#lIAEq
Siedzę i piszę, gdy czuję pukanie w ramię. Odwracam się, koledzy potrzebowali pomocy. Naturalnie się odwróciłem i tak, aby katecheta nie widział, podpowiadam, co mają wpisywać. Jeden z naszych już skończył, idzie oddać pracę nauczycielowi, więc skorzystaliśmy i cicho daliśmy mu znać, aby przyszedł i pomógł.
I taki oto widok: dwóch nieudolnych uczniów, my pochyleni nad ich ławką mówimy, co mają pisać. Nagle dobiegł nas groźny głos katechety:
- Co to ma być?!
Bez namysłu odparłem:
- Miłosierdzie!
Nad nami też mogłeś się zmiłować i pozostawić to wspomnienie w swojej głowie 🤗🤗🤗
nie jest ważne co się działo...grunt, że technikum robisz a nie jakieś tam głupie studia.