciec tej koleżanki skrajnie nie odpowiedzialny. Wymagany wiek zdobycia legalnego prawa jazdy wydany przez urzad jest 18 lat, a wiecie dlaczego? Bo osoby poniżej 18 roku życia to jeszcze dzieci i w niektorych przypadkach by sobie nie poradzili. Intelektualnie też odpadają, a jesli chodzi o zachowanie to i dorosli zdarzaja sie, ze sa dziecmi :)

gosix Odpowiedz

to widze, ze chyba tylko ja prowadząc na glownej patrze na droge ,a nie obserwuje kto akurat jakie auto prowadzi ;D

toniejatomojaschauma Odpowiedz

Na ruchliwej ulicy nigdy w życiu. Wtedy osoba musi posiadać to prawo jazdy. Ja kieruję auto (ale automat, tata nie chce dać mi naszego manualnego z obawy, że go zniszczę) powiedział, że kupi jakiegoś taniego i wtedy mi pozwoli. Ale szybko opanowałam to prowadzenie, lecz na początku trudność sprawiało mi odbijanie, skręcanie. Nie mogłam po prostu tego ścierpieć. Z czasem się nauczyłam i mam wprawę. Gdzie mnie uczono? Na zwykłych polnych drogach ;) tata tuż obok, hamulec ręczny również w zasięgu taty. Czasem pozwalał mi wyjechać te kilkanaście metrów prostą ulicą, ale to tam gdzie samochody baaaaardzo rzadko jeżdżą. Bezpiecznie i edukacyjnie, także to jak najbardziej. Niedawno podjechałam autem pod sam dom, ponieważ żadnego auta na drodze nie było. Szybko i zwinnie mi to poszło. Ale automat sam w sobie jest prosty, nie wiem co będzie z manualnym. Więc uważam, że wyczyn z wyznania był nieodpowiedzialny.

sleepingbag

Lepiej jest się uczyć na manualnym (moja opinia).
W szkole jazdy jeśli zdaje się na manualnym, potem można jeździć i na manualnej i na automatycznej skrzyni biegów (oczywiście najpierw trzeba się z nią odpowiednio zapoznać).
A jeśli zdaje się na automacie, to potem można jeździć tylko na automacie.

toniejatomojaschauma

Tak, jest dokładnie tak jak mówisz:) i nie mam z tym problemu. Ale do manuala tez podejde i sprobuje się nauczyc.

flara26 Odpowiedz

Podoba mi się ten bunt. Ja również będę tutaj zdania, że osoby niepełnoletnie nie powinny prowadzić aut. Inną sprawą jest nauka na polnych, nieuczęszczanych drogach. To nic złego, dopóki taka osoba nie wyjedzie na ulicę. O tym, że jest to skrajnie niebezpieczne i nieodpowiedzialne, nie trzeba mówić...

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie