#lU48e

Wczoraj moja świeżo upieczona żona zrobiła mi dziką awanturę. Ale nie o jakieś poważne rzeczy, tylko o to, że:
- nie tryskam energią (o 23 wieczorem),
- ryż, który ugotowałem był niesmaczny,
- nie domknąłem drzwi w łazience.

Wkurzyło mnie to, a kiedy spytałem czemu kłócimy się o takie pierdoły powiedziała, że nudzi się, bo jestem za spokojny i wcale się nie kłócimy, a ona potrzebuje więcej adrenaliny w związku.

I bądź tu dobrym mężem...
mobikenobi Odpowiedz

Skoro potrzebuje emocji to zaproponuj pozew rozwodowy pocztą za potwierdzeniem odbioru do rąk własnych - każdy zyska, ty spokój, one upragnione emocje - i to szybko zanim zrobi Cię na dziecko i ćwierć wieku alimentów i alienacji...

upadlygzyms Odpowiedz

Przed ślubem ten spokój i brak kłótni nie był problemem?

szarymysz

Oj tam, oj tam... Był ślub? Był. Były obrączki i biała suknia, i zachwycone ciotki i babcie? Były. To jakie znaczenie ma to, co było przedtem? :))

Hirex Odpowiedz

Dlatego nie należy się żenić.

wyzwolonaa Odpowiedz

To trzeba było się postarać, ugotować smaczny ryż i domknąć drzwi

Quint

Albo złożyć papiery rozwodowe bo babie odpierdala.

StaryCap

Ugotować ryż, domknąć drzwi i pozwolić sie jej wyzwolić z jakimś obcym bolcem. Nauczysz sie zasad

NAUS Odpowiedz

Źle wybrałeś żonę.

Dodaj anonimowe wyznanie