#lOeli

Większość kobiet, które narzeka na wytrzymałość faceta w łóżku, ma na myśli to, że ten krótko wytrzymuje. Ja narzekam na jego długodystansowość. Powinnam się cieszyć, że on stawia sobie za punkt honoru, że mam dojść te 4-5 razy, nim on dojdzie, ale męczy mnie, że rzadko kiedy mogę do namówić na szybki numerek (taki do 30 minut, nie licząc gry wstępnej), a zazwyczaj trwa to 2-3 godziny plus gra wstępna. Jestem potem ledwo żywa, obolała. Ba, każdorazowo mam zakwasy. Zaczynam unikać współżycia, kiedy wiem, że czeka mnie kilkugodzinny maraton.
Postac Odpowiedz

A powiedziałaś mu o tym?

Nie tak dosłownie. Mówiłam, że chciałabym kochać się krócej i rzeczywiście trochę to skrócił. Nie mówiłam jak silną niechęć to budzi.

Postac

Może on to robić dla Ciebie, bo ma jakieś mylne wyobrażenie o tym, co byś chciała.

Może tak, ale mówiłam już, że mnie starczy dużo krótszy stosunek, a nie wiem jak miałabym powiedzieć delikatnie, że coraz bardziej nie chcę się z nim kochać.

Postac

Najlepiej wprost powiedz, że Cię męczą tak długie stosunki. Przecież jak mu nie powiesz, to się nie dowie. I albo Ty będziesz unikać seksu, on sobie zaraz jakąś teorię dorobi i się zaczną kłótnie, albo będziesz się męczyć za każdym razem.
Seks to aspekt związku jak każdy inny. Z kim masz rozmawiać o swoich preferencjach w łóżku, jak nie z partnerem?

anonimowe6692

Jak mówisz delikatnie, to do niego to pewnie po prostu nie dociera. Powiedz wprost. Myślę, że się nie obrazi (jakby się obraził, to trochę Red flag zresztą, musicie się umieć komunikować w związku).

coztegoze2

@IrenaI chciałaś krótszy to skrócił, więc uważa problem za rozwiązany. Jak nie umiesz być szczera w temacie to nie masz szansy na to żebyś Ty była zadowolona z waszego seksu.

Dodaj anonimowe wyznanie