#lfR3I

Pamiętam, że jako dzieci graliśmy w tazosy.
Mieliśmy w sąsiedztwie kolegę, który za każdym razem namawiał nas do gry, obiecując, że nie gramy na serio i wszystkie przegrane tazosy wrócą do właścicieli. W rzeczywistości wyglądało to tak, że jak on wygrał, to na koniec stwierdzał, że graliśmy na serio i on zatrzymuje wygrane tazosy, a jeśli my wygraliśmy, to już nie było na serio i mamy mu oddać jego kapsle. Jeśli nie chcieliśmy, to wołał swojego ojca i ten załatwiał sprawę za niego, zmuszając nas do oddania mu tazosów. Nasi ojcowie oczywiście mieli to gdzieś i nigdy nie chciało im się interweniować, no a dla dzieci takie coś było poważną sprawą.

Żeby mieć nowe tazosy, musieliśmy kupować kolejne chipsy i rujnować naszych rodziców finansowo.

Któregoś dnia byliśmy już nieźle wkurzeni na tego kolegę, bo kolejny raz nas "ograł", tj. gdy wygrał i kłóciliśmy się, że przecież nie graliśmy na serio, zawołał ojca i przedstawił mu swoją wersję i każde z nas zostało bez tazosów.
Namówiliśmy mojego dorosłego już kuzyna na pomoc w tej ważnej dla nas i niecierpiącej zwłoki sprawie. Kuzyn był z daleka, ale akurat przyjechał do nas z rodziną i bardzo zaangażował się w nasz problem. Kupiliśmy nowe chipsy, nazbieraliśmy trochę tych kapsli, wyciągnęliśmy kolegę daleko od domu, żeby nie mógł zawołać ojca, namówiliśmy go na grę, a kuzyn się przyglądał. Załatwiliśmy go w taki sam sposób. Kiedy przegrał i kłócił się, że mamy mu oddać jego (właściwie w większości nasze) tazosy, bo nie graliśmy na serio, wtrącił się kuzyn, który powiedział, że to była gra na serio i nic mu nie oddamy.

Kolega zapłakany poleciał do domu poskarżyć się ojcu, ale kuzyn się za nas wykłócił, znając całą sytuację. Sąsiad twierdził, że poda nas na policję, za co kuzyn go wyśmiał, bo gość chciał podać nas na policję o głupie tazosy, które parę dni wcześniej jego dzieciak nieuczciwie nam zabrał. Ostatecznie oddaliśmy mu tylko kapsle, które należały wcześniej do niego, a te nasze zatrzymaliśmy (naszych było kilka razy więcej).
Od tamtej pory nie zgadzaliśmy się, żeby z nami grał, więc chodził na nas obrażony, nieraz widzieliśmy jak płakał, że nie chcemy z nim grać.
Dostał też nową ksywkę. "Złodziej".
dnoiwodorosty Odpowiedz

Można było też wcześniej wysłać kolegę na drzewo kiedy chciał grać - taka sugestia ;)

ohlala

To jeszcze cofnij się w czasie i powiedz o tym dzieciom, bo o to się rozbijał problem. Dzieciaki bały się ojca tego chłopaka i dopóki ktoś nie podważył jego "autorytetu" zgadzały się na grę.

Dragomir

Przecież do gry ich ojciec kolegi nie zmuszał.

Ifyoulikeme Odpowiedz

Gość was tyle razy oszukał, a wy dalej z nim graliście? Nie czaję.

GeddyLee

byli dzieciakami, nie wymagaj za dużo

arilf

@Ifyoulikeme Za dzieciaka też ciągle dałem się oszukać na ten sam błąd. Taki irytujący chłopak z osiedla chciał tylko "zobaczyć" piłkę, a jak miał ją już w rękach to wrzucał mi ją w pokrzywy, a ja musiałem iść w krótkich spodenkach po nią. Najgorsze jest to, że dałem się nabrać za każdym razem, gdy powiedział "teraz serio już ci nie wrzucę".

Ostrzenozeinozyczki Odpowiedz

Ach tazosy...
Jedno słowo a tyle wspomnień.

Selevan1

Kilka lat później były moje ulubione beyblade, gdzie miało się takie areny na której puszczeniu takiego ala tazosa, kręcił się i musiał zbic przeciwnika. Najlepsi mieli wyczepiste automatyczne launchery :D

bazienka Odpowiedz

Byliscie przede wszystkim bardzo glupi siadajac z nim do gry po pierwszej takiej akcji.

JeslemKrolem Odpowiedz

Trzeba było mu oczka oklepać po pierwszej takiej akcji

Mateo007 Odpowiedz

I bardzo dobrze. Zwykły cwaniak

Vemonis Odpowiedz

Jeśli w wieku wczesnoszkolnym jedliście.tyle chipsów to byliście grubi , śmierdzieliście i mieliście początki nadciśnienia. Dziwne że rodzice się nie zorientowali.

nata

Wyluzuj.

Niezywa

Ty nie jadłes a zachowujesz się jakbyś miał.

Mastrangel Odpowiedz

Też grałem. I też przegrywałem bo kilka lat starszy znajomy powyginał tazosy tak że spadały tak jak trzeba i też z płaczem leciałem się skarżyć że oszust ale moi rodzice mieli na tyle oleju w głowie że mówili że skoro zgodziłem się grać to muszę ponieść konsekwencje 🙂

Niezywa Odpowiedz

Teraz to wydaje się bardzo błahe.

AlaAla21 Odpowiedz

Fajne wyznanie ❤️

Dodaj anonimowe wyznanie