#CG6Xp
Razem z partnerem przeglądam strony, na których można zakupić tabletki poronne, i tu przechodzi mi przez myśl: dlaczego nie możemy ich zakupić w aptece? Wiem, jakie mamy prawo aborcyjne, ale czy nie byłoby bezpieczniej kupić ich na receptę?
To nie są tanie sprawy, więc proszę mi nie mówić, że młodzież brałaby je jak landrynki.
Czekam, aż polskie prawo się zmieni na bardziej przyjazne dla kobiety.
Przecież ci, którzy chcą usunąć ciążę i tak to zrobią, jak ja, a ci, którzy chcą chronić nienarodzone życie niech to robią, ale w swoim ciele... nie moim!
Masz rację - jak ktoś będzie chciał, to aborcję i tak zrobi. Jak kogoś stać, w sposób bezpieczny, a jak nie - w zagrażający życiu. Ale wiele wody musi upłynąć, nim coś się zmieni w tym kraju.
Co widać po minusach...
Zgadzam się z legalizacją, ale nadal, jeśli kogoś nie będzie stać, to nie dokona aborcji, bo przecież legalne nie oznacza refundowane. W czasach, kiedy państwa nie stać na wykonywanie odpowiedniej liczby badań, żeby uratować życie (choćby rezonansów), tym bardziej nie przekażą środków na refundację zabiegu, który mimo wszystko nie ratuje życia.
@Uzurpatorka
Jasne, że nie każdego będzie stać, ale wtedy inni ludzie i organizacje nie będą musiały kryć się z pomocą finansową kobietom, które chcą mieć aborcję.
Tylko, ze jak w Polsce stanie sie to legalne to babki w 8 miesiacu sobie beda chodzily na zabieg bo mozna i one sie rozmyslily tak jak w ameryce (zjadlo mi polskie znaki sorki)
@KlaraBarbara nie znam nikogo kto ma "lekkie" podejście do aborcji. To nie jest zabieg, który się wykonuje od tak.
Wakacyjny, w Ameryce właśnie takie podejście jest u lewicy i feministek, a z komentarzy widzę, że w Polsce też by się pełno znalazło. Powiedzą moje ciało i mój wybór i huj z tym, że dziecko przeżyje poza kobietą w inkubatorze już od 6 miesiąca i granica wciąż jest popychana jeśli chodzi o wiek przeżywających dzieci.
@KlaraBarbara Im bardziej rozwinięta ciąża, tym mocniej aborcja wpływa na ciało, więc wątpię, czy znalazłoby się sporo kobiet, które chciałyby dokonać aborcji w ostatnich tygodniach ciąży. Poza tym... kto powiedział, że to byłoby legalne? Można by wprowadzić prawo pozwalające na przerwanie ciąży na życzenie jedynie do momentu, gdy zarodek zaczyna być w stanie odczuwać ból.
@KlaraBarbara
Masz jakieś dane, które popierają te... "informacje", które podajesz? Bo sytuacja w krajach pozwalających na aborcję wygląda inaczej. Już sam fakt, iż powołujesz się na Amerykę świadczy o minimalnej wiedzy na ten temat, ponieważ różne stany mają różne legislacje - ostatnio głośno było o Alabamie, w której wprowadzono zakaz aborcji nawet w sytuacji gwałtu i kazirodztwa, a wyjazd do innego stanu pozwalający na aborcję karany ma być więzieniem. Poza tym, aborcja zawsze jest dozwolona tylko do któregoś miesiąca ciąży, gdy płód nie jest w stanie samodzielnie przetrwać poza organizmem matki. W 8 miesiącu to można ewentualnie dziecko wyjąć/wywołać poród, jeśli jest już martwe i zagraża matce.
ohlala, po przez Amerykę oczywiście powołuję się do stanów w których jest to legalne, przejście do innego stanu to kwestia kilku godzin jazdy samochodem. I’m Pro-Life | Change My Mind - Stevena Crowdera to seria obecnie 4 filmików na youtubie w któryh osoba pro-life rozmawia z pro-choice. Niestety lub stety są to filmy po angielsku, ale gość powołuje się do większości źródeł w późniejszych filmikach i przestawia solidną logikę która mnie mocno doedukowała.
Puszczalska15tka, czyli do 8 tygodnia po zapłodnieniu bo pomiędzy 8-10 tygodniem rozwija się wiele połączeń nerwowych w mózgu i od 8 tygodnia dzieci mają pewne refleksy, świadczące o tym, że coś je może boleć. Pytanie jak bliski jest ich ból bólowi osoby dorosłej, ale gdy mamy niemowlęta to raczej nikt się nie zastanawia. Dlaczego życie jest uznawane za życie dopiero od 8 tygodna? Czy nie jest uznawane za życie do porodu? Dlaczego? Dziecko w 8 miesiącu może się urodzić i mieć więcej praw niż płód kobiety w 8 miesiącu? Dawniej w 6 miesiącu urodzenie znaczyło śmierć najczęściej, teraz większość wcześniaków tanich da się uratować.
Marzę o tym, aby każdy człowiek mógł samodzielnie decydować o swoim ciele i tym co się z nim dzieje w 100%
TAK, zgadzam się w zupełności...
Postac Nie wiem czemu w dyskusji zawsze ktoś musi podać argument o eutanazji... Ja jestem na tak, wolałabym móc spokojnie odejść niż męczyć się z jakąś chorobą aż sama mnie zamęczy
Tak za eutanazją też... nie byłoby wtedy tylu samolubnych samobójców, którzy skaczą pod auto lub pociąg
Marzę o tym by eutanazja była dostępna jak już będę miał te 55 lat (jestem też za aborcją) starość nie jest dla mnie, ona mnie zbyt przeraża.
Tylko właśnie dyskusja o aborcji polega na tym, że osoby przeciw mają w dupie ciało kobiety bo jej ciało nie jest ważniejsze od rozwijającego się w niej życia. Gdyby płód był jej ciałem to nie mógł by mieć własnego kodu genetycznego i osobnej grupy krwi. Nie jej ciało nie może czuć bólu od 8 tygodnia istnienia
Hiholatek, przez takich jak ty z eutanazją możemy poczekać jeszcze trochę, bo to jest zwykłe samobójstwo. Eutanazja powinna być dostępna dla wszystkich boleśnie umierających bo utrzymywanie ich przy życiu jest bestialstwem w stosunku do chorych i ich cierpiących rodzin. Tak jak obecnie z opcją uśpienia zwierzaka
No autorka wyznania zadecydowała i zaszła w ciąże, teraz nosi też cudze ciało.
Anon19900508, nawet osoby pro aborcji się nie mogą zdecydować czy to jest jej ciało, czy to jet jej część ciała, czy może jednak pasożyt lub cudze ciało/ obcy człowiek
Strawberry9Tak. Wliczając w to oczywiście niechciane poczęte dzieci. Należy dać im dorosnąć i zdecydować czy chcą żyć...
Człowiek decyduje, uprawiając seks powinno się liczyć z dzieckiem
A mnie smuci twoje wyznanie, możecie mnie zacząć minusować, ale moje dziecko tez jest z wpadki i nie wyobrażam sobie bez niego życia :(
Jeśli jescze nie znalazłaś - Woman On Web. Sprawa nie tania (w okolicach 400zł) i czasożerna, ale pewna - możesz sprawdzić wszystko - od paragonów, recept, po to, czy w ogóle lekarz, który ci przepisuje tabletki poronne w ogóle istnieje. Do bodajże 8mego tygodnia można tabletki przyjąć w własnym domu. Do 12tego też zadziałają, ale zalecana jest obecność lekarza.
Oczywiście, nie mam zamaru namawiać(!) - to tylko i wyłącznie twoja i partnera decyzja. Przemyśl i przegadaj ją dobrze.
67462387
Przepraszam - WOMEN On Web.
Ja tylko dodam, że to jest organizacja, która pomoże nawet jak się nie ma tych 400zł. Można opisać w jakiej jest się sytuacji (i udowodnić) i albo obniżają koszt, albo szukają darczyńcy. Tak samo pomagają z rozwiązaniem dostawy, jeśli ktoś nie może mieć paczki dostarczonej do domu.
Kiedyś czytałam artykuł, że zawieszaja wysyłki do Polski bo celnicy przejmują przesylki. A Tobie autorko powodzenia!
Od jakiegoś czasu mają listę kodów pocztowych, które właśnie trafiają na te nieszczęsne przejęcia przesyłek. Generalnie na te "zakazane" nie wysyłają paczek - za to jest opcja odebrania w placówce pocztowej o kodzie, który nie jest skazany na zatrzymanie. :)
A ja tylko dodam, że działa prawidłowo. Kontakt jest zachowany nawet po aborcji, leki przychodzą zasłonięte, by nikt nie zobaczył nawet pod światło. Jest to wydatek ok. 100 euro.
Wiem, że to porównanie będzie zminusowane, ale czy jak dostaniesz mandat za zbyt szybką prędkość, to też twierdzisz, że jest to wina durnych przepisów? Ciąża jest swego rodzaju konsekwencją podejmowanych działań, a Ty dokonując aborcji, popelniasz morderstwo. I tak wiem, że jest to zaledwie zlepek komórek, ale zamiast to dziecko wychować, zawsze można oddać. A nie zabijać. I naprawdę daruj ie sobie z tą wolnością decydowania o własnym ciele.
Ale jest to decyzja dwóch stron, a konsekwencje ma tylko jedna.
To tak, jak w samochodzie jadą kierowca i pasażer, i mandat zamiast jest dla kierowcy, to jest do podziału na dwoje.
Popieram aborcję tylko po gwałcie, seks powinnien być przemyślany i liczyć się z tym że zabezpieczenie może nie zadziałać. Wpadka to tylko wyłącznie wasza wina
Tylko problem jest w tym, że konsekwencje seksu ponoszą kobiety. Na seks się decyduje dwoje, a tylko jedno nie musi myśleć o konsekwencjach, bo go 'cieleśnie' nie dotyczą. To kobieta musi wiecznie się tym tematem zamartwiać, wciąż bać, że zaciaży. A mężczyzna nawet się do namawiania pokusi, bo on tylko sobie zamoczy.
Dlatego, albo dajemy kobietom potem decyzję o do noszeniu lub nie ciąży, albo zaostrzamy prawo względem mężczyzn z partnerkami w ciąży.
#Ckawka. Podoba mi się pomysł z zaostrzeniem prawa, bardziej jednak to kobieta może zadecydować z jakim partnerem uprawiać seks, nikt jej do tego nie zmusza. Może wybrać sobie takiego, który sie zaopiekuję nieplanowanym potomstwem.
Tak swoją drogą, gdy kobieta nie chce seksu przed ślubem to facet który przy niej jest faktycznie ją kocha. Dużo łatwiej się wtedy poznać i zobaczyć czy pasuje się do siebie. Ale można się rozstać po paru czy kilkunastu latach i związać się z kimś Nowym, tylko życia może braknąć. Tak bez seksu to dużo szybciej można po prostu znaleźć tą drugą osobę. Rozpisalen się a i tak pewnie nikt nie przeczyta, ehhh.
o podstawowym prawie, prawie do życia TEGO DZIECKA nikt nie mówi. A co ono jest winne, że się pojawiło na tym świecie? Ale ty oczywiście widzisz tylko swoje "prawa" ...
Jakimś magicznym zrządzeniem losu wszyscy autorzy wyznań o takiej tematyce znajdują się w tym malutkim 1% nieskuteczności antykoncepcji, który jest przecież prędzej zabezpieczeniem producenta przed reklamacjami niż rzeczywistym wynikiem badań. Może po prostu nauczcie się poprawnie korzystać z antykoncepcji, albo przestańcie nazywać nią kalendarzyk.
,,Moim zdaniem aborcja powinna być obowiązkowa" :D
Genialne, wtedy nie będzie wątpliwości czy babka chce zatrzymywać, czy nie, czy jej ciąża pasuje, czy może była to wpadka. A na starość popełnimy wszyscy zbiorowe samobójstwo i zakończymy tą marną rasę
Jesli to sarkazm, to naprawdę wysokich lotów :D
Poza tym to tylko cytat ;)
Cóż, Polska kraj zacofany. Mieszkam w Anglii, i sama kiedyś korzystałam z tej tabletki. Po prostu poszłam do apteki, powiedziałam co chce, miły farmaceuta zabrał mnie do odoaobnionego pokoju, zadał kilka pytań, poprosił o dowód żeby upewnić się, że jestem pełnoletnia i kazał skonsumować tabletkę na jego oczach. Tu nawet żadnej recepty nie trzeba. Wystarczy być pełnoletnim, albo zjawić się z opiekunem. Nasz kraj taki piękny, stara się “przedstawić” z dobrej strony i zabrania “zabijać” nienarodzone dzieci. Ale czy oni nie widzą ile TYCH dzieci trafiło, trafia, i będzie trafiać do domów dziecka?! Nie widzą ile kobiet wyjeżdża do sąsiadów? Niby to my decydujemy o swoim życiu, ale niestety nie my decydujemy o swoim ciele. Kobieta została zgwałcona i jest w ciąży? No ma pecha. Kobieta mimo zabezpieczenia wpadła, a nie ma opcji że da radę utrzymać dziecko? No musi!! 14 latka jakimkolwiek innym sposobem zaciążyła? No aborcja jest nielegalna! Nie Ty decydujesz o swoim ciele!
Argument o domu dziecka niezupełnie do mnie przemawia. Przecież jest wiele par, które adoptują dzieci i tworzą im piękny i pełen miłości dom. Jeśli chodzi o gwałt to z tego co wiem, kobieta może legalnie dokonać aborcji. Nie chcę się odnosić co do wpadek bo myślę ze może wywołać to niepotrzebną gównoburze. A co do czternastek, to oprócz patologii (np. gwalt dokonany przez członka rodziny itp), to nasuwa mi się tylko nieodpowiedność za którą ponosi się konsekwencje.
Pytanie kto te konsekwencje ponosi? Bo moim zdaniem najbardziej poszkodowane jest niechciane dziecko, które nigdy nie będzie wiedziało co to normalny dom, rodzicielska miłość i poczucie bezpieczeństwa.
Masz rację lepiej zabić niż urodzić dziecko które się wychowa w domu dziecka i w przyszłości ułoży życie po swojemu znajdzie partnerkę/ partnera i będzie miało swoje własne dziecko i życie. Solidna logika. Ja bym wolała jednak pożyć niż umierać, ale kto co woli
Wychowa się w domu dziecka albo z matką, która będzie je katowała, bo po prostu nigdy dzieci mieć nie powinna.
Zresztą pisałam już w innym komentarzu - ja bym nigdy dziecka nie usunęła, sama jestem matką. Ale zdaję sobie sprawę, że życie to nie utopia. Ludzie są różni. Psychopatki też zachodzą w ciążę i lepiej, żeby dokonały aborcji, niż niszczyły życie swojego dziecka albo skatowały je na smierć w wieku kilku lat. A takich przypadków nie brakuje.
I tak, wolałabym się nigdy nie urodzić, niż być katowana i poniżana przez własną matkę. Nie każde niechciane dziecko ląduje w domu dziecka, a później znajduje kochającą rodzinkę, która je adoptuje.
DontBeRude, katujące matki się zgłasza, a zabijanie tylko dlatego, że dziecko może trafić do złej rodziny lub spędzić dzieciństwo w sierocińcu jest żałosną wymówką
Klara Tylko nie każda kobieta, jak już przejdzie tą ciężką, niechcianą ciąże, a potem poród będzie chciała oddać do domu dziecka. Skoro się już tyle wymeczyłam, to chce coś z tego mieć! W końcu na 'darmo' przechodzić ten cały ból! Żeby potem nie mieć z tego nic, tylko oddać? A to, że dziecko wtedy zostanie poduszką na ciosy, tej kobiety nie będzie obchodziło. Ona musiała urodzić (zrobić coś czego nie chciała), to dziecko musi znosić ciosy (też tego nie chce). To jest myślenie osoby, która została skrzywdzona psychicznie, a tym jest przechodzenie niechcianej ciąży. Chce się wyżyć na kimś, odreagować, dziecko tutaj pasuje idealnie, bo nie ma jak odejść.
Tego chcesz dla tych niechcianych, nieabortowanych dzieci?