#lHTmo

Od zawsze wiedziałam, że mam wysokie libido. Na początku myślałam, że to moja wina, że jestem nimfomanką czy, że "coś" ze mną jest nie tak. Kilka relacji rozpadło się, bo za bardzo naciskałam na to. Dopiero po latach zrozumiałam, że po prostu taka jestem i nie mogę się za to obwiniać. Przy czym w praktyce jak w tygodniu po prostu pięć razy się kocham to jestem szczęśliwa, spełniona . Do nimfomanii i codziennych maratonów mi daleko. Jestem skłonna zrozumieć, że każdy może być zmęczony, nie mieć nastroju, cokolwiek. Jedni uwielbiają sport, żeby mieć dobry nastrój, inni nie mogą żyć bez tulenia, a dla mnie dzień bez seksu to dzień stracony, jeżeli powtarza się to wielokrotnie.

Jestem od paru lat w stałym związku. Sądziłam, że trafiłam w totolotka. Podobne libido, zainteresowania, znaliśmy się długo.. Po prostu jeśli był ten seks (raz dziennie chociaż chwilę to aż tyle?), to czułam się, jakbym mogła góry przenosić... Ale jak zwykle coś poszło nie tak. Z początku nie brakowało nam niczego, później z czasem partner zaczął coraz rzadziej i rzadziej okazywać zainteresowanie w tym temacie. Wszędzie słyszałam, że seks nie jest podstawą związku, a miałam dość, że wszystkie się rozpadały bo mi było za mało. Starałam się sobie wmówić, że powinnam być cierpliwsza. O ile na początku robiłam o rzadszy seks awantury, tak po dłuższym czasie przestało mi zależeć. Ile można tracić nerwów, żeby usłyszeć, że też mnie potrzebuje często, gdzie praktyka mówi co innego?

Po latach w końcu dorabiamy się wszystkiego, żyjemy na poziomie, bez zmartwień o finanse, założyliśmy rodzinę, mamy znajomych, perspektywy i co? Chodzę coraz bardziej wściekła, rozżalona, z poczuciem odrzucenia. Ale jak powiedzieć partnerowi, że seks raz w tygodniu przez krótką chwilę powoduje u mnie tylko agresję, bo nijak mi nie pomaga? Że codzienne czekanie, żeby poświęcił mi chwilę i zamiast tego zajmuje się sobą, zajęciami albo zasypia mnie dobija? Od znajomych bliskich słyszę, że to normalne. Raz na parę miesięcy to u nich norma i się po prostu czepiam... A ja powinnam zmienić imię na chodząca frustracja. Bo mam wszystko i narzekam podobno. A uprzedzałam partnera nie raz, że po prostu potrzebuję tej bliskości dosyć często. A tak... Mam seks raz w tygodniu, który głównie polega na jego zaspokojeniu i mojej pogłębiającej się niechęci do niego. Bo ile można czekać...
herstr Odpowiedz

Przestan go zadowalac.

Anon19900508

Nie da się faceta niezadowolić

Selevan1

Da się, tylko że to nie męskie przyznawać się do tego.

Selevan1

Panuje przeświadczenie, że facet jeżeli ma seks, to powinien dziękować bogu i być potwornie wdzięczny losowi i kobiecie, za owa nagrodę.

Melancholija Odpowiedz

Myślę, że skoro ten seks nawet nie daje Ci przyjemności, a wręcz frustruje to moim zdaniem powinnaś w ogóle z tego zrezygnować. Naprawdę bardzo Cię rozumiem i polecam nauczyć się zadowalać się samodzielnie. Nie wiem czy próbowałaś ale to naaprawde może dać Ci dużo przyjemności.

GwynbleiddTheWhite

Seks z bliską osobą a masturbacja daje zupełnie inne odczucia, nie wyobrażam sobie ograniczyć się tylko do samozadowalania kiedy żyję razem ze swoim partnerem

Kustosz

Masturbacja jest uzależniajaca a poza tym, co to za przyjemność? To nie to samo i jeszcze później autorce trudniej będzie czerpać jakąkolwiek przyjemność z seksu.

Vampire7

Rada raczej kiepska chyba. Ona zapewne umie się zadowalać sama, ale to nie jest to samo co seks z partnerem. Nie wiem czy chciałaby być w związku gdzie nie ma seksu, za to sami sobie osobno robią dobrze. To nie jest rozwiązanie problemu. Tutaj chyba tylko seksuolog i poważne rozmowy.

Simplyharder Odpowiedz

A ja mam znowu odwrotnie. Mam słabe libido i częstszy seks niż raz w tygodniu powoduje u mnie zmęczenie i niechęć. Czuje wtedy ze zmuszam się do czegoś na co nie mam ochoty. Są zawsze dwie strony medalu, oczywiście nie można nikogo winić albo wyzywać od egoistów, a najlepiej jakbyś miała kogoś kto tez lubi tak często.

Simplyharder

Szczerze mówiąc ciężko tu o receptę. Jedni mówią ze związek to kompromisy, inni ze związek kompromisów nie potrzebuje, by był właśnie tym udanym. Ja jestem za pierwsza opcja oraz za rozmowa i tłumaczeniem sobie nawzajem tych trudnych dla nas sytuacji. Widziałam tu wiele komentarzy, ze chłop egoista, a niestety bliżej mi do jego strony niż tej drugiej. Może podbudowa związku? Albo jakaś przerwa? Ponoć takie rzeczy mogą rozpalić „ogien” na nowo

Pewix Odpowiedz

Miałam identyczną sytuację, nawet te same rzeczy słyszałam od byłych partnerów.

Mam dwa rozwiązania, pierwsze, żebyś przejęła inicjatywę bo często facet "pójdzie w to". A drugie to sport. Wyładowywuję się na siłowni i napięcie seksualne myślę, że rozbijam w ten sposób.

asdf43asdvaevsdfFD Odpowiedz

mam ten sam problem tylko że jestem facetem. Pomaga wysiłek fizyczny i takie zajęcie się czymś innym. Najgorzej jest ciągle oczekiwać od drugiej strony tego bo to wewnętrznie wykańcza... A druga strona jest tak samo sfrustrowana jak ja tylko w drogą stronę... Odpuszczać, wysiłek fizyczny + zajęcie na codzień, pogodzenie się z brakami. Baaardzo mi pomaga odzyskać siebie. Powodzenia

Szturchnijbutem Odpowiedz

Wytlumaczcie mi, bo głupieje. Seks to przyjemność dla obu stron. Wcale nie musi wymagać wysiłku fizycznego z obu stron, bo bardziej zmeczoną stronę można odciążyć i przejąć inicjatywę. Można też na lenia się zadowolić nawzajem ręką. Dlaczego na masaż czy mizianie zawsze znajduje się ochota a na seks nie? Czy to z presji zadowalania partnera? Braku odpowiedniej komunikacji? Czy faktycznie pożądanie maleje i druga strona po prostu się nie podnieca?

Ckawka

Seks wymaga wysiłku psychicznego. Trzeba się na nim skupić, psychicznie nastawiać, sama gra wstępna wymaga wielkiej energii, by osiągnąć swoje podniecenie lub zwykłą chęć na seks. W samej penetracji trzeba się skupić na odczuwaniu, nie
myśleć o wszystkim dookoła, bo to rozprasza, dążyć w tym odczuwaniu do swojego orgazmu, bo sam to sobie nie przyjdzie, nawet jak partner dużo od siebie daje. A jeszcze przecież chce się dać coś drugiej stronie, zapewnić jej też podniecenie, przyjemność z seksu, a to Cię rozprasza z twojej przyjemności, więc skupiasz się jeszcze bardziej. Wiele kobiet nie dochodzi podczas każdego seksu, więc pojawia się też frustracja, że ten cały wysiłek idzie na marne (i cieszysz się tylko, bo chociaż partnerowi się udało mieć orgazm).
Seks jest strasznie pod tym względem męczący.

Opisuje swoje odczucia, każdy może mieć inne!!

Selevan1

To teraz ja opiszę swoje.. Oh wait.

Zihat Odpowiedz

O poruszyłaś ważny problem z którym zwykle borykają się mężczyźni, niestety są całkowicie w tej kwestii olewani przez kobiety, które uznają że skoro one nie mają takich potrzeb, to partner też ich nie ma, a nawet jak ma to jakoś sobie poradzi.
A to wcale nie jest takie byle co, jak co niektórzy myślą. Jak to mówią, syty głodnego nie zrozumie. Dodam jeszcze że ja rozumiem Cię doskonale :)

Selevan1

Ale jesteś facetem, i twoje potrzeby nie są ważne, bo powinieneś byś silny.

Dragomir

Prawdziwy drwal rabie co sie nawinie ;) a tak serio to ktos nie zrozumial sarkazmu @Selevana.

Selevan1

Ja właśnie mam wrażenie że zostałem dobrze zrozumiany, i stąd te minusy. Pamiętaj, ile procent kobiet to użytkownicy anonimowych. No i o mojej latce mizogina :).

Ale tak serio, to dziękuję wam anonimowi za odzew na wcześniejszy apel podczas wielkiego dołu. Wiele sobie przemyślałem, założyłem zeszyt planów, tego co zamierzam i co chciałbym osiągnąć w ciągu kilku lat, podzielony na szczegolowsze podkroki. Np prawo jazdy, przeprowadzka, nauka programowania, powrót do sklejania i malowania modeli, i tak dalej. (:

AleksanderV Odpowiedz

W czasach, kiedy jest tyle fantazyjnych zabawek z internetu dziwię się, że ktoś może liczyć jedynie na taką niedojdę. To przecież nawet nie jest zdrada.

Selevan1

Nie rozumiem, czemu gość za wyzwanie dostał ponad 30 plusów. Bo co, jak facet nie ma ochoty na seks częściej niż raz w tygodniu to jest miękką faja?

SelekcjaNaturalna Odpowiedz

Myślę że mógłbym pomóc, chociaz niektórzy uznali by to za nieetyczne xD

Kustosz Odpowiedz

Raz na kilka miesięcy to norma? 😂

Zobacz więcej komentarzy (20)
Dodaj anonimowe wyznanie