#lKq5q

Opiszę tu swoją historię z moim bratem.

Mój młodszy brat, kiedy chodził do VI klasy, był prześladowany przez jednego gówniarza ze swojej klasy. Brat dobrze się uczył, ale był gruby i nie był dobry z WF-u. Te cechy sprawiły, że był prześladowany. Koleś upokarzał, wyśmiewał i zmuszał brata, aby ten pisał dla niego zadania domowe. Rodzice oczywiście interweniowali w szkole, ale to nic nie dawało.

Żal mi było brata i nie mogłem patrzeć, jak cierpi z tego powodu. W pewnym momencie obmyśliłem pewien plan. Kiedy kończył się rok szkolny i nauczyciele wystawiali oceny, uczniowie robili wszystko, żeby dostać dobre stopnie lub w ogóle przejść do następnej klasy. Akurat koleżka, który znęcał się nad moim bratem, miał kilka zagrożeń. Zmusił mojego brata, żeby robił mu prezentacje z kilku przedmiotów. Gdy brat mi o tym powiedział, to zacząłem robić te prezentacje. Oczywiście robiłem je na wskazany temat, ale zrobiłem w nich parę ciekawych rzeczy... Teksty były kopiowane z Wikipedii, nawet nie usunąłem hiperłączy. Ale najlepsze były slajdy kończące prezentacje. Umieszczałem na nich filmiki, gdzie przedstawiałem swój wizerunek oraz podawałem prawdziwego autora prezentacji, a aby było wiarygodnie, to na filmikach uchwycone był momenty robienia tych prac.

Gość miał przerąbane. Z każdej prezentacji dostał 1, a że był zagrożony, to musiał powtarzać klasę. Z relacji jednego ucznia usłyszałem, że koleżka wpadł w furię i groził mojemu bratu.

Na szczęście pod koniec czerwca mój brat nie chodził do szkoły i przyszedł jedynie w dniu rozdania świadectw. Był to ostatni moment, kiedy widział swojego prześladowcę, ponieważ poszedł do gimnazjum w innym mieście.

Naprawdę było warto.
Velasco Odpowiedz

Kiedyś takie sprawy rozwiązywało się inaczej - brało się typa za szkołę/garaże/do parku i "rozmawiało" w odpowiedni sposób.

Awtroil

Tak, przecież od tego są starsi bracia.

PaniPanda

Dało się to rozwiązać i bez przemocy, jak widać. I bardzo dobrze, nie warto się do niej uciekać, póki to nie jest absolutnie konieczne.

Velasco

@PaniPanda
Przemoc to ostateczność, zwykle wystarcza sugestia przemocy, w sytuacji gdy napastnik nie zmieni nastawienia względem rodzeństwa.

PaniPanda

Oby ta sugestia wystarczała jak najczęściej.

AntekBezMajtek

Nie zawsze tak sie da. Autorowi nadarzyła sie okazja, ale u mojego syna nie było takich okazji. Najmlodszemu (num3 wtedy) dokuczał ciagle chlopak z klasy, typowe bananowe dziecko, rozpieszczone i pyskate. Chodzilam, do pani, rozmawialam z nim, a potem z jego rodzicami. Pokojowe pertraktacje spelzly na niczym. Syn coraz bardziej przychodzil zaplakany (kl1 chyba) Wiec moje starsze chlopaki (jeden byl wtedy pelnletni i wielki jak dab) Poszły odebrac mlodego ze szkoły, złapały gnoja, i nim troche potrząsnęli. Mlody mial spokój, chociaz rodzice tamtego przyszli do mnie sie wygrazac (ooo, wtedy to sama miałam ochote tej babie przywalic) Nigdy nie pochwalałam przemocy, ale czasem trzeba dac z liścia bo inaczej sie nie da. Taka prawda

Daminguska Odpowiedz

Załatwione z klasą, podoba mi się.

Bidford

z VI klasą.

Vito857 Odpowiedz

No i dobrze, że skończyło się bez tzw. Wpr-dolu.

Ifyoulikeme Odpowiedz

Jeszcze mu mogłeś sklepać buzię.

NeedYou Odpowiedz

Okej, ale jednego nie rozumiem. Z każdej prezentacji typ dostał 1 ? To on był niespełna rozumu, że po pierwszej takiej przerobionej prezentacji uznał, że może kolejne będą okej, czy prezentacje były pokazywane po kolei, jedna po drugiej ?

noimblackimsyrius

Niektóre prezentacje przedstawia się na środku klasy, inne oddaje się na pendrive'ie, czy wysyła mailem.

Procesor

^ Underrated comment

Ogólnie historyjka grubymi nićmi szyta, ale chociaż fajnie się czytało

kociambe Odpowiedz

Każdy ale to absolutnie każdy szkolny bully to zakompleksiony idiota, który w ramach walki z kompleksami szuka słabszych na których może odreagować. No bo w domu: bieda, patologia, pijaństwo, ojciec tyran, głupia matka - każda z tych rzeczy osobno albo często wszystkie naraz.
Proponowane w komentarzach rozwiązania siłowe czasem się sprawdzają a czasem nie i mogą się źle skończyć bo dla bulliego-idioty odreagowanie to naruszenie majestatu i może zrobić krzywdę. Jest idiotą więc konsekwencji nie bierze pod uwagę.
Ja powiem tylko tyle, że czas i karma działają i mija kilka lat a potem można zobaczyć skruszonego bulliego na przepustce z więzienia, na bezrobocie, proszącego o 2 PLN i powołującego się na "przyjaźń z ławy szkolnej, no bo to takie dziecięce żarty były przecież" albo po prostu ingformację, że bully się zapił na śmierć.

kociambe

a jeszcze weselej gdy dawny bully odnajduje cie po latach na mediach społecznościowych i łzawym tonem powiadamia o śmierci drugiego bulliego no bo przecież wszyscy byliśmy szkolną dziatwą i taka przyjaźń nie wygasa:). No a potem obrażony nie wie dlaczego usłyszał "Wypierdalaj" w odpowiedzi. Historia prawdziwa.

Dragomir Odpowiedz

A to nie miałbyś sam problemów za to?

bazienka

za udostepnienie komus swojej prezentacji?

Dragomir

Za plagiat na przykład?

Procesor

ale to nie on plagiatował xd

Dragomir

Przecież wstawiał tam swój wizerunek i podał prawdziwego autora prezentacji.

Dragomir

No i skopiował z Wikipedii, a to juz chyba podchodzi pod plagiat?

Lunathiel Odpowiedz

kek XDDD

Agatulka Odpowiedz

Wgl nigdy nie zrozumiem aż takiej głupoty że prześladowca oddaje swój edukacyjny los ofierze i przynajmniej w jakimś stopniu nie sprawdzi prac, a tu widzę że było ich kilka ale co na przestrzeni czasu i nie domyślił się,że coś jest nie tak skoro za wszystkie była pałka.

1

Dodaj anonimowe wyznanie