#laum2

Było to jakiś czas temu, typowa impreza w weekend. Byłam na tej imprezie z siostrą, Anią, która ma lat 15, a ja 19. Jako iż nie przepadam za alkoholem, byłam trzeźwa, ale siostra trochę już wypiła, wiecie... Tańce z chłopakami i pogaduszki, kiedy ja siedziałam trochę dalej od siostry, ale tak, że ją widziałam. Przysiadł się do niej chłopak, na oko miał 18 lat. Gadali sobie, a Ania poszła na chwilę do toalety.

To, co zobaczyłam, mnie przeraziło: chłopak zasłonił przed tłumem jej drinka i coś do niego wsypał. Ja, jako że nienawidzę osób, które chcą zrobić coś złego mojej siostrze, już do niego szłam. Po chwili wróciła Ania i znowu usiedli, a ja stałam kawałek za plecami tego chłopaka i patrzyłam, jak rozmawiają. Zauważyłam też, że mieli te same drinki i podobną ilość trunku, wymyśliłam więc pewien plan: powiedziałam im, żeby poszli zobaczyć co zrobiła jedna koleżanka... Oni wstali i się odwrócili, zostawiając drinki na stole, ja szybko zamieniłam je i poczekałam, aż wrócą.

Nie trwało to długo, dokończyli swoje drinki i kolega postanowił, że z nami pojedzie i odwiezie Anię. Tak się stało, ale kolega zaczął się źle czuć (ciekawe czemu? :D), po czym zasnął. Ania przestraszona, a ja jej wytłumaczyłam co i jak.
Nie wiem czemu, ale wyciągnęłam jego portfel, podarłam wszystkie banknoty (ok.300 zł) , kartę złamałam i sobie spisałam jego dane, tak na wszelki wypadek. Wysiadłyśmy, zostawiając go.

Nie wiem czemu tak zrobiłam, ale przynajmniej nie musiałam kopać dołu w ogrodzie. Fakt, mogłam kogoś zawiadomić, ale chciałam sama go ukarać.
Dajcielogin Odpowiedz

Nie zaszkodzi poinformować policji jak się nazywa, i właścicieli klubu, który to chłopak. Z Twoją siostrą mu się nie udało, ale może czatować na następne ofiary, które nie mają takiego anioła stróża. I zniszczyć życie jakiejś nieświadomej dziewczynie.

coztegoze2 Odpowiedz

Najlepiej było zawiadomić policję. Ten chłopak będzie dalej wykorzystywał dziewczyny. Każdy taki złapany na gorącym uczynku to na pewno kilka dziewczyn uratowanych od gwałtu.

Dodaj anonimowe wyznanie