#lFLnU

Krótka historia o mojej pierwszej "próbie" samobójczej.

Gdy miałam 8 lat, dostałam psa. Któregoś popołudnia zostałam sama w domu. Niestety zapomniałam wyjść z psem, więc załatwił się w pokoju. Wiedziałam, że jak mama wróci do domu, to się wścieknie.
Byłam zrozpaczona. Pomyślałam sobie, że najlepszym wyjściem będzie..... samobójstwo. Zrobiłam bałagan w pokoju (do dziś nie wiem czemu) i napisałam mamie list pożegnalny. W tym liście napisałam mniej więcej "Mamo, jestem córką diabła. Przepraszam". Pamiętam, że wzięłam nóż, przyłożyłam do ręki i... się rozmyśliłam. Podarłam list i niedługo potem wróciła mama.
Powiedziałam jej zapłakana, że zdenerwowałam się na psa i dlatego zrobiłam taki bałagan.
Furiatka Odpowiedz

Jak można się tak bać rodziców, żeby aż pozorować samobójstwo?

Kolor

Myślę, że nie chodzi tu stricte o strach przed rodzicami, a przed karą. Tak działa umysł małego dziecka, autorka miała dużo czasu do przyjścia mamy, ciagle o tym myślała i wyolbrzymiała karę. Motyw samobójstwa raczej dość randomowy, pewnie jakaś informacja z zewnątrz.

Katherina

@Kolor, uważam, że to jednak strach przez matką prawie pchnął autorkę do samobójstwa. "Wiedziałam, że jak mama wróci do domu, to się wścieknie." Autorka nic nie wspomina o karze, jedynie o złości matki. Coś kiedyś musiało się wydarzyć, być może była to nawet jednorazowa sytuacja, która w późniejszym czasie wpływa na łączenie matki z gniewem i to przy takiej mało poważnej sprawie.
Dorośli często nie zdają sobie sprawy jak ich zachowanie w stosunku do dziecka może na nie wpłynąć i wywołać paradoksalny strach przed rodzicami w pewnych sytuacjach, nawet jeśli na co dzień jest to kochająca rodzina.

Donat

@Furiatka, moja kuzynka kiedyś plunęła pestką od wiśni na białe spodnie mamy. Spanikowala i stwierdziła, że ucieka z domu, siedziała 3 h w krzakach i jadła mrówki żeby nie umrzeć z głodu, po czym zrobiło jej się zimno i wróciła do domu. Wbrew temu co pomyslisz, nigdy nie dostała nawet klapsa. Przestań wymyślać intrygi, dzieci mają różne genialne pomysły...

Canzas

Donat ty nie widzisz co twoja kuzynka robi. Jak mniemam nie jesteś obok kuzynki 24/7. Może się jej zdarzyć że krzyknie lub da przysłowiowego "klapsa".

Krokodylelzy Odpowiedz

A nie przyszło ci do głowy,żeby zamiast się zabijać po prostu po tym psie posprzątać?

NieMamMargaryny

nie spodziewajcie się wiele po małych dzieciach...

wjcchwsk Odpowiedz

Ja też kiedyś miałam podobną przygodę, chociaż nie chodziło o samobójstwo. Gdy miałam jakieś 5-6 lat wymyśliłam, że w ramach żartu zapozoruję, że mnie zamordowano. Otworzyłam okno w pokoju (że niby morderca tamtędy do mnie się dostał), wewnętrzną stronę dłoni pomalowałam czerwoną farbką akwarelową (że niby śmiertelna rana) i położyłam się na podłodze, wołając mamę. Mama nie przyszła, bo akurat była czymś zajęta, a mój doskonały plan nie wypalił :-(((

anonimowewyznania246 Odpowiedz

No błagam was przecież miała tylko 8 lat. W tym wieku wszystkie dzieci boi się tego że rodzi będzie na niego o coś zły ;D

ogienek Odpowiedz

Sam nie mam dzieci, ale jak czytam już n-te wyznanie na temat ich pomysłowości to aż się boję...

macko1234 Odpowiedz

a ja zapytam skąd mając 8 lat wiedziałaś co to samobójstwo i jak to zrobić ?

darekkoszmarek

telewiżyn

BrakTematux3 Odpowiedz

Kolejne wyznanie, które trafia do ulubionych :)

LeonardTwarz

Nie po to dodali ulubione zebys dalej spamowala

DzikaKunna

ahahahhah 😂😂😂😂

Dodaj anonimowe wyznanie