#lhrzf
Pewnego dnia siedziałam w swoim pokoiku, bawiłam się lalkami, oczywiście klocki porozrzucane, kartki i kredki się walają po pokoju. Przyszła mama
- Córcia, może posprzątamy?
- Nie mamuś, ja się jeszcze bawię.
Sytuacja w ciągu najbliższej godziny powtórzyła się jeszcze 3 razy. Mama lekko zirytowana weszła ostatni raz do pokoju
- Córcia, posprzątamy?
- Nie ja się jeszcze bawię
- Tobie tu tylko jeszcze tylko na środek nasrać, taki masz porządek - skwitowała i wyszła.
Gdy minęło kolejne pół godziny moja mama zobaczyła swoją córeczkę - czyli mnie- biegnącą z opuszczonymi gatkami do kostek, zadowoloną z siebie i ze słowami na ustach: "Mamusiu! Nasrać się nie udało, ale siku to zrobiłam!".
Hahaha!!! I dlatego trzeba uważać na słowa!!
Wyobrażam sobie minę Twojej mamy hahaha :)
Haha, padłam,leże i nie wstaje!
Dumna mama pewnie była, że w końcu ją posłuchałaś xd
Tym lepiej, że nie ,,nasrałaś" :D
Myślałem, że się popłaczesz XDD ale takiego zakończenia się nie spodziewałem :D
"Nasrać się nie udało" :D
Cooooo? Wygrałaś :D
Który rodzic tak mówi?
Mój ;)
Moja mama też tak mówi, to normalka :D
Naprawdę do nomalka?? Szok.