#lZOur

Po rozstaniu z moim były przez jakiś czas chciałam sobie dać spokój z facetami. Odpocząć i ochłonąć. Ale pojawił się on - X - czarujący, śmieszny, uczynny, z powalającym uśmiechem, a do tego jeszcze niesamowicie przystojny. Cały czas trzymając się na wyciągnięcie ręki, zaczęłam się z nim spotykać. Najpierw jako kumpela, a później już typowe randki. Po jakimś czasie, można rzec, że byliśmy już parą.

Wczoraj pan X, zapewne ciesząc się z prawie pewnego już awansu naszych kochanych piłkarzy, posmakował za bardzo w pewnym złocistym trunku i postanowił uraczyć mnie telefonem o 3 nad ranem:

- Halo? Człowieku, czy ty wiesz, która godzina? Do pracy muszę rano wstać! Co chcesz?
- To ty?
- A kogo się spodziewałeś?
- O cholera! Bo ja miałem do żony zadzwonić, bo się będzie darła, że znowu dzieciaka nie usypiam!
- Aha....

Tadam!!!!

Okazało się, że naprawdę ma żonę.
Naprawdę ma dziecko i to nie jedno, a dwoje.
Tak - jest mi trochę szkoda.
Nie - nie płaczę po nim, bo się aż tak bardzo jeszcze nie zaangażowałam, a w sumie to siedzę i się z tego śmieję, ponieważ nawalony kumpel pana X zadzwonił podobno do jego żony, bo stwierdził, że to była mega śmieszna sytuacja i chciał jej to opowiedzieć, żeby się kobita pośmiała :D
zoix Odpowiedz

Dziwna dla mnie jest Twoja reakcja na telefon w środku nocy od bliskiej osoby - nie widziałaś o co chodzi a zaczęłaś pretensjami.

Dragomir Odpowiedz

O co tu chodzi?

WielkieGie4

Nieświadomie zaczęła romansowac z żonatym, a on po pijaku się wydał.

Dodaj anonimowe wyznanie